Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Według izraelskiej organizacji praw człowieka Yesh Din od 27 września osadnicy przeprowadzili ponad 170 ataków. Według władz palestyńskich zginęły w nich co najmniej cztery osoby, ponad 100 zostało rannych, a tysiące drzew oliwnych uszkodzono.
Izraelska policja zatrzymała w poniedziałek 10 osób podejrzewanych o udział w weekendowych atakach na europejskich dyplomatów i amerykańską fotoreporterkę „Washington Post” Heidi Levine na okupowanym Zachodnim Brzegu. Zatrzymania nastąpiły po międzynarodowym potępieniu przemocy i wezwaniach do ukarania sprawców. Wcześniej premier Benjamin Netanjahu podważał wiarygodność doniesień o napaściach, sugerując, że mogą być częścią kampanii mającej na celu oczernienie Izraela.
Jak opisuje Haaretz, zatrzymania przeprowadzono w ramach operacji „Liść Oliwny”, w której uczestniczyły również Straż Graniczna, wojsko i służba bezpieczeństwa Szin Bet. Zabezpieczono kilka pojazdów i dowody łączące podejrzanych z atakami. Zatrzymani mają zostać przesłuchani, a następnie doprowadzeni przed sąd.
Do ataku na europejską delegację doszło w sobotę w palestyńskiej miejscowości Tajjiba, gdzie dyplomaci z Belgii, Francji i Polski, francuski mer Bernard Baudoux oraz arcybiskup Cambrai Vincent Dollmann uczestniczyli w zbiorach oliwek. Według relacji reporterki „Guardiana” zamaskowani napastnicy najpierw zaatakowali palestyńskich rolników, kradli oliwki, pobili kobietę po siedemdziesiątce i tak dotkliwie zranili mężczyznę, że musiał mieć założonych sześć szwów na głowie. Następnie zaatakowali delegację. Baudoux został powalony na ziemię, jego żona i arcybiskup byli zastraszani, a w samochodzie belgijskiej misji dyplomatycznej wybito szybę. Trzy osoby zostały ranne.
Dzień wcześniej w wiosce Abu Falah osadnicy zaatakowali Heidi Levine, która fotografowała palestyńskich rolników zbierających oliwki. Napastnicy powalili ją na ziemię i kopali przez około dziesięć minut, zabrali jej aparaty i zerwali telefon zawieszony na szyi. Fotoreporterka trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Jej stan określano jako umiarkowany.
Ataki wpisują się w falę przemocy izraelskich osadników podczas tegorocznych zbiorów oliwek. Według izraelskiej organizacji praw człowieka Yesh Din od 27 września osadnicy przeprowadzili ponad 170 ataków. Według władz palestyńskich zginęły w nich co najmniej cztery osoby, ponad 100 zostało rannych, a tysiące drzew oliwnych uszkodzono.
Unię Europejską oraz Francję, Belgię i Polskę ataki skłoniły do potępienia przemocy i wezwania Izraela do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności. Francja zażądała ich zatrzymania i postawienia przed sądem. Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prévot zapowiedział dalsze działania na rzecz unijnych sankcji wobec osadników. Sekretarz stanu USA Marco Rubio oświadczył, że Waszyngton wielokrotnie wzywał Izrael do zdecydowanego przeciwdziałania takim atakom. W niedzielę amerykańscy dyplomaci odwiedzili Tajjibę.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa’ar potępił napaści i poinformował o wszczęciu dochodzenia, jednocześnie twierdząc, że wizyta dyplomatów nie została uzgodniona z izraelskim wojskiem. Netanjahu sugerował, że delegacja weszła bez uprzedniej koordynacji na obszar, na którym dochodziło wcześniej do konfrontacji, a doniesienia o atakach mogą być elementem kampanii zniesławiającej Izrael. Belgijskie MSZ i zachodni dyplomaci zakwestionowali argument o konieczności uzgadniania takich wizyt z wojskiem.
Polskie MSZ wydało oświadczenie potępiające atak na dyplomatów, który jest „kolejnym dowodem na istnienie przemocy osadniczej, z którą ludność palestyńska na Zachodnim Brzegu mierzy się na co dzień”.
„Atak powinien spotkać się ze stanowczą reakcją władz Izraela (...) Apelujemy o powstrzymanie spirali przemocy na Zachodnim Brzegu i działanie w duchu poszanowania prawa międzynarodowego” – dodano.
Przeczytaj także: