Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Premierzy Włoch, Kanady, Belgii i szefowa Komisji Europejskiej przybyli 24 lutego do Kijowa, aby pokazać solidarność z walczącą Ukrainą w II rocznicę agresji Rosji na Ukrainę. Głos tego dnia zabrali także inni przywódcy m.in. Joe Biden
Jak podał Reuters, włoska premierka Giorgia Meloni, kanadyjski premier Justin Trudeau, belgijski premier Alexander De Croo i przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen przybyli do Kijowa w nocy pociągiem z Polski. Wszyscy wzięli udział w uroczystości na lotnisku w Hostomlu, które stało się jednym z pierwszych celów rosyjskich w pierwszych dniach wojny.
Meloni: „To miejsce jest symbolem porażki Moskwy, to miejsce jest symbolem ukraińskiej dumy ... Ta ziemia jest kawałkiem naszego domu i zrobimy co w naszej mocy, by jej bronić”.
Von der Leyen: „Bardziej niż kiedykolwiek stoimy mocno po stronie Ukrainy. Finansowo, gospodarczo, militarnie i moralnie. Dopóki ten kraj nie będzie wreszcie wolny. Razem spełnimy to marzenie. Ukraina (żyjąca) w pokoju będzie częścią Europy – zadeklarowała von der Leyen. Zestrzeliliście siedem (rosyjskich) odrzutowców tylko w ubiegłym tygodniu. Odepchnęliście (Rosjan) na Morzu Czarnym. Wszystko to wydawało się niemożliwe dwa lata temu. Mam ufność co do tego, że Ukraina nadal będzie wszystkich zaskakiwać”.
Trudeau: „Wasza walka jest także naszą walką, walczycie o waszą demokrację, ale także o demokrację każdego z nas. Walczycie o zachowanie reguł, co do których zgodziły się państwa świata”.
De Croo: „Dwa lata walki, traumy, śmierci. Tak trudno jest w pełni zrozumieć, jak straszna jest ta wojna rosyjska. Dwa lata temu Rosja chciała zająć Kijów i chciała zastąpić demokratycznie wybrany rząd prezydenta Załenskiego swoim rządem. Mimo to stoimy tutaj ramię w ramię z panem, panie prezydencie. Pański rząd wciąż pracuje. Reformy oraz działania w kierunku wstąpienia do Unii Europejskiej są kontynuowane. Fabryki produkują, rolnicy uprawiają pola. Tak wielu ludzi uważało, że Kijów upadnie w ciągu dwóch, trzech dni, potem w ciągu tygodnia. O ile się pomylili” (za TVN 24).
Podczas przemówienia prezydent Ukrainy podziękował żołnierzom walczącym w Ukrainie, przywódcom z całego świata, którzy wspierają Ukrainę.
"Dziś jesteśmy w symbolicznym miejscu, w Hostomelu. To tutaj Putin chciał wygrać bitwę o naszą stolicę, bitwę o Kijów – kluczową bitwę zaplanowanego przez niego blitzkriegu. I to właśnie tutaj poniósł pierwszą – i fundamentalną – porażkę. Kiedy nasi żołnierze zniszczyli desant rosyjskich morderców i nie pozwolili Rosji stworzyć tu swojego przyczółka, świat zobaczył najważniejszą rzecz. Zobaczył, że każde zło można pokonać, a rosyjska agresja nie jest wyjątkiem.
Jedność ludzi może zdziałać więcej niż jakikolwiek dyktator. A odwaga, odwaga zwykłych ludzi, może odwrócić nawet te karty historii, które wydawały się nigdy nie skończyć. Ukraińcy nie zdradzili swojej niepodległości. Świat nie zawiódł, nie popełnił błędu i wsparł Ukrainę.
I właśnie dlatego, pomimo wszystkich trudności i wątpliwości, uwaga świata nadal skupia się na Ukrainie. Nasz los zależy tylko od nas! I możemy osiągnąć nasze cele, cele pokoju, cele Ukraińców. I robimy to. Rosyjskie szaleństwo nie zapanuje na naszej ziemi, na naszym morzu, na naszym niebie.
Zapewnimy sprawiedliwość Ukrainie. A dzięki naszej walce świat z pewnością ponownie przekona się, że nie ma nikogo silniejszego niż ludzie, którzy wierzą w siebie. To jedna z najważniejszych zasad życia na świecie – ludzie muszą wierzyć w siebie, aby nie pozwolić nikomu złamać ich życia. Jestem dumny z naszych ludzi, dumny z naszego ukraińskiego narodu! I obyśmy wszyscy byli godni tych naszych najodważniejszych ludzi, którzy w różnym czasie walczyli o Ukrainę, walczyli o wolność i oddali swoje życie, aby Ukraina mogła żyć" – mówił Wołodymyr Zełenski (za president.gov.ua).
W rocznicę agresji wyrazy solidarności i wsparcia wysłali także przywódcy m.in. Polski, USA, Niemiec, Wielkiej Brytanii:
Premier Wielkiej Brytanii Rushi Sunak: „Musimy odnowić naszą determinację w tę ponurą rocznicę. To moment, by pokazać, że tyrania nigdy nie zatriumfuje i po raz kolejny powiedzieć, że będziemy stać po stronie Ukrainy dziś i jutro. Jesteśmy gotowi zrobić wszystko, co trzeba, tak długo, jak trzeba, aż zwyciężą”.
Prezydent USA Joe Biden: „Odważni obywatele Ukrainy walczą dalej, niezłomnie broniąc swojej wolności i przyszłości. NATO jest silniejsze, większe i bardziej zjednoczone niż kiedykolwiek. A bezprecedensowa 50-narodowa globalna koalicja wspierająca Ukrainę, kierowana przez Stany Zjednoczone, pozostaje zaangażowana w udzielanie krytycznej pomocy Ukrainie i pociągnięcie Rosji do odpowiedzialności za jej agresję. Amerykanie i ludzie na całym świecie rozumieją, że stawka tej walki wykracza daleko poza Ukrainę”.
Premier Polski Donald Tusk: „Dwa lata ukraińskiego bohaterstwa. Dwa lata rosyjskiego barbarzyństwa. Dwa lata hańby tych, którzy pozostają obojętni”.
Prezydent Polski Andrzej Duda: „Wspieraliśmy, wspieramy i będziemy wspierać Ukrainę w jej walce o wolność. Dziś to wsparcie jest nadal niezwykle potrzebne. Niezależnie od zmęczenia wojną. Wolny świat nie może pozwolić na triumf Putina i Rosji”.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz: „Ukraina stoi, bo jest silna i odważna, i ma przyjaciół w Europie i na całym świecie. Jesteśmy dumni, że możemy być wśród jej przyjaciół – dziś i w naszej wspólnej europejskiej przyszłości”.