Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Zaledwie dzień po tym, jak w USA znowu doszło do masowej strzelaniny, w której zginęło 4 osób, na jaw wychodzi, że administracja USA tnie środki na zapobieganie przemocy z użyciem broni.
Administracja Trumpa kończy finansowanie dla niemal połowy programów mających na celu zapobieganie przemocy z użyciem broni w Stanach Zjednoczonych – donosi agencja Reutera.
Na 145 tego rodzaju grantów przydzielanych przez amerykański Departament Sprawiedliwości, 69 zostało z dnia na dzień zamkniętych – wynika z analizy agencji. Finansowanie tych programów kosztowało około 300 mln dolarów. Departament Stanu zmniejsza je o ponad 158 mln dolarów.
Departament Stanu tłumaczy, że zakończenie programów jest związane z tym, że „nie pełnią one swojej funkcji” – cytuje Reuters. Ale jak wynika z ustaleń Reutera, cięcia dotknęły co najmniej 25 organizacji, które czynnie działały na rzecz zwalczania przemocy z użyciem broni lub wsparcia ofiar.
Organizacje organizowały m.in. treningi i szkolenia z zakresu mediacji i rozwiązywania konfliktów, finansowały działalność pracowników pomocy społecznej wspierających społeczności, w których zagrożenie przemocą z użyciem broni jest większe, oraz finansowały szpitalne programy rekonwalescencji i wsparcia dla ofiar tego rodzaju zdarzeń.
Cięcia środków na programy przeciwdziałania przemocy z udziałem z użyciem broni wychodzą na jaw zaledwie dzień po tym, jak w Nowym Jorku doszło do masowej strzelaniny.
W poniedziałek 28 lipca wieczorem 27-letni mężczyzna wtargnął do jednego z wieżowców przy Park Avenue na środkowym Manhattanie i otworzył ogień do osób w holu. Następnie wjechał windą na 33 piętro, wtargnął do biura firmy inwestycyjnej i tam znowu otworzył ogień do pracowników. Zabił w sumie cztery osoby, w tym obecnego na miejscu policjanta. Następnie popełnił samobójstwo.
Nowojorska policja i prokuratura w toku śledztwa ustaliły, że mężczyzna cierpiał na poważne zaburzenia psychiczne.
Przeczytaj także: