0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

15:31 04-12-2023

Prawa autorskie: Foto FREDERICK FLORIN / AFPFoto FREDERICK FLORI...

Wybory do PE: Proeuropejskie partie z bezpieczną większością, ale skrajna prawica rośnie

Proeuropejskie partie zrzeszone w Europejskiej Partii Ludowej, Odnowić Europę oraz Grupie Socjalistów i Demokratów wciąż wiodą prym w Europie.

Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się pod koniec listopada, ugrupowania te zdobyłyby w sumie 406 miejsc z 705, co dałoby im bezpieczną większość niezbędną do podejmowania kluczowych decyzji w UE – wynika z sondażu Europe Elects.

Grupy te od lat tworzą nieformalną koalicję w PE, a większość aktów ustawodawczych przechodzi ich głosami.

W ostatnich miesiącach zarysowuje się jednak między nimi coraz więcej różnic nie do pogodzenia. Np. S&D i Odnowić Europę chcą zmiany traktatów i rozszerzenia, a EPL jest wobec tego znacznie bardziej sceptyczna. EPL chce też wstrzemięźliwości w kwestiach zielonej transformacji, podczas gdy S&D oraz Odnowić Europę oczekują szybkich zmian.

EPL znowu górą

Europejska Partia Ludowa, która zrzesza partie centroprawicowe oraz ludowe z całej Europy (w tym PO i PSL z Polski), od lipca 2023 znajduje się w trendzie wzrostowym i odbija się po mocnych spadkach, których doświadczyła w 2021 i 2022 roku.

Grupa, która obecnie ma 178 posłów w europarlamencie, według najnowszego sondażu wprowadziłaby do PE 175 europosłów. To tylko trzech mniej niż obecnie, podczas gdy jeszcze w listopadzie 2021 sondaże dawały jej tylko 146 posłów.

Ostatnio wynik EPL poprawił się m.in. dzięki rosnącemu poparciu dla partii z tej grupy w Polsce (PO i PSL), a także jednemu transferowi: duński Sojusz Liberalny przeszedł z grupy Odnowić Europę do EPL.

EPL to największa grupa polityczna w Parlamencie Europejskim od czasu wprowadzenia powszechnych wyborów do PE w 1979 roku.

S&D utrzymuje pozycję, tracą liberałowie

W nieco innej sytuacji jest centrolewicowa Grupa Socjalistów i Demokratów, która obecnie ma w PE 141 europosłów. Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się pod koniec listopada, grupa zdobyłaby jeden mandat więcej, wprowadzając do PE 142 europosłów.

To nienajgorsza sytuacja, choć dwa lata temu S&D mogła liczyć na większe poparcie, które dawało jej nawet 155 mandatów.

W tendencji spadkowej znajduje się za to grupa Odnowić Europę, zrzeszająca głównie europejskie partie liberalne. Gdyby wybory odbywały się pod koniec listopada 2023, grupa, która ma obecnie 101 mandatów w PE, mogłaby zdobyć tylko 89 miejsc w PE.

Na gorszy wynik grupy częściowo wpływa malejące poparcie partii La République en marche (LREM) prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Francuska partia rządząca znajduje się w bardzo negatywnym trendzie od listopada 2022. To wówczas zaostrzyły się antyrządowe protesty we Francji. W ich wyniku pod koniec 2022 roku prowadzenie we francuskich sondażach objął antyeuropejski Front Narodowy Marine Le Pen.

Rośnie poparcie dla skrajnej prawicy

Pomimo że partie proeuropejskie mają szansę na bezpieczną większość w następnym europarlamencie, wciąż widoczny jest wzrost nastrojów antyeuropejskich na kontynencie.

Obie grupy skrajnej prawicy – grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) zrzeszającą m.in. PiS i Suwerenną Polskę, oraz znacznie bardziej antyeuropejska grupa Tożsamość i Demokracja (ID) mogą liczyć na znaczne wzrosty w następnych wyborach do PE.

Pewnym novum jest to, że gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się pod koniec listopada, antyeuropejska Tożsamość i Demokracja miałaby więcej europosłów niż eurosceptyczna Grupa Konserwatystów i Reformatorów.

W obecnym PE jest odwrotnie: EKR ma 67 posłów, a ID 60.

Najnowszy sondaż pokazuje, że grupa Tożsamość i Demokracja mogłaby zdobyć nawet 87 miejsc w PE – o 27 więcej niż obecnie, zaś Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy – 83 mandatów (o 16 więcej niż obecnie).

Zyski grupy Tożsamość i Demokracja są związane m.in. z wynikami listopadowych wyborów parlamentarnych w Holandii oraz z sytuacją polityczną we Francji. Skrajnie prawicowa i antyislamska Partia Wolności Geerta Wildersa (Partij voor de Vrijheid – PVV) w najnowszym sondażu zdobywa 5 mandatów do PE więcej niż obecnie.

Rośnie też poparcie Frontu Narodowego we Francji, co przekłada się na 3 mandaty dla ID do PE więcej.

Tracą Zieloni, Lewica bez zmian

Nie najlepiej radzi sobie za to grupa Zielonych / Nowe Przymierze Europejskie oraz grupa Lewicy. Według najnowszego sondażu Zieloni w nowym PE mogliby liczyć na 52 mandaty – o 18 mniej niż mają obecnie (70).

Lewica, która jest najmniejszą grupą w PE (ma obecnie 37 europosłów), według najnowszego sondażu mogłaby liczyć na utrzymanie tego stanu, ale nie jest to koniecznie powód do radości. Jeszcze w maju sondaże dawały tej grupie ponad 50 mandatów.

EPL rzuca wyzwanie skrajnej prawicy

Świadomi niebezpiecznych trendów, wyzwanie skrajnej prawicy rzucają głównie partie stowarzyszone w Europejskiej Partii Ludowej.

Grupa ta, po latach wspierania polityk kojarzonych tradycyjnie z lewicą (głównie prośrodowiskowych – np. Zielonego Ładu), w kolejnych wyborach stawia na bardziej tradycyjnie prawicową agendę.

Partie EPL w różnych krajach członkowskich stawiają na takie tematy jak bezpieczeństwo rozumiane m.in. jako ograniczenie zmian, zastopowanie migracji, rozwój miejsc pracy oraz konkurencyjność przemysłu. Tym kwestiom ma być podporządkowane tempo zielonej transformacji.

Partia będzie też zachowywać dość koniunkturalną wstrzemięźliwość w kwestii reformy i rozszerzenia UE i na pewno nie będzie się opowiadać za żadnymi radykalnymi zmianami równowagi sił w Europie.