0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Dzień na żywo. Ostatni dzień kampanii samorządowej

Na żywo

Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach

Google News

11:15 17-02-2024

Prawa autorskie: 17.02.2024 Kielce , Targi Kielce . Lider PSL Wladyslaw Kosiniak - Kamysz (L) oraz lider Polski 2050 Szymon Holownia (P) podczas konwencji Trzeciej Drogi . Fot. Wojciech Habdas / Agencja Wyborcza.pl17.02.2024 Kielce , ...

Zaczyna się konwencja Trzeciej Drogi w Kielcach. Hołownia chce współpracy, a nie konfliktów

„Czas na politykę, w której będzie rządzić współpraca, a nie konflikt” – mówi Szymon Hołownia, otwierając konwencję Trzeciej Drogi przed wyborami samorządowymi. Na miejscu jest reporterka polityczna OKO.press, Agata Szczęśniak.

Konwencję rozpoczęła minuta ciszy dla zamordowanego przez reżim Putina Aleksieja Nawalnego. „Nie może być zgody, żeby takie rzeczy działy się w naszym bezpośrednim sąsiedztwie” – mówił Szymon Hołownia.

„Opowiemy o tym, dlaczego i po co Trzecia Droga. Mówili, że to niemożliwe, że stara i młoda partia – to się nie może udać. Czas na politykę, w której będzie rządzić współpraca, a nie konflikt” – mówi Szymon Hołownia.

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla natomiast, że "To nasi wyborcy zdecydowali. Gdybyśmy nie mieli 65 posłów, gdyby nie 3 mln głosów na Trzecią Drogę – byłaby trzecia kadencja PiS-u”.

Kosiniak-Kamysz kolejny raz krytykuje też Zielony Ład. Mówi, żeby teraz o „zapomnieć o ambitnych celach klimatycznych, bo musimy się zbroić”. To linia sprzeczna z tym, z czym zaczynała jako partia Polska 2050.

W kwietniowych wyborach Trzecia Droga będzie walczyć nie o trzecie, ale w wielu miejscach o drugie miejsce. W Świetokrzyskim jest to właściwie przesądzone. Właśnie w województwie świętokrzyskim PSL zrobił w 2018 roku najlepszy wynik: 25,52 proc.

Z kolei Koalicja Obywatelska nigdzie indziej nie poradziła sobie tak słabo. W Świętokrzyskim miała zaledwie 11,79 proc. Dla PiS-u był to jeden z wyższych wyników — 38,40 proc. Tylko w czterech województwach partia Kaczyńskiego poradziła sobie lepiej.

11:01 17-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Julia Nikhinson / AFP)Fot. Julia Nikhinson...

Donald Trump skazany za oszustwa finansowe. Musi zapłacić 350 mln dolarów

„Tyraniczne nadużycie władzy”, „polityczne zamówienie” – tak Donald Trump i jego prawnicy określają ten wyrok oparty na jasnych i mocnych dowodach.

Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump został skazany w piątek 16 lutego za oszustwa finansowe przez sąd w Nowym Jorku – donosi The New York Times.

Trump będzie musiał zapłacić 350 milionów dolarów kary za oszustwa finansowe w jego rodzinnej firmie Trump Organisation: wielokrotne zawyżanie wyceny majątku firmy celem pozyskania kredytów bankowych na lepszych warunkach. Ma też zakaz prowadzenia działalności biznesowej na terenie Nowego Jorku przez okres trzech lat.

Wyrok jest nieprawomocny. Prawnicy Trumpa zapowiadają odwołanie.

„Patologiczny brak wyrzutów sumienia”

Wczorajszy wyrok kończy trzymiesięczny proces, który byłemu prezydentowi wytoczył Prokurator Generalny stanu Nowy Jork. Prokurator Generalny domagał się kary 370 milionów dolarów oraz dożywotniego zakazu prowadzenia działalności. Sąd wydał nieco łagodniejszy wyrok.

Trump został posądzony o to, że przez lata prowadząc biznes w sektorze nieruchomości, podawał nieprawidłowe dane dotyczące wartości majątku firmy ubiegając się o kredyty. To oznacza wyłudzenia i fałszowanie dokumentów.

Sąd badał, czy gdyby zeznania finansowe Trumpa były rzetelne, to czy miałby szanse na preferencyjne pożyczki udzielane m.in. przez Deutsche Bank. I stwierdził, że nie.

Proces odbywał się bez udziału ławy przysięgłych, a więc wyrok został wydany samego sędziego Arthura Engorona.

Sędzia w wyroku podkreślił „kompletny brak skruchy i wyrzutów sumienia”, który zakrawa o „zachowanie patologiczne”.

Sąd nałożył karę nie tylko na Donalda Trumpa, ale i jego współpracowników.

