Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Specjalna podkomisja pracująca w Sejmie nad projektem ustawy o asystencji osobistej dotarła do artykułu 50. Projekt ma ich 125. Cześć omówionych artykułów ma zostać napisana w Ministerstwie Rodziny od nowa.
26 marca podkomisja na kolejnym posiedzeniu przebijała się przez przepisy dookreślające pracę asystentów osób z niepełnosprawnościami, kompetencje tych asystentów, zakres obowiązków i ich ubezpieczenie społeczne. Omawiała też propozycje przepisów na sytuacje nadzwyczajne – jak pobyt osoby z niepełnosprawnościami w szpitalu, w sanatorium czy areszcie. A także na okoliczności zwykłe jak udział w zajęciach środowiskowego domu samopomocy.
We wszystkich tych sytuacjach projekt rządowy opisywał szczegółowo, jak rozliczać godziny wsparcia asystenta, które się w takiej sytuacji „nie należą”, Po to, by nikt nigdy nie dostał wsparcia za dużo. Efekt okazał się taki, że zapisy okazały się niewykonalne albo krzywdzące i osoby z niepełnosprawnościami, i ich asystentów.
Po trzech godzinach dyskusji ustalono, że ta część projektu ma zostać ponownie napisana.
Podkomisja, pracująca nad projektem od początku roku w tygodniach prac Sejmu, ma się teraz zbierać częściej. Także w przyszłym, Wielkim Tygodniu, choć wtedy Sejm nie obraduje. Inaczej nie ma szans, by zdążyć z ustawą na czas.
Ustawę o asystencji osobistej rząd właśnie wpisał jako kamień milowy do Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Polska, aktualizując w marcu KPO, zobowiązała się przyjąć tę ustawę do sierpnia 2026 r.
Przeczytaj także:
Wraz z obowiązującą od 2024 r. ustawą o świadczeniu osobistym ustawa o asystencji osobistej ma zapewnić w naszym kraju cywilizowany poziom wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami. Dać im niezależne życie, tak jak to przewiduje ratyfikowana przez Polskę w 2012 r. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. A także odciążyć rodziny.
Ustawa zakłada, że w całym kraju tak samo, na podstawie tych samych kryteriów, ale w toku indywidualnej oceny sytuacji danej osoby przyznawane byłoby wsparcie asystenta. Obecnie takie wsparcie możliwe jest tylko projektowo – jeśli samorząd lub organizacja pozarządowa zdobędzie pieniądze rządowe na swój projekt asystencji osobistej. Usługa ta jest świadczona nie w sposób ciągły, ale od rozdzielenia pozyskanych funduszy do momentu rozliczenia się z nich. Wygląda różnie w różnych częściach kraju.
Ustawa ma to zmienić. Wprowadza więc niezwykle skomplikowaną usługę publiczną, która do tego musi być dostosowana do potrzeb osób z niej korzystających, a także samych asystentów, dla których to zajęcie ma być źródłem utrzymania.
Rządowy projekt, procedowany od 2024 r. i udoskonalany w 2025 r., głównie w zakresie bezpieczeństwa finansów publicznych (w ciągu pierwszych lat ma kosztować budżet państwa ok. 40 mld zł), po przekazaniu do Sejmu i po pierwszym czytaniu okazał się – już w komisji – dokumentem głęboko niedoskonałym. Ma liczne usterki legislacyjne, nie jest precyzyjny, zawiera przepisy nadmiarowe. W tej chwili specjalnie powołana podkomisja stara się mu nadać odpowiedni kształt legislacyjny – i to tak, by wypełnić zobowiązania KPO.
Dodatkowe posiedzenia podkomisji zwieszają szanse, że to się uda, ale jeszcze tego nie gwarantują.
Przeczytaj także:
Więcej informacji o pracach nad projektem jest TU