0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:40 19-10-2025

Prawa autorskie: Ukrainian defendant Volodymyr Zhuravlyov (Jouravliov, R) shakes hands with his lawyer Tymoteusz Paprocki (L) as the judge announces the decision to not allow his extradition to Germany in a courtroom of Warsaw's Regional Court in Warsaw, Poland, on October 17, 2025. Poland has arrested the man targeted by a German warrant for his alleged involvement in the 2022 bombing of the Nord Stream 2 gas pipeline. The pipelines, which for years had shipped Russian gas under the Baltic Sea to Europe, were damaged by huge blasts just months after Russia's February 2022 full-scale invasion of Ukraine. (Photo by Wojtek RADWANSKI / AFP)Ukrainian defendant ...

AfD oraz prorosyjscy politycy krytykują Polskę za obronę podejrzanego ws. Nord Stream

Niemieccy politycy ostro reagują na decyzję polskiego sądu, który nie zgodził się na wydanie w ramach europejskiego nakazu aresztowania (ENA) Wołodymyra Żurawlowa, podejrzanego o wysadzenie rurociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim.

Co się wydarzyło

„Sprawa Nord Stream nie jest zakończona!” – napisała w mediach społecznościowych prorosyjska polityk Sahra Wagenknecht, komentując decyzję polskiego sądu o niewydaniu Wołodymyra Żurawlowa Niemcom w związku z podejrzewaniem go o zniszczenie Nord Stream 2.

„Jak kanclerz Merz może milczeć, gdy szef rządu naszego sąsiedniego kraju popiera uwolnienie osoby podejrzewanej o udział w państwowo-terrorystycznym wysadzeniu naszej infrastruktury energetycznej? Koalicja czarno-czerwona powinna wezwać ambasadora Polski i wykorzystać wszystkie prawne oraz dyplomatyczne środki, by ten atak terrorystyczny nie pozostał bez konsekwencji” – dodała.

Napisała, że „absurdem” jest to, że Niemcy wciąż przekazują Ukrainie ogromne ilości broni zamiast „domagać się odszkodowań” za to, że Ukraina miała stać za sabotażem Nord Stream (czyli „aktem agresji” przeciwko Niemcom).

Wagenknecht jest założycielką oraz liderką Sojuszu Sahry Wagenknecht (BSW). Była czołową postacią lewicowej partii Die Linke, gdzie działała jako współprzewodnicząca i szefowa frakcji parlamentarnej do 2019 roku. Znana jest z ostrej krytyki polityki niemieckiej, zwłaszcza wobec migracji, szczepień Covid-19 oraz niemieckiego zaangażowania w konflikt rosyjsko-ukraiński.

BSW krytykuje politykę energetyczną Zielonych jako zbyt kosztowną dla przeciętnych obywateli. W kwestiach zagranicznych Wagenknecht jest krytyczna wobec NATO, sprzeciwia się dostarczaniu broni Ukrainie i sankcjom nałożonym na Rosję, które uważa za eskalujące konflikt. Opowiada się za luźniejszą integracją europejską i nową architekturą bezpieczeństwa, ale z udziałem Rosji.

„Mając takich sojuszników jak Polska, nie potrzeba wrogów” – w ten sposób sprawę skomentował były eurodeputowany z Niemiec, a obecnie poseł Bundestagu z populistyczno-prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD) Maximilian Krah.

Natomiast współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla zareagował na wypowiedzi szefa polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza dla brytyjskiego dziennika „Financial Times”. Cenckiewicz skrytykował w nim niemieckie śledztwo w sprawie sabotażu na Nord Stream jako pozbawione sensu „nie tylko z punktu widzenia interesów Polski, ale całego NATO”. Według Cenckiewicza „ściganie sabotażystów Nord Streamu może być w interesie niemieckiej sprawiedliwości, ale też rosyjskiej niesprawiedliwości”.

„Odrzucamy wypowiedzi szefa polskiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego jako ingerencję w żywotne interesy naszego kraju. Cieszyłoby nas, gdyby nasi europejscy sąsiedzi wspierali pracę śledczą Prokuratora Generalnego” – napisał Tino Chrupalla w oświadczeniu, opublikowanym w mediach społecznościowych. Dodał, że atak na Nord Stream musi zostać wyjaśniony i osądzony. Chrupalla wezwał niemiecki rząd do obrony „niemieckiego prawa karnego oraz interesów obywateli wobec Polski”.

BBN zareagowało na oświadczenie Chrupalli, publikując wpis, w którym podtrzymuje stanowisko wyrażone przez Sławomira Cenckiewicza, że „w żywotnym interesie państwa polskiego jest to, by domniemany sprawca lub sprawcy uszkodzenia gazociągu Nord Stream (1 i 2) uniknęli pociągnięcia do odpowiedzialności za ten czyn”.

Ale w Niemczech są też inne głosy ws. decyzji polskiego sądu. Niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul powiedział dziennikarzom podczas pobytu w Ankarze, że szanuje decyzję polskiego sądu. „Kiedy zapadają decyzje sądowe, zwłaszcza w innych krajach, nie jest zadaniem władzy wykonawczej ingerować w te sprawy” – powiedział.

Jaki jest kontekst

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił władzom niemieckim wydania Wołodymyra Żurawlowa, podejrzewanego o wysadzenie gazociągu Nord Stream. Sąd uchylił także środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania i nakazał niezwłoczne zwolnienie Żurawlowa.

Sędzia Dariusz Łubowski podkreślił w uzasadnieniu, że przedmiotem postępowania nie było ustalenie, czy ścigany dopuścił się zarzucanego mu przez stronę niemiecką czynu, a jedynie czy czyn ten może stanowić podstawę do wykonania europejskiego nakazu aresztowania. – Sąd polski nie dysponuje w tej sprawie żadnymi dowodami, albowiem strona niemiecka przesłała jedynie bardzo ogólne informacje – wyjaśnił sędzia.

Wołodymyr Żurawlow był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA), wydanym przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe, w związku z podejrzeniem sabotażu konstytucyjnego, zniszczeniem mienia oraz zniszczeniem rurociągu Nord Stream. Zatrzymano go pod koniec września w Polsce.

Sędzia wskazał m.in., że czyn ten został dokonany w czasie trwającej od 2014 roku „krwawej i ludobójczej napaści Rosji na Ukrainę”. Zaznaczył, że wysadzenie infrastruktury krytycznej wrogiego państwa w czasie pokoju przez służby specjalne czy grupy terrorystyczne jest sabotażem i stanowi przestępstwo. „Natomiast tego rodzaju działania podejmowane przez siły zbrojne i siły specjalne w trakcie wojny na infrastrukturę krytyczną agresora nie są sabotażem, a aktem dywersji, które w żadnym razie przestępstwami być nie mogą” – powiedział.

Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę) na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego. 49-letni podejrzany twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie, gdy do niego doszło, przebywał w Ukrainie.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także: