0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:15 21-01-2026

Prawa autorskie: Fot - autorzy AFPFot - autorzy AFP

22 stycznia: w Davos i w Moskwie rozmowy o Ukrainie na najwyższym szczeblu

Prezydent Zełenski spotka się z Donaldem Trumpem w Davos, a Putin przyjmie w Moskwie osobistych wysłanników Trumpa. Taki jest oficjalny plan na czwartek 22 stycznia

Co się stało?

Amerykański negocjator, biznesmen Steve Witkoff ogłosił 21 stycznia, że umowa w sprawie zakończenia wojny jest uzgodniona z Ukraińcami „więcej niż w 90 procentach” a „wszystkie strony konfliktu ukraińskiego są zaangażowane w proces negocjacji i są zainteresowane osiągnięciem porozumienia pokojowego”.

Występujący na forum w Davos prezydent Trump zapowiedział spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ten specjalnie przyleci 22 stycznia do Szwajcarii z ostrzeliwanego przez Putina i pogrążonego w ciemnościach i chłodzie Kijowa. Jednocześnie Rosjanie zgodzili się na przyjazd do Moskwy wysłanników Trumpa – Witkoffa i zięcia prezydenta Kushnera. Putin przyjmie ich 22 stycznia (termin został podany 21 stycznia – wcześniej przez cały styczeń nie udawało się go ustalić).

Z Witkoffem i Kushnerem rozmawiał już w Davos wysłannik Putina Dmitriew. Amerykanie kolejny raz ogłosili „znaczący postęp w negocjacjach”. Dmitriew wyraził zaś satysfakcję z efektów rozmów i pochwalił Amerykanów, że „coraz lepiej rozumieją stanowisko Rosji”.

Podczas swojego przemówienia, Trump zapewniał, że zarówno Putin, jak i Zełenski chcą zawrzeć układ.

Jaki jest kontekst?

Do tej pory wywodzący się ze świata biznesu negocjatorzy Trumpa nie odkryli, że dla Putina stawką wojny nie jest Donbas ani korzystne kontrakty handlowe dla najbliższych współpracowników. Kontrola Ukrainy i powrót do Europy Środkowej jest esencją projektu politycznego Putina. Nie może więc on z własnej woli wojny zatrzymać – co widać jasno z całej oficjalnej narracji Kremla.

Amerykanie z Europejczykami i Ukraińcami od listopada negocjują konkretny 20-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy. Zakłada on znaczące ustępstwa, w tym terytorialne, Ukrainy na rzecz Rosji. Ale daje też Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa przed ponownym najazdem Rosji. Pozwala jej przetrwać i żyć osobno od Rosji.

Plan ten był omawiany w rezydencji Trumpa z udziałem prezydenta Zełenskiego na Florydzie 28 grudnia. Nierozstrzygniętymi szczegółami miały się następnie zająć grupy amerykańskich i ukraińskich ekspertów. Tak się jednak nie stało, m.in. dlatego, że wyznaczeni do tego przez Trumpa wysocy urzędnicy Białego Domu zostali oddelegowani do spraw Wenezueli. Następnie Trump zajął się Grenlandią. I to ona była głównym tematem rozmów na forum w Davos – mimo że Ukraińscy sygnalizowali, że gotowi są podpisać porozumienie, a Europejczycy szykowali się tam do rozmów o bezpieczeństwie Ukrainy.

Wydawało się, że Ukraina w ogóle spadła z agendy. Tak jednak nie jest – bo 22 stycznia dojdzie do dwóch spotkań.

Kreml nie zgadza się na gwarancje dla Ukrainie

Kreml cały czas powtarza, że formalnie nie zna żadnych ustaleń, jakie porobili Amerykanie z Ukraińcami. Aby nie zniechęcić Trumpa, Kreml nazywał jego plan na przemian „nienadającym się do przyjęcia planem Zełenskiego” oraz „planem zepsutym przez Europejczyków”.

Jednocześnie Rosja ogłasza, że nie zamierza zgadzać się na gwarancje dla Ukrainy – gotowa jest natomiast rozmawiać o gwarancjach dla Rosji. Polegać one mają na oddaniu Ukrainy pod zarząd Rosji i wycofaniu wojsk NATO z wschodniej flanki.

Doprecyzował to 20 stycznia na dorocznej konferencji prasowej szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Cytował żądania Putina z 2007 i 2021 r. Poza powtarzanymi już warunkami (oddanie Rosji niezdobytych przez nią przez cztery lata terenów Ukrainy, zmiana prawa tak, by spełniało oczekiwania Moskwy, umożliwienie działania siłom prorosyjskim i prorosyjskiej propagandzie) Ławrow dodał jasny warunek: nie ma mowy o porozumieniu z obecnymi władzami Ukrainy. Mają ustąpić, a Rosja chce mieć wpływ na wybór następców.

Przeczytaj także:

Pilne narady na Kremlu

Gdy Ławrow powtarzał znane od 2021 roku warunki Putina dla Ukrainy, ten zwołał swoich najbliższych współpracowników (tzw. Radę Bezpieczeństwa) na – jak podano w oficjalnym komunikacie – rozmowę o „wielobiegunowym świecie”. Co może oznaczać, że tematem obrad 20 stycznia była współpraca z USA. Kolejne spotkanie na tym najwyższym rosyjskim szczycie było planowane na wieczór 21 stycznia, już po rozmowach Dmitriewa z wysłannikami Trumpa.

Pytany o to wszystko rzecznik Putina powiedział, że

„spotkanie przedstawicieli Rosji i USA w Davos miało charakter prywatny, a wszystkie kwestie związane z ugodą ukraińską są objęte tajemnicą”.

Rosja, choć niszczy Ukrainę i głosi, że zaraz ją zniszczy do końca, sama ma ogromne kłopoty – militarne i gospodarcze. Nie chodzi tylko o sankcje. Po podniesieniu podatków, by starczyło na wojnę, skoczyła inflacja, a małe firmy, pozbawione ulg podatkowych, zaczęły ogłaszać, że wkrótce się zamkną. Problem jest tak poważny, że władza ogłosiła 21 stycznia, że Putin zajmie się nim osobiście.

Do wystąpienia Trumpa w Davos Rosja miała ogromną nadzieję na rozpad NATO i zachodniego sojuszu – to ułatwiłoby Putinowi porozumienie „Grenlandia za Ukrainę”. I o tym właśnie mówił 20 stycznia Ławrow. Jednak Trump nieco złagodził swą antyNATOwską retorykę. W Davos powtórzył oskarżenia wobec sojuszników i nadal domagał się Grenlandii. Ale powiedział, że nie użyje w tym celu siły, a NATO jest dla niego ważne. Europejscy sojusznicy wyraźnie się nie ugięli i Ukraina ma za sobą ich siłę.

Przeczytaj także:

Putin będzie więc prawdopodobnie szukał kolejnego pretekstu odsunięcia porozumienia – robi to od roku, kiedy Trump objął władzę w USA i zapowiedział zakończenie wojny w Ukrainie w 24 godziny.

AKTUALIZACJA: rzeczywiście, w części publicznej wieczornego posiedzenia Rady Bezpieczenstwa Putin zaproponował, by rozmawiać o tym, jak wykorzystać „miliard dolarów” z zamrożonych w USA rosyjskich aktywów do odbudowy Gazy – w ramach „Rady Pokoju” Trumpa. Oraz reszty aktywów „do odbudowy terytoriów zniszczonych przez walki po zawarciu pokoju między Rosją a Ukrainą”.