Karę grzywny w wysokości 4 milionów dolarów każdy sąd nałożył na dwóch synów Trumpa – Erica i Donalda Juniora, którzy w Trump Organisation pełnią funkcję wiceprezesów wykonawczych. Obaj dostali też zakaz prowadzenia działalności na terenie stanu Nowy Jork na okres 2 lat.

Sąd nakazał też sądowe nadzorowanie działalności firmy przez kolejne trzy lata. Za każdym razem, kiedy Trump Organisation będzie ujawniać informacje finansowe stronom trzecim, będzie wymaga zgoda sądowa.

Sędzia Engoron ukarał także grzywną w wysokości 1 miliona dolarów byłego dyrektora Trump Organization Allena Weisselberga

Trump odrzuca wyrok

To trzecia w ostatnim czasie sprawa sądowa Trumpa, w którym ten ukarany jest karami grzywny. Zaledwie kilka tygodni temu sąd federalny w osobnej sprawie nakazał Trumpowi zapłatę 83,3 milionów dolarów amerykańskiej pisarce E. Jean Carroll jako rekompensatę za zniesławienie, którego się dopuścił w odpowiedzi na przedstawione przez nią oskarżenia o gwałt.

W innym postępowaniu, również w sprawie dotyczącej E. Jean Carroll, Trump ma zapłacić 5 milionów dolarów kary. To oznacza, że na byłym prezydencie, który ma nadzieję na reelekcje w nadchodzących wyborach prezydenckich, ciążą kary w wysokości niemal 500 milionów dolarów. Nie wiadomo – pisze The New York Times – czy Trump jest w stanie je zapłacić bez sprzedaży jakiejś nieruchomości.

Trump odrzuca wyrok sędziego Engorona uznając go za „polityczne zamówienie”. Prawnicy Trumpa zapowiadają apelację i uważają wyrok za „tyraniczne nadużycie władzy”.

Zdaniem Prokuratora Generalnego stanu Nowy Jork, który przygotował akt oskarżenia, ten wyrok to „gigantyczne zwycięstwo państwa, narodu oraz każdego, kto uważa, że wszystkich obowiązują te same zasady, w tym byłych prezydentów” – cytuje oświadczenie prokuratora portal Politico.

10:07 17-02-2024

Prawa autorskie: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przemawia ze sceny Konferencji Bezpieczeństwa w MonachiumPrezydent Ukrainy Wo...

Zełenski o Trumpie. „Zapraszam go do Ukrainy. Zabiorę go nawet na front”

„24 lutego [2022, kiedy Rosja najechała Ukrainę] oznaczał koniec świata, jaki znamy. Każdy wybuch wojny stanowi ryzyko, że zamieni się w ogólnoświatową katastrofę” – powiedział prezydent Ukrainy w wystąpieniu na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (na zdjęciu powyżej) bierze udział w monachijskiej konferencji bezpieczeństwa – najważniejszym tego rodzaju wydarzeniu w Europie. W swoim wystąpieniu skomentował sytuację na froncie, braki uzbrojenia oraz śmierć Aleksieja Nawalnego. Ponowił też desperacki apel o kontynuowanie militarnego wsparcia dla Ukrainy przez Zachód.

„24 lutego [2022, kiedy Rosja najechała Ukrainę] oznaczał koniec świata, jaki znamy. Każdy wybuch wojny stanowi ryzyko, że zamieni się w ogólnoświatową katastrofę” – powiedział prezydent Ukrainy w wystąpieniu na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.

Podkreślił, że możliwości odparcia wojsk rosyjskich przez ukraińską armię utrudniają braki broni dalekiego zasięgu oraz pocisków artyleryjskich.

„Utrzymywanie Ukrainy w niedoborach uzbrojenia, zwłaszcza artylerii i broni dalekiego zasięgu, pozwala Putinowi dostosować się do aktualnej intensywności wojny” – powiedział ukraiński prezydent.

Zełenski odniósł się też do ogłoszonej w sobotę we wczesnych godzinach porannych decyzji nowego naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy generała Ołeksandra Syrskiego o wycofaniu się z obrony kluczowego w obwodzie donieckim miasteczka Awdijiwka. Powiedział, że decyzja ta była motywowana koniecznością „ochrony życia żołnierzy”.

Zelenski zaapelował do państw Zachodu oraz Stanów Zjednoczonych o kontynuowanie militarnego wsparcia.

„My i tak będziemy walczyć, ale bez pomocy z Zachodu to może być przegrana walka (...) Apelujemy o to, by amerykański Kongres zatwierdził pomoc dla Ukrainy (...) Apelujemy o dostawy amunicji” – mówił Zełenski.

Zelenski odniósł się też do piątkowej informacji o śmierci Aleksieja Nawalnego, głównego oponenta Putina i krytyka Kremla. Nawalny zmarł w kolonii karnej, w której odbywał 30-letni wyrok jako więzień polityczny.

Zełenski podkreślił, że „ludzkie życie jest niczym dla rosyjskiego prezydenta”. „Władimir Putin morduje kogo chce, czy to opozycjonistów, dziennikarzy, czy kogokolwiek innego, kto staje się dla niego celem. Dyktatorzy nie robią sobie wakacji od zabijania”.

Zelensky był też pytany o komentarze Donalda Trumpa, który nie popiera wspierania Ukrainy.

„Zapraszam Donalda Trumpa do Ukrainy. Chętnie wezmę go na linię frontu. Wojna na Instagramie wygląda zupełnie inaczej niż w rzeczywistości” – powiedział.

09:22 17-02-2024

Prawa autorskie: This photograph on April 4, 2023, shows shells at the workshop of the "Forges de Tarbes" which produces 155mm shells, the munition for French Caesar artillery guns in use by the Ukrainian armed forces, in Tarbes, southwestern France. Nearly two years after financial hardships which saw The Forges de Tarbes restructure mutliple times and go into receivership, the factory has seen its activity revitalized by the conflict in Ukraine, as demand for 155mm shells outstrips available supply. (Photo by Lionel BONAVENTURE / AFP)This photograph on A...

Ukraińska armia wycofuje się z Awdijiwki. Wszystko przez braki amunicji

Wycofanie się ukraińskiej armii z obrony kluczowego miasteczka w obwodzie donieckim oznacza największą zdobycz terytorialną dla rosyjskiej armii od czasu przejęcia kontroli nad Bachmutem w maju 2023.

Decyzję w sprawie wycofania się z Awdijiwki ogłosił nowy naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Ołeksander Syrski.

„W oparciu o sytuację operacyjną wokół Awdijiwki, w celu uniknięcia okrążenia i zachowania życia i zdrowia żołnierzy, postanowiłem wycofać nasze jednostki z miasta i przejść do obrony na bardziej korzystnych liniach (...) Podejmujemy działania w celu ustabilizowania sytuacji i utrzymania naszych pozycji” – napisał.

Syrski podkreślił też, że „życie personelu wojskowego jest najwyższą wartością”.

Strata Awdijiwki to najpoważniejsza strata terytorialna w obronie Ukrainy od czasu wycofania się armii ukraińskiej z Bachmutu w maju 2023.

Ukraińska armia zmaga się z poważnymi brakami amunicji. Amerykańska pomoc militarna jest opóźniona o kilka miesięcy, ponieważ amerykański Kongres nie przyjął niezbędnej do jej kontynuacji ustawy. Z dostaw amunicji do Ukrainy nie wywiązuje się także Unia Europejska, która nie nadąża z produkcją.

O kontynuowanie pomocy dla Ukrainy apelował dziś rano prezydent Zełenski podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. „My i tak będziemy walczyć, ale bez pomocy z Zachodu to może być przegrana walka (...) Apelujemy o to, by amerykański Kongres zatwierdził pomoc dla Ukrainy (...) Apelujemy o dostawy amunicji” – mówił Zełenski.

Przeczytaj także:

21:55 16-02-2024

Prawa autorskie: Fot. Ian LANGSDON / AFPFot. Ian LANGSDON / ...

16 lutego – podsumowanie dnia. Nie żyje Aleksiej Nawalny

O śmierci opozycjonisty Aleksieja Nawalnego w rosyjskiej kolonii karnej poinformowała służba więzienna okręgu jamalsko-nienieckiego. W Ukrainie ważą się losy obrony Awdijiwki. Tusk rozmawiał o rosyjskim zagrożeniu z premierem Finlandii

Podsumowujemy wydarzenia z piątku 16 lutego 2024 roku.

Aleksiej Nawalny nie żyje

Według doniesień rosyjskiej służby więziennej czołowy opozycjonista Rosji – 47-letni Aleksiej Nawalny – zmarł podczas pobytu w kolonii karnej w miejscowości Charp, za kołem podbiegunowym. Żona Nawalnego, Julia, wraz z jego prawnikiem, są w drodze do więzienia. Dopiero jutro rano będą mogli oficjalnie potwierdzić zgon.

Nawalna wygłosiła dziś krótkie przemówienie podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, zanim udała się w podróż do Rosji.

„Jeśli to prawda, chcę, żeby Putin i jego otoczenie, jego koledzy i jego rząd wiedzieli, że odpowiedzą za to, co zrobili z naszym krajem, z moją rodziną i z moim mężem. Ten dzień nadejdzie bardzo szybko” – mówiła.

Nawalny został przeniesiony do kolonii karnej w Charpie w grudniu 2023 roku. To jeden z najbardziej wysuniętych na północ i odizolowanych od świata zakładów karnych. Rosyjska propaganda podała, że zmarł z przyczyn naturalnych, najpewniej w wyniku skrzepu krwi.

Przeczytaj także:

W Rosji ludzie wyszli na ulice. Policja tłumi protesty

Na filmach publikowanych na platformie X przez współpracowników Nawalnego widać, jak funkcjonariusze policji zatrzymują ludzi, którzy wyszli na ulice miast w związku z doniesieniami o śmierci opozycjonisty. Aresztowani mają być także dziennikarze dokumentujący te wydarzenia.

W sieci pojawiły się nagrania, na których Rosjanie i Rosjanki składają pod pomnikami kwiaty na znak żałoby po Nawalnym. Te są jednak szybko sprzątane.

Współpracownicy Nawalnego opublikowali w piątek wideo, w którym wstrzymują się od potwierdzenia, że Nawalny naprawdę nie żyje. Wykluczają jednak śmierć z przyczyn naturalnych. „To nie jest przypadkowa śmierć. To celowe zabójstwo polityczne” – powiedział Iwan Żdanow.

Biden: To wina Putina

Na doniesienia zareagował także amerykański prezydent Joe Biden. Wygłosił krótkie przemówienie.

„Jestem równocześnie niezaskoczony i wzburzony doniesieniami o śmierci Aleksieja Nawalnego” – mówił.

„Odważnie sprzeciwiał się korupcji, przemocy, całemu złu, które czynił rząd Putina. Za to Putin kazał go otruć, potem aresztował i skazał za sfabrykowane przestępstwa, wsadził do więzienia, odizolował. Ale nawet to nie powstrzymało Nawalnego przed tym, by mówić głośno o kłamstwach Putina. Nawet w więzieniu pozostał silnym głosem prawdy” – wspominał Nawalnego amerykański prezydent.

„Jeśli te doniesienia są prawdą, a nie mam powodów, by in nie wierzyć, rosyjski rząd najpewniej wymyśli wokół tego własną historię. Nie dajcie się zwieść. Putin odpowiada za śmierć Nawalnego. To wina Putina. To, co przytrafiło się Nawalnemu, to kolejny dowód na okrucieństwo Putina. Nikt nie powinien mieć co do tego wątpliwości” – podkreślił Biden.

Przeczytaj także:

Polscy politycy o Nawalnym. Kaczyński nieco inaczej

„Aleksiej, nigdy cię nie zapomnimy. I nigdy im nie wybaczymy” – napisał na platformie X premier Donald Tusk, po angielsku.

„Aleksiej Nawalny został zamordowany. Zbrodniarz zabił więźnia politycznego i największy symbol sprzeciwu wobec jego bandyckiego reżimu. Żonie, rodzinie i bliskim zamordowanego składam wyrazy najgłębszego współczucia” – to wpis marszałka Sejmu Szymona Hołowni.

„Łączę się w bólu z demokratami w Rosji i poza nią, dla których jest on bohaterem” – napisał Radosław Sikorski.

W nieco innym tonie wypowiedział się o Nawalnym Jarosław Kaczyński. Namawiał uczestników konwencji PiS w Opocznie, by widzieli ten „zbrodniczy akt ze strony Putina” w szerszym kontekście „poprzednich aktów zbrodniczych”.

„Jeżeli chodzi o jego przeciwników np. Niemcowa, ale także pani Politkowskiej, dziennikarki, która opisywała zbrodnie w Czeczenii. Żeby widzieli to także w kontekście wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku, żeby państwo wiedzieli, że ten człowiek się mści i jest gotów na wszystko, na każdą zbrodnię” – stwierdził prezes PiS.

W Ukrainie ważą się losy obrony Awdijiwki

Ukraiński Sztab Generalny poinformował, że obrońcy wycofują się z części pozycji w ruinach położonej w Donbasie Awdijiwki. Doszczętnie zrujnowane miasto zostało niemal całkowicie objęte przez Rosjan pierścieniem okrążenia. Utrzymywany przez Ukraińców pas ziemi pozwalający na zaopatrywanie obrońców ma już tylko kilka kilometrów szerokości, prowadzi przez niego jedynie jedna polna droga – regularnie ostrzeliwana przez Rosjan.

Rośnie prawdopodobieństwo, że Ukraińcy będą zmuszeni do całkowitego wycofania się z Awdijiwki, co rozstrzygnie się w ciągu najbliższych godzin i dni.

Tusk rozmawiał z premierem Finlandii

„Podjęliśmy decyzję o szybkiej modernizacji naszej zapory granicznej z Białorusią. Przeznaczymy na to adekwatne środki” – poinformował premier Donald Tusk na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu z Petterim Orpo, szefem rządu Finlandii. Obaj premierzy rozmawiali głównie o kwestiach bezpieczeństwa związanych z zagrożeniem ze strony Rosji.