Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
„Liczę na to, że po naszej dyskusji to wsparcie dla Ukrainy będzie takie bardziej jednoznaczne” – mówił Tusk po spotkaniu z premierami Czech, Słowacji i Węgier. Widać jednak, że między liderami nie ma zgody.
„Dzisiaj testem na naszą współpracę są nasze działania w UE, bo o przyjaźni między narodami nie musimy się zapewniać, one są oczywiste i ugruntowane. To, co jest podstawą Grupy Wyszehradzkiej to, co zapisaliśmy w naszej deklaracji, w naszych sercach – to dzisiaj powinno mieć zastosowanie do naszej wspólnej polityki wobec Ukrainy” – mówił premier Donald Tusk na spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej (V4). Razem z premierami Czech, Słowacji i Węgier rozmawiali w Pradze przede wszystkim o pomocy Ukrainie.
Dzień wcześniej w Paryżu Czechy zaproponowały, by 800 tys. sztuk amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy pozyskać na rynkach krajów trzecich. Gotowość przystąpienia do tej inicjatywy zgłosiło 15 państw – w tym Polska.
Premier Słowacki Robert Fico i premier Węgier Viktor Orban podczas konferencji podkreślali, że nie zgadzają się na wysyłanie amunicji do Ukrainy. „Musimy rozmawiać, jak zakończyć tę wojnę” – mówił Orban. „Niektórzy patrzą na nią przez ukraińskie okulary. Węgry patrzą przez węgierskie. Przez pryzmat węgierski widzę to tak: musimy uratować jak najwięcej żyć i skończyć tę wojnę. Wojna może skończyć się wyłącznie dzięki rozmowom, musimy wybrać osoby, które będą brały udział w negocjacjach pokojowych” – powiedział.
Wtórował mu Fico, mówiąc, że „możemy wysłać do Ukrainy całą amunicję świata i mnóstwo pieniędzy”, ale to nie zakończy wojny. „Za dwa lata będziemy w tym samym miejscu, tylko z o wiele większą liczbą ofiar” – powiedział.
Polska i Czechy mają odmienne stanowisko i podkreślają, że Ukrainę należy wspierać, także wysyłając amunicję. „Mamy różne podejścia, ale dzisiaj rozmawialiśmy o tym jak można wspólnie działać na rzecz Ukrainy, jako ofiary napaści rosyjskiej. Po tej rozmowie myślę, że jest możliwe zbudowanie, przynajmniej fragmentarycznie, takiej wspólnej pracy na rzecz pomocy Ukrainie. Liczę na to, że po naszej dyskusji to wsparcie dla Ukrainy będzie bardziej jednoznaczne” – powiedział Tusk.
Na pytanie, czy któryś z czterech krajów planuje wysłać wojsko do Ukrainy, wszyscy premierzy odpowiedzieli przecząco. „Nie będziemy wysyłać wojsk” – zadeklarował Tusk. „To jest prosta droga do trzeciej wojny światowej”- powiedział Fico.