0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

13:07 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jazwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jazwieck...

Gen. Szymczyk odpowie za odpalenie granatnika. Wykryto 27 nieprawidłowości

„Zdecydowałem, że zostaną złożone zawiadomienia do prokuratury” – przekazał minister Marcin Kierwiński. Były komendant główny policji Jarosław Szymczyk odpowie za przewiezienie granatnika przez granicę i wystrzelenie go na komendzie.

„Skala bałaganu i niekompetencji doprowadziła do tego, że nie podjęto żadnych działań, aby chronić ludzi, którzy byli w budynku komendy policji. Czymś niepojętym jest, że nie zarządzono ewakuacji, a zajmowano się jedynie tym, żeby jak najmniej osób dowiedziało się o tym, co się wydarzyło”- mówił na konferencji minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.

MSWiA zakończyło audyt w sprawie odpalenia granatnika w budynku Komendy Głównej Policji przez gen. Jarosława Szymczyka. Wykryto aż 27 nieprawidłowości. „Które pokazują skalę degrengolady i upadku zarządzania policją przez komendanta Szymczyka i polityków PiS” – mówił Kierwiński.

Będą zawiadomienia do prokuratury

Minister Kierwiński zapowiada trzy zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

  • Pierwsze będzie dotyczyć gen. Szymczyka i art. 263 paragraf 2 Kodeksu Karnego: „Kto bez wymaganego zezwolenia posiada broń palną lub amunicję, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
  • Drugiej również dotyczy gen. Szymczyka. Tym razem chodzi o art. 231 paragraf 1 Kodeksu Karnego: „Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Kierwiński wyjaśniał, że Szymczyk działał na szkodę interesu publicznego przez niewydanie polecenia testu pirotechnicznego granatnika. „Podczas wizyty w Ukrainie pan gen. Szymczyk miał pełne możliwości, aby nakazać sprawdzenie granatnika. Nie zrobił tego” – mówił szef MSWiA.
  • Trzecie zawiadomienie ma dotyczyć możliwości popełnienia przestępstwa z art. 231 – „niedopełnienie obowiązków w związku z wystąpieniem zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi„. Kierwiński wyjaśniał, że ”nie zadziałały żadne procedury„, a rząd i komendant główny zajęli się ”bezpieczeństwem informacyjnym„, czyli zapewnieniem, żeby informacja o wybuchu nie wyciekła. Podkreślał, że Komenda Główna Policji powinna zostać ewakuowana. ”Gdyby trajektoria lotu byłaby inna, mielibyśmy do czynienia z katastrofą budowlaną. Nie chcę spekulować, ale to wiązałoby się z zagrożeniem życia funkcjonariuszy" – dodał.

Co się stało w gabinecie Szymczyka?

Do wybuchu granatnika doszło 14 grudnia 2022. Wybuch miał miejsce w pomieszczeniu sąsiadującym z gabinetem komendanta. W wybuchu lekko poszkodowany został sam komendant Szymczyk oraz pracownik ochrony komendy. Szymczyk wyjaśniał w TVP, że „chciał ustawić pionowo” jeden z dwóch granatników i wtedy doszło do eksplozji. To nie był jego zdaniem wystrzał, ale „ewidentnie eksplozja”. Mówił, że w pomieszczeniu był sam – co potwierdził audyt MSWiA.

Szymczyk otrzymał granatnik jako prezent podczas oficjalnej wizyty w Ukrainie. Przewiózł go przez granicę, posługując się paszportem dyplomatycznym i nie zgłosił Straży Granicznej, co wwozi do Polski.

11:33 23-02-2024

Prawa autorskie: KPRMKPRM

Po spotkaniu Tusk-von der Leyen. Środki z KPO odblokowane

W Warszawie Donald Tusk spotkał się z Ursulą von der Leyen i premierem Belgii Alexandrem De Croo. „Mam dobrą wiadomość” – powiedziała szefowa Komisji Europejskiej i zapowiedziała odblokowanie KPO oraz funduszu spójności.

„Jesteśmy pod wrażeniem wysiłków Polaków w odbudowie państwa prawa” – powiedziała szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen na konferencji po rozmowach z Donaldem Tuskiem i premierem Belgii Alexandrem De Croo. „Wspólnie będziemy chronić praworządność w Europie, to bezwzględne warunki, żeby obywatele czuli się bezpiecznie. Cieszę się z planu działania polskiego rządu, to jasna mapa drogowa, a wysiłki zdecydowane, opierające się na reformach i krokach, jakie podęliście, żeby przywrócić praworządność. Dlatego w KE zapadną dwie decyzje w sprawie funduszy unijnych, które uwolnią prawie 137 mld euro dla Polski” – mówiła.

Chodzi o pieniądze z KPO i funduszy spójności. Do tej pory środki unijne były zamrożone, bo Polska nie spełniała praworządnościach kroków milowych. „Warto być przyzwoitym” – Donald Tusk w odpowiedzi na deklarację szefowej KE zacytował Władysława Bartoszewskiego. „Ale czasami też opłaca się być przyzwoitym” – dodał.

Rozmowy o rolnikach

Podczas spotkania w Warszawie rozmawiano również o protestach rolników.

„Chciałbym to podkreślić: protestujący rolnicy nie są antyukraińscy. Zdarzają się prowokatorzy, ale z tym sobie poradzimy. Rolnicy protestują na granicy, nie dlatego, że są przeciwko Ukrainie. To są często osoby, które pomagały Ukraińcom, udostępniały swoje mieszkania. Ale proszę dobrze zrozumieć, z puntu widzenia rolnika UE jest od tego, żeby pomóc Ukrainie w wojnie z Rosją, ale jednocześnie od tego, żeby chronić rynek unijny” – mówił Donald Tusk. Zapowiedział, że przed krajami UE długa droga i dużo pracy, żeby rozwiązać problem dotyczący rolnictwa.

Ursula von der Leyen podkreślała, że „docenia pracę i wysiłki rolników”, dlatego UE już wspiera ich 22 mld euro ze wspólnej polityki rolnej. „Pierwsza płatność w ramach funduszu to 4,1 mld euro” – zapowiedziała. Te pieniądze mają pomóc polskim rolnikom w modernizacji produkcji i wejściu na nowe rynki. Szefowa KE zapowiada, że Unia chce ułatwić życie rolnikom, rezygnuje więc z pomysłów ugorowania części pól i planuje zmniejszyć biurokrację.

Dalsze wsparcie dla Ukrainy

Tusk, von der Leyen i De Croo zadeklarowali również dalsze wsparcie dla Ukrainy. „Jednogłośnie przyjęliśmy kolejną transzę sankcji dla Rosji” – powiedział premier Belgii.

„Jutro miną dwa lata, od kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę” – mówiła szefowa KE. „Wspieramy Ukrainę. Ukraińcy walczą o praworządność, o wolność, o nasze wartości i bezpieczeństwo, będziemy ich wspierać tak długo, jak to konieczne” – dodała. Podkreślała, że „Putin i przyjaciele” sieją w Europie dezinformację. Ma powstać specjalny polsko-niemiecki zespół, który będzie działał przeciwko tej propagandzie. „Unia będzie wasze działania wspierać” – zadeklarowała.

10:55 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja wyborcza.plFot. Jakub Orzechows...

Ukraiński minister rolnictwa reaguje na decyzję Tuska

„Ukraina z zadowoleniem przyjmuje wszelkie kroki na rzecz zmniejszenia napięcia na granicy z Polską” – oświadczył ukraiński minister rolnictwa Mykoła Solski.

„Z zadowoleniem przyjmujemy i doceniamy wszelkie praktyczne kroki, które pomogą rozwiązać kwestie, które pojawiły się na granicy i zmniejszyć to emocjonalne napięcie po obu stronach. Należy sprawić, żebyśmy mogli poruszać się przez granicę płynnie” — powiedział Mykoła Solski w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Kijowie.

To odpowiedź na deklarację Donalda Tuska, że przejścia graniczne z Ukrainą oraz wskazane odcinki dróg i torów kolejowych zostaną wpisane na listę obiektów infrastruktury krytycznej. To ma zagwarantować, że pomoc wojskowa i humanitarna będą docierały bez opóźnień na Ukrainę.

„Im więcej takich praktycznych kroków, tym bardziej zmniejszymy rozmiary tego problemu, który – moim zdaniem – jest w dużej mierze naciągany” – dodał Solski.

Zapytany przez PAP o to, czy 28 marca podczas spotkania w Warszawie między polskim a ukraińskim rządem dojdzie do porozumienia, odpowiedział: „Abstrahując od dat, czy będzie to jutro, czy 28 marca, my po stronie ukraińskiej chcemy, oczywiście, załatwić te sprawy tak szybko, jak to możliwe. Taki nastrój, by ten problem rozwiązać, panuje również w polskim rządzie”.

10:03 23-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Zmiany w TVP. „Dyrektorów jest za dużo”

Likwidator TVP Daniel Gorgosz powiedział w rozmowie z „Polityką”, że dyrektorów w TVP jest za dużo. Właśnie rozpoczęła się likwidacja części dyrekcji kanałów tematycznych Telewizji Polskiej

Obecnie w TVP na stanowiskach dyrektorskich jest zatrudnionych około 100 osób, a kierowniczych — 300. Likwidator zapowiada, że ta liczba znacząco się zmniejszy, a o zmianach pracownicy zostali poinformowani w czwartek.

"Obecnie w spółce zachodzą zmiany, które mają na celu wyznaczenie nowych standardów w procesie zarządzania oraz racjonalizację kosztów. Na tym etapie nie możemy informować o szczegółach – przekazało portalowi Wirtualnemedia.pl biuro prasowe TVP.

Jak informuje portal, osobnymi strukturami przestaną być TVP Nauka, TVP ABC (jego dyrekcja odpowiada też za kanały Alfa TVP i wirtualny TVP ABC 2) i TVP Kobieta. Zniknie też Centrum Kultury i Historii, odpowiedzialne za stacje TVP Kultura, TVP Historia, TVP Dokument, TVP HD oraz wirtualne stacje TVP Kultura 2 i TVP Historia 2. Kanałami ma zarządzać biuro programowe, które obecnie odpowiada za główne anteny TVP1, TVP2 oraz powtórkowe stacje TVP Rozrywka i TVP Seriale.

Osobnymi strukturami pozostaną na razie stacje zagraniczne: Belsat TV, TVP World, TVP Polonia czy TVP Wilno. Dyrekcje zachowują też TVP3 czy TVP Sport.

Redukcje mają ograniczyć wydatki TVP na kanały tematyczne. Zdaniem likwidatora Daniela Gorgosza w budżecie Telewizji Polskiej brakuje obecnie 2,6 mld zł.

08:59 23-02-2024

Prawa autorskie: Intuitive Machines/NASAIntuitive Machines/N...

„Odyseusz” wylądował na Księżycu. To pierwsza taka misja

„Dzisiaj, po raz pierwszy od ponad pół wieku, Stany Zjednoczone wróciły na Księżyc” – powiedział szef NASA Bill Nelson po lądowaniu „Odyseusza” na Księżycu. To pierwszy komercyjny statek, który ukończył taką misję.

Sonda „Odyseusz” to komercyjny projekt firmy Intuitive Machines z Houston, wspierany finansowo przez NASA. Został wystrzelony z Ziemi tydzień temu, w środę (21 lutego) wszedł na orbitę Księżyca, a w nocy z czwartku na piątek przystąpił do lądowania. Nie obyło się bez problemów: na orbicie okazało się, że nie działają laserowe dalmierze, które miały mierzyć prędkość opadania i odległość do powierzchni księżyca.

Na szczęście „Odyseusz” miał na pokładzie jeszcze lidar od NASA, który miał być testowany w tym locie. W ostatniej chwili zaktualizowano oprogramowanie statku, przełączając go na sprzęt NASA.

Połączenie po północy

Pierwsze, dość słabe, połączenie z Księżyca „Odyseusz” nawiązał w nocy z czwartku na piątek o godzinie 0:23 CET (czasu środkowo europejskiego). Po około dziesięciu minutach uległo wzmocnieniu.

„Odyseusz” stanął na płaskiej równinie niedaleko krateru Malapert A, ok. 300 km od południowego bieguna Księżyca – żaden statek nie lądował tak blisko bieguna. Planowo ma spędzić tam siedem dni. Wcześniej wykryto, że w niektórych kraterach w tym rejonie jest lód, a naukowcy poinformowali o możliwych „miliardach ton wody” na Księżycu. Szef NASA Bill Nelson podkreślał, że ryzyko misji jest tego warte, „aby sprawdzić, czy wody jest pod dostatkiem. Bo jeśli jest woda, jest też paliwo rakietowe: wodór i tlen. I moglibyśmy mieć stację benzynową na południowym biegunie Księżyca".

Amerykańskie marzenie

„Odyseusz, napędzany przez firmę o nazwie Intuitive Machines, wystrzelony na rakiecie SpaceX i przewożący mnóstwo instrumentów naukowych NASA, niesie marzenie o nowej przygodzie w nauce, innowacjach i amerykańskim przywództwie w przestrzeni kosmicznej” – powiedział szef NASA Bill Nelson.

To pierwsza w historii prywatna misją, która wylądowała na Księżycu – wcześniejsze komercyjne próby zakończyły się porażkami. Dla Stanów Zjednoczonych to drugie takie lądowanie – po misji Apollo z 1972 roku. W ostatnich latach udane lądowania przeprowadziły agencje kosmiczne z Chin, Indii, Japonii.