Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Zbigniew Ziobro deklaruje, że chce stawić się przed sejmowymi komisjami śledczymi, by złożyć zeznania. I wnioskuje o powołanie w ramach ich prac biegłych, którzy utną spekulacje i potwierdzą, jaki jest jego stan zdrowia.
Tajemnicze zniknięcie Zbigniewa Ziobry z polityki tuż po przegranych przez Zjednoczoną Prawicę październikowych wyborach uruchomiło falę spekulacji. Informacje o chorobie nowotworowej lidera Suwerennej Polski przekazywali jego współpracownicy, a sam Ziobro na trzy miesiące zupełnie zniknął z mediów. Część komentatorów twierdziła, że to zasłona dymna, a były minister sprawiedliwości ulotnił się z kraju w celu uniknięcia pociągnięcia do odpowiedzialności w związku ze swoimi działaniami, w tym także uniknięcia przesłuchań przez sejmowe komisje śledcze.
Fakt, że Zbigniew Ziobro leczy się onkologicznie potwierdzał m.in. wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, który zapoznawał się z zaświadczeniami lekarskimi przy okazji usprawiedliwiania nieobecności byłego ministra na posiedzeniach Sejmu.
Na początku marca Ziobro wrócił do publikowania wpisów w mediach społecznościowych, informując, że przeszedł operację usunięcia nowotworu z przełyku i przerzutów do żołądka. Opublikował nawet zdjęcie ze szpitala.
Przeczytaj także:
Dorzeczy.pl opublikowało dziś list, jaki Zbigniew Ziobro miał wysłać do marszałka Sejmu Szymona Hołowni.
„Na podstawie art. 12a Ustawy o sejmowej komisji śledczej wnoszę o niezwłoczne powołanie w ramach prac komisji biegłych lekarzy celem wydania opinii:
Proszę również, by biegli wskazali najbliższy przewidywalny termin, w którym Zbigniew Ziobro będzie mógł być przesłuchany, bez szkody dla jego zdrowia i procesu leczenia, a zarazem w warunkach pozwalających na zachowanie swobodnej wypowiedzi”.
„O tym, że chcę stawić się przed sejmowymi komisjami, mówiłem wielokrotnie. Natomiast po rozpoczęciu intensywnego leczenia onkologicznego, które wyłączyło mnie z aktywności publicznej, w sposób jednoznaczny deklarowali to, na moją prośbę, posłowie Suwerennej Polski” – pisze dalej Ziobro.
"Niemal codziennie docierały do mnie informacje o wypowiedziach osób publicznych, które czasami wprost, a najczęściej poprzez rozmaite aluzje i niedopowiedzenia twierdzili, że nie jestem chory, że udaję, a nawet, że przedstawiam sfałszowane zwolnienia lekarskie, bo chcę „uciec przed odpowiedzialnością i uniknąć stawienia się przed komisjami śledczymi”.