Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Do drugiej tury wyborów prezydenckich w Finlandii przechodzą Alexander Stubb z wynikiem 27,2 proc. głosów i były szef MSZ Pekka Haavisto z 25,8 proc. uzyskanych głosów.
W nocy z niedzieli na poniedziałek fińskie media podały, że policzono już 99,9 proc. głosów. 11 lutego odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich, do których przeszli były premier Alexander Stubb i były minister spraw zagranicznych Pekka Haavisto. Otrzymali odpowiednio 27,2 i 25,8 proc. głosów.
Na trzecim miejscu znalazł się kandydat skrajnie prawicowej partii Finów, Jussi Halla-aho. Uzyskał 19 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 74,9 proc.
Alexander Stubb z współrządzącej w Finlandii centroprawicowej partii Koalicja Narodowa był w przeszłości ministrem handlu, ministrem spraw zagranicznych, ministrem finansów oraz europosłem. W latach 2014-2015 był premierem Finlandii.
W rozmowie z brytyjskim „Guardianem” powiedział, że zrezygnował z politycznej emerytury z powodu inwazji Władimira Putina na Ukrainę.
„Będąc w rządzie przez osiem lat z rzędu i sprawując wszystkie kluczowe stanowiska, w 2016 roku czułem, że, jak to się mówi, zrobiłem to dla Boga i kraju. Mój plan nie zakładał powrotu do polityki, a już na pewno nie do polityki krajowej… ale atak Putina na Ukrainę to zmienił” – powiedział.
Na Stubba – jak wynika z rozkładu już podliczonych głosów – głosowali nie tylko zwolennicy partii Koalicja Narodowa, ale także szwedzkojęzyczni Finowie. Kandydat na prezydenta sam wywodzi się z dwujęzycznej rodziny: jego ojciec należał do szwedzkojęzycznej mniejszości, a matka była fińskojęzyczna.
Jego kontrkandydat, członek Partii Zielonych startujący jako niezależny Pekka Haavisto to były minister środowiska, minister rozwoju (w rządzie Stubba) i szef fińskiego MSZ. Za jego kadencji Finlandia dołączyła do NATO. Dwukrotnie kandydował już na prezydenta – w 2012 r. i 2018 – ale za każdym razem pokonywał go odchodzący obecnie ze stanowiska Sauli Niinistö.
Jeśli zwycięży w wyborach, będzie pierwszym Zielonym oraz otwarcie homoseksualnym prezydentem Finlandii. Żyje w rejestrowanym związku partnerskim z pochodzącym z Ekwadoru Nexarem Antoniem Floresem.
Zdobył większość głosów w Helsinkach i Turku.
Prezydent Finlandii jest jednocześnie dowódcą armii oraz jest odpowiedzialny za politykę zagraniczną we współpracy z rządem. Reprezentuje kraj na szczytach NATO oraz podczas spotkań z przywódcami międzynarodowymi – wybór kandydata zdecyduje więc o przyszłości i nowych kierunkach we współpracy Finlandii z innymi państwami.