Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W lipcu minęło ultimatum Rafała Trzaskowskiego, który polecił politykom zasiadającym w radach nadzorczych i zarządach miejskich spółek, by wybrali – partia albo spółka. 21 osób zrezygnowało z członkostwa w partii, 20 osób z pracy w radach nadzorczych.
W poniedziałek 3 sierpnia podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że podjęto decyzję po jego ultimatum dla polityków zasiadających w zarządach i radach nadzorczych miejskich spółek. Mieli czas do końca lipca, by zdecydować, czy chcą pozostać na swoich stanowiskach, czy chcą pozostać członkami partii.
„Podjąłem decyzję, żeby w Warszawie obowiązywały najwyższe możliwe standardy: żebyśmy nie mieli polityków w zarządach ani radach nadzorczych. Chcę jedną rzecz powiedzieć – te osoby, którym podziękowałem za współpracę, to były osoby bardzo merytoryczne, ale po tym, co się stało, dbamy o najwyższy możliwy standard w Polsce, stąd te decyzje” – mówił prezydent Warszawy.
„Jeżeli chodzi o zarządy spółek miejskich, mieliśmy 14 osób, które były członkami partii. Wszyscy zrezygnowali z partii i dalej będą pracować w zarządach spółek miejskich. Natomiast jeśli chodzi o rady nadzorcze, takich osób było 27. Siedem osób zrezygnowało z członkostwa w partii i pozostało w radach nadzorczych. Natomiast 20 osób pozostało w partii i zrezygnowało z rad nadzorczych” – wyliczył prezydent.
Trzaskowski kilkukrotnie podkreślał, że dziękuje wszystkim osobom, które pracowały w radach nadzorczych przez ostatnie lata. Dodawał, że „z większością z nich bardzo dobrze się współpracowało", ale żegna się z nimi, ponieważ zależy mu na „najwyższych standardach”.
Nie podano konkretnych osób. Monika Beuth, rzeczniczka stołecznego ratusza potwierdziła jedynie, że z rad nadzorczych zrezygnowali członkowie zarządu miasta Tomasz Mencina oraz Karolina Bober.
Rafał Trzaskowski przekazał także, że otrzymał już raport po zleconym przez niego audycie w Szpitalu Południowym. Wnioski zaprezentuje w środę.
Ruch Trzaskowskiego ma związek z wybuchem afery w Szpitalu Południowym. W czerwcu, po publikach zero.pl na temat radnego KO i kierownika SOR-u w Szpitalu Południowym Dawida Kacprzyka, prezydent odwołał zarząd szpitala i zapowiedział powołanie nowej rady nadzorczej. Zapowiedział także zmiany systemowe dotyczące miejskich spółek medycznych. Ogłosił, że z rad nadzorczych spółek prowadzących szpitale zostaną usunięci politycy. Pod wpływem krytyki jakiś czas później rozszerzył swoją zapowiedź odpolityczniania na wszystkie miejskie spółki, przedstawiając członkom zarządów i rad nadzorczych ultimatum: albo partia, albo posada.
Przeczytaj także: