Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Prezydent Ukrainy poinformował o dwóch rosyjskich dronach, które uderzyły w turecki masowiec. Wiadomo o przynajmniej jednej ofierze śmiertelnej.
Rosja uderzyła parą dronów w cywilny statek należący do tureckiego armatora. Do ataku doszło na neutralnych wodach morza czarnego. Jednostka służyła do przewozu zboża, w momencie ataku transportowała ładunek kukurydzy. Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego kapitan statku zginął, jedna osoba miała odnieść rany, a jedenastu członków załogi na pewno przeżyło atak. Wcześniejszy komunikat rumuńskich służb mówił o pożarze na pokładzie statku i dwóch ofiarach śmiertelnych. Na pokładzie mieli znajdować się obywatele Turcji, Azerbejdżanu oraz Indii.
„Rosja jednak konsekwentnie wybiera terror i zatapianie cywilnych statków zamiast normalnej żeglugi morskiej. Potrzebna jest presja, aby przywrócić globalne bezpieczeństwo żywnościowe. I każdy, kto jest tym naprawdę zainteresowany, musi pomóc” – zaznaczał prezydent Zełenski.
Trafiony przez drony masowiec znalazł się na terenie rumuńskiej strefy ekonomicznej Morza Czarnego. Interweniowała tamtejsza Straż Przybrzeżna, a w akcji brał udział również śmigłowiec. Według informacji przekazanych przez Rumunów jedynie trzy osoby z załogi nie wymagały hospitalizacji.
O możliwych uderzeniach w okręty mówił rosyjski przywódca Władimir Putin – choć chodziło mu konkretnie o rosyjskie statki i ukraińskie ataki. Jak stwierdził, było ich na tyle dużo, że Rosja musiała zareagować.
"Władze Kijowa zaczęły atakować nasze tankowce i inne statki przewożące nasze ładunki cywilne… W ciągu pierwszych dziesięciu dni zniszczyli 40 naszych statków. A potem, w trakcie całej tej historii, uszkodzili ponad 100. Cóż, zaczęliśmy reagować (…) I toczyły się operacje wojskowe i uderzaliśmy w okręty wojenne lub statki transportujące sprzęt wojskowy. I prawie nigdy się nie myliliśmy. Teraz słyszymy ze wszystkich stron: skończmy z tym. To oni zaczęli” – mówił Putin pierwszego października.
To nie pierwszy turecki okręt, który ucierpiał w wyniki ataku na Morzu Czarnym. W sierpniu drony spadły na statek płynący do Turcji z portu w Noworosyjsku. Turcja, Rumunia i Bułgaria w odpowiedzi na zagrożenie dla swoich jednostek powołały inicjatywę na rzecz bezpieczeństwa żeglugi po Morzu Czarnym.
Przeczytaj także: