Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ministra klimatu poinformowała, że Tatrzański Park Narodowy dostanie fundusze na zakup busów. Elektryczne pojazdy mają zastąpić konie na trasie do Morskiego Oka.
„Planujemy kupić 16 pojazdów elektrycznych, budowę 6 podwójnych stacji szybkiego ładowania i 2 stacji transformatorowych. Skutecznie, krok po kroku, dokonujemy zmian w Polsce. Zmian, na których zyska środowisko, ludzie, a nawet zwierzęta” – napisała ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska w mediach społecznościowych, potwierdzając, że Tatrzański Park Narodowy (TPN) dostanie dofinansowanie na zakup elektrycznych busów, które zastąpią konie na trasie do Morskiego Oka.
Zakup będzie finansować Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. TPN wskazał, że dopiero po uzyskaniu formalnej decyzji Funduszu możliwe będzie ogłoszenie przetargu oraz określenie harmonogramu dostaw. Jak poinformował PAP, w TPN „trwają analizy dotyczące przyszłej organizacji transportu w rejonie Morskiego Oka”.
Według porozumienia resortu klimatu z fiakrami (czyli osobami prowadzącymi wozy konne), na trafie do Morskiego Oka miał obowiązywać model hybrydowy. Ustalono wtedy, że konie będą jeździć od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. „Pełną trasę, od Palenicy Białczańskiej do Włosienicy, turyści będą mogli pokonać, korzystając z bezemisyjnego transportu elektrycznego” – podawało ministerstwo.
W przesłanym PAP oświadczeniu fiakrzy wyrażają obawę, czy te warunki zostaną dotrzymane. Podkreślili, że kluczowym elementem uzgodnień z resortem miał być wspólny bilet i powierzenie im roli operatorów elektrycznych busów. Ich zdaniem obecne działania budzą „głęboki niepokój” – chodzi m.in. o warunki przetargu na obsługę pierwszych czterech pojazdów, który – poprzez wymóg trzyletniego doświadczenia w przewozach samochodowych – miał wykluczyć lokalnych przewoźników.
„Obawiamy się, że działania te – wbrew wcześniejszym umowom – zmierzają do całkowitego wyrugowania górali z trasy do Morskiego Oka” – zaznaczono.
O likwidację transportu konnego do Morskiego Oka od lat zabiegają organizacje zajmujące się prawami zwierząt. Opisywaliśmy to w OKO.press:
Przeczytaj także:
Społecznicy w 2024 roku brali udział w rozmowach z ministerstwem i góralami. Zwołano okrągły stół dla ratowania koni. Udało się wypracować pierwszy krok do polepszenia sytuacji koni z Morskiego Oka. Porozumienie miało 12 punktów.
Zapisano w nim m.in., że na wozy będzie mogło wsiadać mniej osób, a postój koni między kursami zostanie zwiększony z 20 minut do godziny. Do komisji weterynaryjnej, oceniającej stan koni, została przyjęta lekarka weterynarii zarekomendowana przez ministerstwo, a TPN zgodził się na testy elektrycznego busa na trasie z Włosienicy do Morskiego Oka. Ministerstwo kupiło cztery 19-osobowe elektryczne pojazdy za 3 mln 198 tys. zł w ramach pilotażu.
Deklarowało później, że będzie dążyć do likwidacji transportu konnego, ale w 2025 roku podpisało wspomniane porozumienie z fiakrami. Konie miały zostać tylko na części trasy, a zmiany miały wejść w życie od początku 2026.
To się nie udało: pod koniec grudnia 2025 TPN informował, że ma za mało busów, żeby obsłużyć ruch turystyczny. Okazało się, że dopiero musi złożyć wniosek o dofinansowanie kolejnych pojazdów. „Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) ogłosił nabór wniosków na dofinansowanie zakupu przez parki narodowe elektrycznych autobusów. Ze środków będzie mógł skorzystać Tatrzański Park Narodowy, by poszerzyć flotę wożącą turystów do Morskiego Oka" – informował resort klimatu.
Dopiero teraz – wpisem ministry Hennig-Kloski – potwierdzono, że środki zostały przyznane, a Park będzie mógł kupić 16 busów.
Przeczytaj także: