Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Decyzje dotyczące stałej amerykańskiej bazy w Polsce już w grudniu, a jej otwarcie w 2029 roku? Są nowe doniesienia o kosztach dla polskich podatników.
Wiceminister obrony Paweł Zalewski powiedział Radiu Wolna Europa, że polskie władze zaproponowały Amerykanom konkretną kwotę za koszt pobytu każdego żołnierza amerykańskiego w bazie w Polsce. Miałoby chodzić o 15 tys. dolarów rocznie za każdego żołnierza USA.
Całkowity koszt utrzymania bazy miałby wynieść „od 11 do 17 mld zł” – to szacunki Biura Bezpieczeństwa Narodowego, o których pisze „Rzeczpospolita”.
W oficjalnych wypowiedziach przedstawiciele polskich władz podkreślają, że obecnie negocjacje z Pentagonem dotyczące stałej amerykańskiej bazy w Polsce skupiają się na konkretach: określeniu możliwych lokalizacji i dookreśleniu, o ilu żołnierzy chodzi. Również prezydenccy ministrowie mówią, że decyzja o tym, że baza ma w Polsce powstać, zapadła i teraz trwają rozmowy o kwestiach logistycznych.
„Omawiamy z Pentagonem różne warianty wykonania tej decyzji” – powiedział Paweł Zalewski, wiceminister obrony, po spotkaniach w USA. Wraz z wiceministrą Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką Zalewski zakończył w piątek wizytę w Stanach Zjednoczonych.
Zalewski nie chciał ujawnić, które jednostki USA mogłyby zostać rozmieszczone ani gdzie.
„Oferujemy specjalne warunki dla amerykańskich żołnierzy” – powiedział wiceminister.
Natomiast źródła „Rzeczpospolitej” w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego prezydenta twierdzą, że baza mogłaby zostać otwarta „nawet w 2029 r.”
„Wybudowanie kompleksowej infrastruktury dla amerykańskich żołnierzy, ich rodzin oraz obsługi bazy to duże i złożone przedsięwzięcie, porównywalne z budową małego miasta. Wszystko zależy od wyniku rozmów prowadzonych na szczeblu międzyrządowym oraz dynamiki prac legislacyjnych i infrastrukturalnych, które są po stronie polskiego rządu” – pisze Biuro Bezpieczeństwa Narodowego w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej”.
Gdzie miałaby się znajdować baza?
„Wiele zależy od tego, jakie wojska zdecydują przesunąć do Polski Amerykanie, a tego przecież jeszcze nie wiemy. Jeżeli byłaby to np. ciężka brygada lub dywizja wojsk lądowych, lepszą lokalizacją byłby Wrocław i okolice, gdyby zaś komponent lądowy został wzmocniony znacznymi Siłami Powietrznymi, lepszym rozwiązaniem mógłby być Poznań z lotniskiem wojskowym w Krzesinach. W grze może być też Szczecin” – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.
Wiceministrowie rozmawiali też w Waszyngtonie o utworzeniu w Polsce centrum serwisowania pocisków PAC-3 do systemów Patriot.
Po wizytach prezydenta Karola Nawrockiego i wiceministrów obrony w USA pojawiły się kolejne doniesienia dotyczące stałej bazy amerykańskiej.
Z oficjalnymi wypowiedziami przedstawicieli rządu i nieoficjalnymi doniesieniami mediów zgodne są wypowiedzi Karola Nawrockiego. Podczas wizyty w USA w rozmowie z telewizją Bloomberg prezydent powiedział: „Właśnie teraz jest dokonywany wybór infrastruktury”. Stwierdził, że do dopracowania pozostają jedynie „kwestie administracyjne i finansowe”.
„Trudno mi podać konkretne daty, ale uważam, że sprawa jest z pewnością przesądzona, ponieważ prezydent Trump słynie z dotrzymywania słowa” – powiedział też Nawrocki.
Polskiemu prezydentowi chodzi o wypowiedź Donalda Trumpa z 17 września. Amerykański prezydent powiedział, że prace nad ustanowieniem stałej bazy US Army w Polsce posunęły się naprzód i że lokalizacja może zostać wskazana wkrótce.
W Polsce była już „amerykańska grupa rekonesansowa” – potwierdził w rozmowie z Interią prezydencki minister Marcin Przydacz. Przydacz potwierdził też, że w rozmowach uczestniczy doradca prezydenta Nikodem Rachoń.
23 września 2026 z sekretarzem obrony USA miał się spotkać polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Spotkanie zostało odwołane przez stronę amerykańską. Polskie władze twierdzą, że powodem była równoległa wizyta chińskiej delegacji w Waszyngtonie.