Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Po niecałych trzech latach amb. Marek Magierowski opuszcza Ambasadę RP w Waszyngtonie. Radosław Sikorski chce umieścić tam zaufanego człowieka
„Bez garnituru. Opuszczam placówkę w Waszyngtonie i lecę do Warszawy. Wszelkie porażki zapisuję na swoje i wyłącznie swoje konto. Sukcesy? Pochwały należą się fantastycznej ekipie Ambasady RP w Waszyngtonie. Na koniec: bądźcie cierpliwi, nasłuchujcie, a wszystkiego się dowiecie...” – napisał po angielsku na platformie X amb. Marek Magierowski i dorzucił zdjęcie w nieformalnym stroju.
Dyplomata kończy pracę na stanowisku polskiego ambasadora w USA, którą rozpoczął za rządów PiS – pod koniec listopada 2021 roku.
Kadencję Magierowskiego skrócił Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji 25 lipca tłumaczył w wywiadzie dla RMF FM, że chce w Waszyngtonie osoby, do której ma zaufanie. Sikorski wspomniał też, że MSZ zaproponowało Magierowskiemu kierowanie placówką w Argentynie lub Chile. Ale ten się na to nie zgodził.
Jak ujawniła Wirtualna Polska, dyplomata przesłał do resortu żądanie rekompensaty za szybszy powrót do kraju. Domagał się niemal miliona złotych. Resort odpowiedział, że system takich rekompensat nie istnieje. Wniosek Magierowskiego został więc zignorowany.
Prezydent Andrzej Duda uważa, że na gruncie konstytucji przysługuje mu wyłączna kompetencja powoływania i odwoływania ambasadorów. Nie zgadza się, by na miejsce Magierowskiego do Waszyngtonu pojechał senator PO Bogdan Klich – czego domaga się Radosław Sikorski. Klich ma zatem pokierować placówką bez formalnej nominacji – jako chargé d'affaires.