Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Peter Mandelson, były ambasador Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych, który jesienią został zwolniony ze stanowiska z powodu powiązań z Jeffreyem Epsteinem, skazanym za przestępstwa seksualne, zrezygnował z członkostwa w Partii Pracy po ujawnieniu nowych dokumentów w sprawie. Epstein miał wysłać ambasadorowi USA 75 tys. dolarów.
Nazwisko byłego ambasadora i wielokrotnego ministra w rządach Tony'ego Blaira i Gordona Browna pojawiło się (ponownie) w ujawnionych w piątek, 30 stycznia, dokumentach Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych dotyczących sprawy seksualnego przestępcy Jeffreya Epsteina. Według tych materiałów około 20 lat temu – w latach 2003 i 2004 – Epstein dokonał płatności na rzecz Mandelsona w wysokości 75 tysięcy dolarów.
W niedzielę 1 lutego wieczorem Mandelson napisał list do Hollie Ridley, sekretarz generalnej Partii Pracy, w którym poinformował, że rezygnuje z członkostwa w partii. Mandelson napisał, że „nie chce sprawiać dalszego wstydu Partii Pracy” i dlatego odchodzi.
Jednocześnie były ambasador zaprzecza powiązaniom finansowym z przestępcą.
„Zarzuty, które uważam za bezpodstawne, dotyczące tego, że dokonywał on na moją rzecz płatności finansowych 20 lat temu, a o których nie mam żadnych zapisów ani wspomnień, wymagają mojego zbadania” – utrzymywał Mandelson.
W liście polityk również przeprosił kobiety i dziewczyny, „głosy powinny były zostać usłyszane już dawno wcześniej”.
Jak pisze BBC, byli koledzy Mandelsona z Partii Pracy popierają decyzję Mandelsona o opuszczeniu partii.
Posłanka Jo White powiedziała, że całe zdarzenie związane z Mandelsonem i dokumentami Epsteina było „niezwykle bolesne”.
„Przynosi wstyd Partii Pracy, przynosi wstyd premierowi i szczerze mówiąc, przynosi wstyd samemu sobie” – stwierdziła White.
Mocniejsza krytyka płynie ze strony oponentów politycznych. Rzecznik Partii Konserwatywnej powiedział, że należy teraz wszczęć niezależne śledztwo w sprawie mianowania Mandelsona na ambasadora.
„Lord Mandelson jest całkowicie zhańbiony. Jednak Keir Starmer nie miał odwagi podjąć działania, pozwalając Mandelsonowi zrezygnować z Partii Pracy, zamiast go wyrzucić” – cytuje rzecznika Konserwatystów „The Guardian”. „Keir Starmer i jego szef sztabu mianowali Mandelsona ambasadorem mimo jego relacji z Epsteinem, a następnie odmówili działania, nawet gdy góra dowodów przeciwko niemu rosła”.
Jak pisze brytyjski dziennik, e-maile i inne dokumenty opublikowane w piątek „rzucają nowe światło na bliskość relacji między Epsteinem a lordem Mandelsonem”.
Christine Jardine, posłanka Liberalnych Demokratów, członkini komisji ds. kobiet i równości, powiedziała, że Mandelson powinien teraz zaoferować zeznania przed Kongresem USA.
„Uważam, że każdy, kto wie, co robił Epstein, ma moralny obowiązek wobec swoich ofiar, by pomóc władzom w każdy możliwy sposób” – powiedziała. „Społeczeństwo ma również prawo wymagać od swoich polityków określonych standardów i musimy zadbać, by tak było w tej absolutnie obrzydliwej sytuacji”.
Nowe opublikowane dokumenty związane ze sprawą skazanego miliardera Jeffreya Epsteina wskazują, że przekazał on tysiące funtów mężowi byłego ambasadora Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych, Petera Mandelsona.
Niedawno Mandelson oświadczył, że jego przyjaźń z Epsteinem była „najgorszym błędem”. Jednocześnie nadal zaprzecza, że wiedział o przestępstwach Epsteina. Wcześniej twierdził, że skompromitowany finansista nie dzielił się z nim szczegółami swojego życia seksualnego.
Mendelson został zwolniony ze stanowiska ambasadora we wrześniu 2025 roku przez premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera po ujawnieniu e-maili między nim a Epsteinem, które pokazały, że relacje między nimi „znacznie różniły się” od tego, co poinformował rząd.
Więcej o odtajnionych aktach Jeffreya Epsteina i skali afery wśród amerykańskich elit, wpływowych ludzi, biznesmenów i polityków pisał w OKO.press Radosław Korzycki:
Przeczytaj także: