Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Premier spotkał się z protestującymi rolnikami. Po długich rozmowach, na konferencji prasowej ogłosił: Polska przedstawi UE szereg postulatów dotyczących Zielonego Ładu.
„Osoby, z którymi dziś rozmawiałem, mówią wprost: chcemy wesprzeć Ukrainę, ale nie kosztem polskiego rolnika. Tu chodzi o ich życie” – mówił premier Donald Tusk na konferencji prasowej po szczycie rolniczym w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie.
Zapowiedział opracowanie postulatów dotyczących Zielonego Ładu, które Polska zaprezentuje na forum unijnym. „Wszystkie zapisy dotyczące rolnictwa w okresie wojny są kolejnym ciosem, więc muszą być zawieszone. Nie ma dziś mowy o tym, żeby zapisy Zielonego Ładu były przymusowe. Musimy od tego odstąpić. Rolnicy są gotowi realizować Zielony Ład, tam, gdzie to jest możliwe i zrozumiałe, ale nie zgadzają się na realizowanie przymusów, które są przesadzone. Jesteśmy po tej samej stronie. Przygotujemy te postulaty, a polskie rolnictwo nie będzie respektowało zapisów, jeśli one nie ulegną zmianie” – mówił Tusk.
Jak podkreślał, rząd razem z rolnikami będzie działał „na rzecz objęcia embargiem płodów rolnych rosyjskich i białoruskich”.
„Niewyobrażalne, że nadal dopływają do Europy bez żadnych obostrzeń” – mówił premier.
Jakie jeszcze postulaty pojawiły się w trakcie rozmów?
Tusk podkreślał również, że premier Ukrainy Denys Szmyhal zadeklarował, że władze w Kijowie są gotowe do zamknięcia granicy, jeśli blokady będą kontynuowane. Miałaby przejeżdżać przez nią pomoc militarna i humanitarna, ale całkowicie zostałby wstrzymany handel z Ukrainą. „Taka decyzja będzie miała konsekwencje, bo będzie obustronna – to nie jest wymarzony scenariusz, ale musimy mieć go na uwadze” – powiedział Tusk.
Podczas konferencji zaznaczał, że rolnicy, którzy przyszli na spotkanie, nie są zainteresowani politycznym konfliktem. „Chcą rozwiązania problemu. A ja jestem zobowiązany poszukać tych rozwiązań” – mówił.
Podczas rozmów doszło do spięcia, a z sali po około 30 minutach wyszli przedstawiciele „Solidarności”, Samoobrony i „Korony”. Część organizacji rolniczych została jednak w środku i dalej rozmawiała z premierem.
Zapytany o ten incydent Tusk wyjaśniał, że jedna z osób, która wyszła z sali domagała się obecności TV Republika – mimo że media nie uczestniczyły w spotkaniu. Niektórzy rolnicy chcieli także, żeby podczas rozmów był obecny były minister rolnictwa z rządu Jana Olszewskiego, Gabriel Janowski. Kiedy nie dostał na to zgody, niektórzy rolnicy wyszli z sali.
Po spotkaniu również przedstawiciele środowiska rolniczego zorganizowali konferencję. Jak deklarowali, rozmowy były trudne, gorące, ale mogą zaowocować konkretami. „Czekamy na postulaty” – mówili rolnicy.
Podkreślali również, że premier nie sprzeciwia się protestom, dlatego będą one kontynuowane. Nie padła deklaracja, czy strajk generalny 6 marca jest aktualny. „To spotkanie nie było po to, żebym rozmiękczył wolę protestów. To nie był przedmiot naszych rozmów” – mówił Tusk.