Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ostatnia publiczna egzekucja w USA miała miejsce 90 lat temu. W XXI wieku to rzadkość i domena krajów autorytarnych
Amerykański Departament Obrony ogłosił, że wykonanie kary śmierci na Nidalu Hasanie, który zabił 13 osób w bazie wojskowej Fort Hood w 2009 roku, będzie transmitowana na żywo.
„Zero wątpliwości. Pluton egzekucyjny. Major amerykańskiej armii zdradza swój kraj. Radykalny islamista zabija Amerykanów w Fort Hood. Oczywiście, że zrobimy to w Fort Hood. I zrobimy to w czwartek. Zrobimy to o godzinie trzynastej, czyli wtedy, gdy on to zrobił. Żołnierze z karabinami w plutonie egzekucyjnym. Postaramy się, by ludzie mogli to obejrzeć, że będzie to publiczne, bo muszą zrozumieć, że są konsekwencje za takie działania” – powiedział dla mediów amerykański sekretarz obrony Pete Hegseth.
Egzekucja ma się odbyć 3 grudnia. Egzekucję przez pluton egzekucyjny musi zaakceptować prezydent USA. Trump zrobił to po rekomendacji ze strony Hegsetha. Nie jest jednak jasne, co Trump sądzi o samej transmisji egzekucji.
5 listopada 2009 roku 39-letni wówczas major Nidal Hasan otworzył ogień w amerykańskiej bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie. Zanim został unieszkodliwiony, zabił 13 osób i ranił 32. Jego atak miał inspirację islamistyczną. Media nazwały wówczas jego czyn największym atakiem terrorystycznym na terenie USA po wrześniu 2001 roku. Rodzice Hasana pochodzą z Palestyny, on sam urodził się już w Stanach Zjednoczonych.
Hasan został skazany na śmierć w 2013 roku, ale procesy apelacyjne ciągnęły się aż do 2025 roku.
Ogłoszenie na temat plutonu egzekucyjnego i relacji na żywo z wydarzenia nie ma precedensu w powojennych Stanach Zjednoczonych. W XXI wieku w kilku miejscach na świecie dochodzi wciąż do publicznych egzekucji, ale trudno jest znaleźć informację o publicznie usankcjonowanych transmisjach na żywo z egzekucji.
Ostatni raz egzekucja z wykorzystaniem wojskowego plutonu egzekucyjnego w USA to 1945 rok. Ostatnia publiczna egzekucja w USA miała miejsce w 1936 roku.
Kara śmierci pozostaje częścią systemu prawnego w 53 państwach na świecie, ale publiczne egzekucje są stosunkowo rzadkie. W XXI wieku kojarzą się raczej z krajami takimi jak Iran czy Afganistan za rządów Talibów.
Taka egzekucja może też przyczynić się do popularności skazanego i być zgodna z jego intencjami. Hasan w trakcie swojego procesu otwarcie mówił, że pragnie śmierci męczeńskiej i za taką uważa wykonanie na nim kary śmierci.
Nie wiemy, kto jest pomysłodawcą transmisji na żywo, ale sekretarz Hegseth wypowiada się o niej z entuzjazmem i sam wnosił o pluton egzekucyjny. Hegseth znany jest z islamofobicznych poglądów, propagowania retoryki „walki cywilizacji” i częstych odwołań do wypraw krzyżowych. W swojej książce z 2020 roku twierdził m.in., że co czwarty muzułmanin na świecie dąży do konwersji innowierców na islam, a w przypadku odmowy — do ich mordowania.
Trudno więc nie podejrzewać, że publiczna egzekucja Hasana może wynikać z personalnych przekonań sekretarza obrony. Akt ten może jednak zadziałać w sposób odmienny od domniemanych motywacji. A z całą pewnością będzie plamą na wizerunku Stanów Zjednoczonych jako państwa nowoczesnego. Publiczne egzekucje to dziś rzadkość i domena krajów autorytarnych, a na Zachodzie należą do przeszłości. Innowacje w kwestii morderstw w świetle prawa to raczej droga do utrwalenia autorytarnych tendencji dzisiejszego rządu Stanów Zjednoczonych.
Przeczytaj także: