Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Angela Merkel w wywiadzie mówi, że Polska i kraje bałtyckie blokowały bezpośrednie rozmowy z Putinem. Nagłówki medialne pełne są jednak fałszywej interpretacji o zrzucaniu winy za wojnę na Polskę
Kanclerz Niemiec w latach 2005-2021 Angela Merkel udzieliła wywiadu węgierskiemu kanałowi Partizan. Mówi w nim między innymi o porozumieniu mińskim i próbie rozmów między Unią Europejską a Rosją przed 2022 rokiem.
Mówi w nim między innymi:
„W czerwcu 2021 roku poczułam, że Putin nie traktuje już Porozumień Mińskich poważnie i dlatego zależało mi na nowym formacie, w którym moglibyśmy rozmawiać bezpośrednio z Putinem jako Unia Europejska. Niektóre kraje go nie poparły, przede wszystkim państwa bałtyckie, ale i Polska była przeciw dlatego, że obawiały się, że nie mamy wspólnej polityki wobec Rosji. Moim zdaniem powinniśmy właśnie nad taką wspólną polityką pracować”.
Nieco później Angela Merkel wspomina, że później, w 2021 roku, odeszła ze stanowiska, a w kolejnym roku Rosja zaatakowała całą Ukrainę.
Z tego powodu w polskich i międzynarodowych mediach pojawiły się nagłówki, że Merkel obwinia Polskę o wywołanie wojny w Ukrainie. Jak zwracają jednak uwagę politolog i ekspert do spraw węgierskich Dominik Héjj oraz były ambasador Polski w USA i Izraelu Marek Magierowski, takie słowa z ust Merkel nie padają. „Była kanclerz mówi jedynie, że Bałtowie i Polska nie wyrażały zgody na nowy, unijny format rozmów z Rosją. Od tego stwierdzenia do sformułowania, iż „Polska jest współodpowiedzialna za wojnę Putina” droga dość daleka. Mówiąc krótko: manipulacja i dezinformacja level pro” – pisze Magierowski.
Źródłem tej powtarzanej nadinterpretacji jest niemiecki dziennik „Bild”, który jako pierwszy poza Węgrami omówił wywiad. A tekst na ten temat zatytułował „Merkel obarcza Polskę współwiną za wojnę Putina”.
W 2015 roku Ukraina i Rosja podpisała porozumienia Drugie Porozumienie Mińskie z udziałem Niemiec i Francji. Umowa miała powstrzymać walki między Ukrainą i Rosją w Donbasie. Ustalenia nigdy nie zostały jednak w pełni zaimplementowane. Merkel w cytowanym wywiadzie twierdzi, że pozwoliły jednak uspokoić sytuację, a Ukrainie lepiej przygotować się do odparcia pełnoskalowej rosyjskiej agresji.
Przez całą swoją kadencję Merkel wierzyła w możliwość kompromisu z Putinem. W 2024 roku w wywiadzie, w odpowiedzi na pytanie, dlaczego po rosyjskiej agresji na Ukrainę w 2014 roku kontynuowała projekt Nord Stream, mówiła:
„Uważałam za swoje zadanie zapewnienie niemieckiej gospodarce możliwości wykorzystania gazu w dobrej cenie. Widzimy dzisiaj, jakie konsekwencje mają dla Niemiec wysokie koszty energii. Poza tym, z powodów politycznych, wolałam utrzymywać relacje gospodarcze z Rosją, by także ten kraj mógł uczestniczyć w dobrobycie”.
Przeczytaj także: