0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:50 10-05-2025

Prawa autorskie: Kolejny raz pod przychodnią Abotak przeciwnicy aborcji zorganizowali swoje zgromadzenie. Przez wiele godzin uzbrojeni w wuwuzele, głośne nagranie płaczu dziecka utrudniają pracę przychodni, życie mieszkańców oraz zwykłe przejście przez chodnik przypadkowym przechodniom. Dzisiaj kilka razy doszło do agresji słownej i naruszania nietykalności cielesnej, zwłaszcza ze strony jednej uczestniczki zgromadzenia, w stosunku do przechodniów oraz osób dokumentujących całe zajście. Byliśmy wulgarnie wyzywani, wypychani i kopani, w tym ja, co finalnie będzie skutkowało zgłoszeniem tego na policji. Przeciwnicy aborcji regularnie trąbią prosto w ucho osobom, które chcą wejść do przychodni. Co ciekawe sami noszą słuchawki chroniące przed hałasem. Osoby pracujące w Abotak dostały dzisiaj wsparcie miedzy innymi od Polskie Babcie, Strajk Kobiet, Wschód oraz przyjaciół i przyjaciółek, które stały z transparentami i plakatami po drugiej stronie ulicy lub bezpośrednio pod drzwiami przychodni.Kolejny raz pod przy...

Aktywistki ze Strajku Kobiet wspierają nękaną hałasem Przychodnię ABOTAK

„Mamy pięć przepisów karnych, które są podstawą do rozwiązania zgromadzenia przez przedstawiciela gminy” – mówi Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku kobiet.

Co się wydarzyło

Od pierwszego dnia pod przychodnią na Wiejskiej, gdzie kobiety mogą dostać wsparcie i uzyskać pomoc w przeprowadzeniu aborcji farmakologicznej, trwają protesty środowisk antyaborcyjnych. Protesty środowisk pro-life są tak głośne, że mieszkańcy Wiejskiej nie mogą normalnie funkcjonować. Podczas hałasu trudno jest przejść ulicą obok przychodni oraz do niej wejść.

Osoby będące w placówce muszą przedrzeć się przez szczelny mur protestujących oraz wytrzymać przystawianie do uszu głośników, z których słychać płacz dzieci i wuwuzele. Środowiska antyaborcyjne przynoszą ze sobą banery z treściami, które nie tylko dezinformują, ale są też drastyczne dla małych dzieci.

Prezydent Miasta i kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski został zapytany przez Aleksandrę Walczak z Orientuj się o to, dlaczego nic nie robi z protestami pod przychodnią. „To jest zadanie policji. Wielokrotnie uczulaliśmy policję, by zaprowadzić tam porządek. To nie jest odpowiedzialność miasta” – powiedział.

W sobotę pod przychodnią protestowały aktywistki Strajku Kobiet, Inicjatywy Wschód oraz polskie Babcie. Aktywistki mówią, że przedstawiciel miasta może skorzystać z pięciu przepisów, by móc rozwiązać zgromadzenie. Są to:

  • Art. 25 ust. 1 i 3 – Prawo o zgromadzeniach. Rozwiązanie zgromadzenia przez gminę — Organ gminy może rozwiązać zgromadzenie, jeśli jego przebieg zagraża życiu zdrowiu, mieniu lub narusza prawo.
  • Art. 51 par. 1 – Kodeks wykroczeń. Zakłócanie spokoju publicznego — Hałas przekraczający 120 decybeli podczas zgromadzeń narusza spokój mieszkańców. Grozi karą grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do roku.
  • Art. 217 – Kodeks Karny, który reguluje przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej, w tym przypadku — jak mówi Marta Lempart w nagranym przez siebie wideo — naruszana jest cielesność osób, które próbują się dostać do kliniki przez osoby, które protestują pod placówką.
  • Art. 231 par. 1 – Kodeks karny Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza — Funkcjonariusz publiczny, który nie wykonuje swoich obowiązków zgodnie z prawem, może podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Jaki jest kontekst

W związku z powtarzającym się nękaniem jedna z mieszkanek bloku przy Wiejskiej dostała ataku paniki. Tego samego dnia ktoś oblał drzwi kliniki kwasem. W rozmowie z „Wyborczą” mł. asp. Jakub Pacyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa I, tłumaczył, że policja reaguje na przypadki możliwego zakłócania porządku w sposób adekwatny i prowadzi czynności wyjaśniające. Dodał, że zgromadzenia pod przychodnią „Abotak” są legalne.

OKO.press pytało przedstawicieli miasta o to, czy mogą zareagować (i czy to zrobią). W dość długiej odpowiedzi można przeczytać, że miasto „nie wydaje zezwolenia/zgody na przeprowadzenie zgromadzenia, nie jest też uprawniony do ingerowania w jego przebieg (...)” i „Nie istnieją podstawy prawne pozwalające na wprowadzenie jakichkolwiek ograniczeń dotyczących poziomu emitowanego dźwięku na zgromadzeniach”.

Czytaj tekst Magdaleny Chrzczonowicz:

Przeczytaj także:

Kolejny raz pod przychodnią Abotak przeciwnicy aborcji zorganizowali swoje zgromadzenie. Przez wiele godzin uzbrojeni w wuwuzele, głośne nagranie płaczu dziecka utrudniają pracę przychodni, życie mieszkańców oraz zwykłe przejście przez chodnik przypadkowym przechodniom.
Dzisiaj kilka razy doszło do agresji słownej i naruszania nietykalności cielesnej, zwłaszcza ze strony jednej uczestniczki zgromadzenia, w stosunku do przechodniów oraz osób dokumentujących całe zajście. Byliśmy wulgarnie wyzywani, wypychani i kopani, w tym ja, co finalnie będzie skutkowało zgłoszeniem tego na policji.
Przeciwnicy aborcji regularnie trąbią prosto w ucho osobom, które chcą wejść do przychodni. Co ciekawe sami noszą słuchawki chroniące przed hałasem.
Osoby pracujące w Abotak dostały dzisiaj wsparcie miedzy innymi  od Polskie Babcie, Strajk Kobiet, Wschód oraz przyjaciół i przyjaciółek, które stały z transparentami i plakatami po drugiej stronie ulicy lub bezpośrednio pod drzwiami przychodni.
Fot. Agata Kubis / OKO.press
Kolejny raz pod przychodnią Abotak przeciwnicy aborcji zorganizowali swoje zgromadzenie. Przez wiele godzin uzbrojeni w wuwuzele, głośne nagranie płaczu dziecka utrudniają pracę przychodni, życie mieszkańców oraz zwykłe przejście przez chodnik przypadkowym przechodniom.
Dzisiaj kilka razy doszło do agresji słownej i naruszania nietykalności cielesnej, zwłaszcza ze strony jednej uczestniczki zgromadzenia, w stosunku do przechodniów oraz osób dokumentujących całe zajście. Byliśmy wulgarnie wyzywani, wypychani i kopani, w tym ja, co finalnie będzie skutkowało zgłoszeniem tego na policji.
Przeciwnicy aborcji regularnie trąbią prosto w ucho osobom, które chcą wejść do przychodni. Co ciekawe sami noszą słuchawki chroniące przed hałasem.
Osoby pracujące w Abotak dostały dzisiaj wsparcie miedzy innymi  od Polskie Babcie, Strajk Kobiet, Wschód oraz przyjaciół i przyjaciółek, które stały z transparentami i plakatami po drugiej stronie ulicy lub bezpośrednio pod drzwiami przychodni.
Fot. Agata Kubis
Kolejny raz pod przychodnią Abotak przeciwnicy aborcji zorganizowali swoje zgromadzenie. Przez wiele godzin uzbrojeni w wuwuzele, głośne nagranie płaczu dziecka utrudniają pracę przychodni, życie mieszkańców oraz zwykłe przejście przez chodnik przypadkowym przechodniom.
Dzisiaj kilka razy doszło do agresji słownej i naruszania nietykalności cielesnej, zwłaszcza ze strony jednej uczestniczki zgromadzenia, w stosunku do przechodniów oraz osób dokumentujących całe zajście. Byliśmy wulgarnie wyzywani, wypychani i kopani, w tym ja, co finalnie będzie skutkowało zgłoszeniem tego na policji.
Przeciwnicy aborcji regularnie trąbią prosto w ucho osobom, które chcą wejść do przychodni. Co ciekawe sami noszą słuchawki chroniące przed hałasem.
Osoby pracujące w Abotak dostały dzisiaj wsparcie miedzy innymi  od Polskie Babcie, Strajk Kobiet, Wschód oraz przyjaciół i przyjaciółek, które stały z transparentami i plakatami po drugiej stronie ulicy lub bezpośrednio pod drzwiami przychodni.
Fot. Agata Kubis
Kolejny raz pod przychodnią Abotak przeciwnicy aborcji zorganizowali swoje zgromadzenie. Przez wiele godzin uzbrojeni w wuwuzele, głośne nagranie płaczu dziecka utrudniają pracę przychodni, życie mieszkańców oraz zwykłe przejście przez chodnik przypadkowym przechodniom.
Dzisiaj kilka razy doszło do agresji słownej i naruszania nietykalności cielesnej, zwłaszcza ze strony jednej uczestniczki zgromadzenia, w stosunku do przechodniów oraz osób dokumentujących całe zajście. Byliśmy wulgarnie wyzywani, wypychani i kopani, w tym ja, co finalnie będzie skutkowało zgłoszeniem tego na policji.
Przeciwnicy aborcji regularnie trąbią prosto w ucho osobom, które chcą wejść do przychodni. Co ciekawe sami noszą słuchawki chroniące przed hałasem.
Osoby pracujące w Abotak dostały dzisiaj wsparcie miedzy innymi  od Polskie Babcie, Strajk Kobiet, Wschód oraz przyjaciół i przyjaciółek, które stały z transparentami i plakatami po drugiej stronie ulicy lub bezpośrednio pod drzwiami przychodni.
Fot. Agata Kubis