Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Żydowska społeczność spotkała się na plaży Bondi w Sydney, żeby świętować Chanukę. Jak relacjonują świadkowie, nagle usłyszeli kilkadziesiąt strzałów. Nie żyje 16 osób, w tym jeden napastnik.
Na plaży Bondi w Sydney żydowska społeczność zorganizowała obchody rozpoczęcia Chanuki. Świętowanie miało rozpocząć się o 17 lokalnego czasu (czyli wczesnym rankiem w Polsce). Około godz. 20 (10 rano w Polsce) australijskie media poinformowały, że na plaży doszło do strzelaniny, a policja radzi mieszkańcom, by zostali w domach i niezbliżanie się do plaży. Dwie godziny później wiadomo, że w strzelaninie zginęło już 12 osób (w tym jeden z napastników), około 30 zostało przewiezionych do szpitala. Liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Wieczorem naszego czasu australijskie władze poinformowały, że liczba ofiar sięgnęła 16. Wśród zabitych jest jeden z napastników, drugi został ranny i ujęty. Świat obiegło nagranie, na którym jeden ze świadków ataku rzuca się na napastnika od tyłu i wyrywa mu broń. Bohaterem okazał się właściciel lokalnego warzywniaka, 43-letni Ahmed al-Ahmed.
Dwie osoby trafiły do aresztu, a na plaży znaleziono długą broń.
Świadkowie mówią o kilkudziesięciu strzałach. Jeden z nich, cytowany przez telewizję ABC, twierdzi, że strzelanina trwała 10 minut. Opisał ją jako „absolutne piekło na Ziemi”. „Widziałem ludzi leżących w kałużach krwi” – powiedział. Inny świadek uważa, że trwało to 20 minut. Jak relacjonuje, napastnicy strzelali na oślep.
„Usłyszałam ogłuszający huk. Pomyślałam, że to pewnie fajerwerki, a potem zobaczyłam kucających ludzi, którzy krzyczeli »uciekaj«. Słychać było strzały” – relacjonuje cytowana przez „Guardiana” Olivia Matis, świadkini tragicznych wydarzeń. „Kolega przebiegł obok i powiedział, że jest strzelanina, a ja sprintem pobiegłem do swojego mieszkania w północnym Bondi. Schowaliśmy się” – dodała.
„Wszyscy Australijczycy solidaryzują się z ofiarami i sprzeciwiają się temu przerażającemu aktowi przemocy” – skomentował minister spraw wewnętrznych Australii Tony Burke.
Strzelaninę uznano za atak terrorystyczny.
„To celowy atak na australijskich Żydów w pierwszym dniu Chanuki – święta, które powinno być dniem radości i świętem wiary. Akt okrutnego antysemityzmu, terroryzmu, który uderzył w serce naszego narodu” – powiedział premier Australii Anthony Albanese. Dodał, że "atak na australijskich Żydów jest atakiem na każdego Australijczyka”.
O antysemityzmie mówi również minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar. „Oto skutki antysemickich ataków na ulicach Australii w ciągu ostatnich dwóch lat, wraz z antysemickimi i podżegającymi hasłami »globalizacji intifady«. Dziś te (wezwania) się spełniły” – cytuje go Reuters.
Z kolei prezydent Izraela Icchak Hercog wezwał rząd Australii do walki z „ogromną falą antysemityzmu”.
Agencja Reutera podkreśla, że od rozpoczęcia konfliktu w Strefie Gazy w październiku 2o23 roku w Australii dochodzi regularnie do ataków m.in. na synagogi.
Przeczytaj także: