Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Premier Donald Tusk zwiększył presję na prezydenta Andrzeja Dudę i zagroził przedterminowymi wyborami. Dlaczego?
Do tej pory to Jarosław Kaczyński straszył, że Sejm może się sam rozwiązać i Polskę za chwilę czekają kolejne wybory parlamentarne. Pretekstem miało być to, że budżet przegłosowany przez Sejm bez udziału Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, został przyjęty nieprawidłowo. Ten argument został wielokrotnie obalony.
We wtorek „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że prezydent Andrzej Duda rozważa skierowanie budżetu do Trybunału Konstytucyjnego z innych powodów. Miałoby chodzić o niedostateczne finansowanie niektórych instytucji państwowych: „Trybunału Konstytucyjnego, Instytutu Pamięci Narodowej, Sądu Najwyższego czy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To instytucje kontrolowane przez ludzi PiS, dlatego partia Jarosława Kaczyńskiego do końca walczyła o zwiększenie ich budżetów” – pisze „Wyborcza”.
We wtorek 30 stycznia 2024 do tych pogłosek odniósł się na konferencji prasowej Donald Tusk.
O Trybunale Konstytucyjnym Tusk powiedział, że „klasyczny przykład instytucji tworzonej wadliwie, nie powinno się uznawać ich decyzji”.
Po czym premier odniósł się do możliwego ruchu Andrzeja Dudy:
„Jeśli rzeczywiście z jakąś nadzwyczajną kreatywnością znajdą sposób, żeby blokować możliwości funkcjonowania państwa. Jeśli prezydent Duda na polecenie Jarosława Kaczyńskiego chciałby uniemożliwić wypłatę ludziom pieniędzy, to wtedy być może ja się zdecyduję wspólnie z koalicjantami na skrócenie kadencji i rozpisanie nowych wyborów”.
Prezydent dostał ustawę budżetową 24 stycznia (środa). Ma siedem dni na decyzję o jej podpisaniu.
Według wielu powyborczych sondaży poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości spada, a dla rządzącej koalicji – rośnie. Niektóre badania opinii pokazują, że Koalicja 15 Października byłaby blisko osiągnięcia większości, która pozwoliłaby odrzucać weto prezydenta.
Należy też pamiętać, że skierowanie ustawy budżetowej do TK nie zatrzymuje działania państwa. Wyjaśniała to w OKO.press Dominika Sitnicka:
Przeczytaj także:
Inna sprawa, że kampanie wyborcze mają nieoczekiwaną dynamikę i nie należy z góry przesądzać wyniku.