Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W nocy z piątku na sobotę amerykańskie siły uderzyły w ponad 70 celów związanych z dżihadystycznym Państwem Islamskim (IS) w środkowej Syrii – poinformowało Dowództwo Centralne USA
W piątek 19 grudnia o godz. 16 czasu wschodnioamerykańskiego (północ w Damaszku) siły podlegające Dwowództwu Centralnemu USA CENTCOM uderzyły w ponad 70 celów w wielu lokacjach w środkowej Syrii.
„Wykorzystano do tego celu myśliwce, śmigłowce szturmowe i artylerię. Wsparcia w postaci samolotów myśliwskich udzieliły też jordańskie siły zbrojne.
W ramach operacji wykorzystano ponad 100 pocisków precyzyjnego rażenia wymierzonych w infrastrukturę i miejsca przechowywania broni IS” – informuje PAP.
Do ataku miały zostać użyte samoloty F-15 i A-10, śmigłowce Apache oraz pociski Himars.
„To nie jest początek wojny, lecz akt zemsty” — powiedział w piątek sekreatrz obrony USA Pete Hegseth. „Dziś ścigaliśmy i zabijaliśmy naszych wrogów. Wielu z nich. I będziemy to robić dalej” — dodał.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w mediach społecznościowych, że syryjski rząd w pełni popiera te ataki, a Stany Zjednoczone dokonują „bardzo poważnego odwetu”.
Podczas przemówienia w Karolinie Północnej w piątkowy wieczór Trump określił też te ataki jako „potężny” cios wymierzony w członków ISIS, których Stany Zjednoczone obwiniają za atak na siły koalicyjne z 13 grudnia.
W sobotę 13 grudnia 2025 w syryjskiej Palmyrze zginęło dwóch żołnierzy armii USA oraz cywilny tłumacz. Atak przeprowadził napastnik, który zaatakował konwój amerykańskich i syryjskich sił, zanim został zastrzelony — poinformowało wojsko USA. Trzech innych amerykańskich żołnierzy zostało rannych.
Syryjskie ministerstwo spraw wewnętrznych określiło napastnika jako członka syryjskich służb bezpieczeństwa, podejrzewanego o sympatie wobec Państwa Islamskiego.
W Syrii wciąż stacjonuje około 1000 żołnierzy USA. Syryjski rząd tworzą obecnie byli rebelianci, którzy obalili Baszara al-Asada w ubiegłym roku po trzynastoletniej wojnie domowej. W jego skład wchodzą również byli członkowie syryjskiej odnogi Al-Kaidy, którzy odcięli się od organizacji i walczyli z Państwem Islamskim.
Syria współpracuje z koalicją pod przywództwem USA przeciwko Państwu Islamskiemu. Wspólne porozumienie osiągnięto w ubiegłym miesiącu podczas wizyty prezydenta Ahmeda al-Sharaa w Białym Domu.
źródło: Reuters
O wizycie prezydenta Syrii w Białym Domu wizycie pisaliśmy tutaj:
Przeczytaj także:
O sytuacji Syrii opowiadał OKO.press syryjski dysydent, więzień Asada, Yassin al-Haj Saleh:
„Syryjczycy mawiali, że żyjemy pod pięcioma okupacjami: Stanów Zjednoczonych, Rosji, Iranu, Turcji i Izraela; wraz z odejściem Asada odpadł Iran i do jakiegoś stopnia Rosja. Syria to symptom globalnego zjawiska: walki o wpływy między dwoma supermocarstwami, którym towarzyszą regionalne mocarstwa. To nie Syria staje się bardziej jak świat, a świat bardziej jak Syria. Żadnemu z tych mocarstw nie leżało i leży na sercu dobro syryjskiego społeczeństwa – są tutaj tylko po to, żeby realizować swoje interesy”.
Przeczytaj także: