Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:57 02-03-2026

Prawa autorskie: Photo by AFPPhoto by AFP

Hezbollah uderza w Izrael, Izrael bombarduje Bejrut. Kolejna eskalacja

Hezbollah próbuje odpowiedzieć na zabicie przez Izrael Alego Chameneiego

Co się wydarzyło

„Ogłaszamy zakaz działalności militarnej dla Hezbollahu i ograniczamy jego rolę w sferze politycznej” – ogłosił dziś premier Libanu Nawaf Salam. Ataki grupy na Izrael po rozpoczęciu izraelsko-amerykańskiej wojny w Iranie premier nazwał nielegalnymi. I nakazał grupie złożenie broni.

Wcześniej Hezbollah ogłosił, że jego ataki na Izrael to odpowiedź na zabicie Alego Chameneiego, a także próba „obrony Libanu i jego mieszkańców”.

Premier Salam ma na ten temat zupełnie inne zdanie. Zastrzega, że prawo do działań militarnych z terenu Libanu ma tylko libańska armia i potępia obecne uderzenia Hezbollahu na Izrael. Hezbollah wystrzelił dziś rakiety w stronę Izraela po raz pierwszy od zawieszenia broni z listopada 2024 roku. Izrael zapowiedział dużą ofensywę i ogłosił, że jednym z jego celów jest sekretarz generalny Hezbollahu Naim Kassem.

Jaki jest kontekst

Konflikt między Izraelem a Hezbollahem zelżał w 2025 roku po konflikcie z jesieni 2024 roku i zabiciu poprzedniego, wieloletniego sekretarza generalnego Hassana Nasrallaha. Hezbollah wyszedł z tej rundy walk znacznie osłabiony. Libańska grupa jest ważnym sojusznikiem Iranu i częścią jego Osi Oporu – grupy organizacji sprzeciwiających się izraelsko-amerykańskiej dominacji na Bliskim Wschodzie.

Hezbollah to grupa szyicka, co zbliża ją ideologicznie do Republiki Islamskiej. Iran był od początku istnienia grupy jego najważniejszym sponsorem. Hezbollah zachowuje pewną niezależność operacyjną, ale jednocześnie od zawsze współpracuje blisko z Iranem i jest jego sojusznikiem. Jest też siłą polityczną – obecnie posiada 15 miejsc w 128-osobowym parlamencie.

W dzisiejszej sytuacji większość komentatorów zwraca jednak uwagę, że otwarte wciągnięcie Izraela w konflikt to dla Hezbollahu decyzja samobójcza.

Przeczytaj także:

11:47 02-03-2026

Prawa autorskie: Dym po izraelskim bombardowaniu południowego Libanu, poniedziałek 2 marca, fot. Ariel Schalit APDym po izraelskim bo...

Niebezpiecznie na Bliskim Wschodzie. Co z Polakami, którzy chcą wrócić do kraju?

Polskie MSZ przekazało, że nie ma dotąd sygnałów o rannych lub poszkodowanych obywatelach RP przebywających na Bliskim Wschodzie. Resort apeluje do Polaków w regionie, by rozważyli wyjazd i w miarę możliwości wybierali inne drogi transportu zamiast połączeń lotniczych.

Co się wydarzyło

Po ataku na Iran i odwecie Teheranu wielu turystów z Polski utknęło na lotniskach oraz w hotelach w krajach Bliskiego Wschodu i w Azji.

„W obecnej sytuacji najważniejsze jest zachowanie spokoju i dbanie o własne bezpieczeństwo” – napisał na platformie X Maciej Wewiór. Rzecznik MSZ ponowił apel: „nie jedź NA Bliski Wschód i nie planuj podróży PRZEZ ten region do czasu stabilizacji sytuacji”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało, że Polacy, którzy utknęli na lotniskach, są kwaterowani w bezpiecznych miejscach. Przykładowo, jak donosi PAP, władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich zadeklarowały opiekę nad wszystkimi turystami, którzy przebywali na lotnisku w Dubaju. Utrudnienia dotyczą także osób z przesiadkami w regionie, w tym wracających z innych państw Azji.

Rzecznik MSZ zachęcił przebywających w regionie do stałego kontaktu z liniami lotniczymi oraz biurami podróży. Paweł Wewiór podkreślił także, by bezwzględnie stosować się do zaleceń miejscowych służb i na bieżąco śledzić komunikaty publikowane przez polskie placówki dyplomatyczne.

Pomocna może być rejestracja w systemie Odyseusz, za pośrednictwem którego obywatele zgłaszają swoją obecność za granicą. Jak przekazały służby, w ostatnim czasie odnotowano wyraźny wzrost liczby takich zgłoszeń.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych uruchomiło dodatkową infolinię: +48 22 523 88 80, która od niedzieli od godz. 17 będzie stanowić wsparcie dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie.

Jaki jest kontekst

W poniedziałek rano Marcin Bosacki, wiceszef MSZ przekazał, że na Bliskim Wschodzie przebywa obecnie kilkanaście tysięcy Polaków.

Dodał, że jeśli chodzi o Zjednoczone Emiraty Arabskie, kraj, w którym obecnie przebywa najwięcej Polaków, zadeklarowały, że każdy, komu kończy się pobyt w hotelu, będzie mógł na koszt miejscowych władz tam zostać.

Bosacki pytany o sygnały od Polaków przebywających poza krajem, którzy próbują uzyskać pomoc od państwa i mają z tym problemy, wiceszef MSZ zapewnił, że konsulowie pracują non stop.

„Problemy wynikają z tego, że nagle tysiące osób próbują skontaktować się z konsulami. Ale chciałbym podkreślić, że oni wszyscy od soboty, wczesnych godzin porannych, do dziś bez przerwy pracowali” – powiedział.

W weekend decyzje o zamknięciu przestrzeni powietrznej w części państw Bliskiego Wschodu doprowadziły do poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym. Odwoływano kolejne połączenia, a tysiące pasażerów utknęło na lotniskach m.in. w Dubaju, Abu Zabi i Dosze. Są też tacy, którzy utknęli w Tajlandii, ponieważ atak Izraela i USA na Iran doprowadził do problemów komunikacyjnych także na węzłach przesiadkowych. Linie lotnicze oraz biura podróży uruchomiły procedury awaryjne, a polskie MSZ zdecydowało o wzmocnieniu wsparcia konsularnego.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował w sobotę, że „pewna liczba naszych rodaków utknęła na lotniskach w tym regionie”. Jak zaznaczył, odpowiedzialność za pasażerów spoczywa na przewoźnikach, a polscy konsulowie pozostają z nimi w kontakcie lub starają się do nich dotrzeć.

Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór w niedzielę był dopytywany przez dziennikarzy, czy Polska wyśle samoloty wojskowe po swoich obywateli, którzy nie mają możliwości powrotu z regionu objętego konfliktem. Ze słów przedstawiciela resortu wynika, że taki scenariusz na razie jest wykluczony. „Tego nie uczynimy” – powiedział.

Dodał, że będzie to możliwe, kiedy skończą się działania wojenne i kiedy będzie to bezpieczne.

Co najmniej 555 osób zginęło dotąd w Iranie w wyniku ataków USA i Izraela na to państwo – poinformował w poniedziałek irański Czerwony Półksiężyc. Organizacja odnotowała w tym czasie naloty na 131 irańskich miast.

Czytaj więcej tekstów OKO.press

Przeczytaj także:

08:50 02-03-2026

Prawa autorskie: AP Photo/Leo CorreaAP Photo/Leo Correa

Atak na Iran: co trzeba wiedzieć w poniedziałkowy poranek

Czerwony Półksiężyc podał informację o 555 ofiarach izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran, w konflikt włączył się Hezbollah, a irańskie władze nie chcą słyszeć o negocjacjach.

Iran nie chce negocjować

Prezydent USA Donald Trump zadeklarował wczoraj otwartość na rozmowy z tymczasowymi władzami Iranu, powołanymi po śmierci ajatollaha Chameneiego. Taką perspektywę stanowczo odrzucił sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu, Ali Laridżani. W mediach społecznościowych napisał, że wypowiedź Trumpa to jedynie „pobożne życzenia”, a swoją krytykę skierował głównie przeciwko premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu. Zasugerował, że wojna służy jedynie jego interesom. „To naprawdę smutne, że poświęca Pan amerykańskie zasoby i krew, by realizować bezprawne ekspansjonistyczne ambicje Netanjahu” – stwierdził Laridżani. Jak dodawał, Trump ma rację, spodziewając się amerykańskich ofiar w wojnie.

Według dowództwa amerykańskiej armii w czasie ofensywy trafionych zostało ponad tysiąc obiektów w Iranie. Z danych irańskiego Czerwonego Półksiężyca wynika, że liczba ofiar śmiertelnych w tym kraju sięgnęła 555 osób.

Hezbollah dołącza do konfliktu, Izrael ostrzeliwuje Liban

Libańska, radykalnie islamistyczna organizacja Hezbollah wystrzeliła rakiety w kierunku Izraela. Celem ataku miała być baza wojskowa niedaleko Hajfy. Ruch ten skrytykował prezydent Libanu Joseph Aoun. Jak przekazał w mediach społecznościowych, akt ten podkopuje „wszystkie wysiłków i inicjatywy podjęte przez państwo w celu utrzymania Libanu z dala od niebezpiecznych konfrontacji zbrojnych mających miejsce w regionie.” W reakcji Izrael ostrzeliwuje terytorium Libanu, a izraelskie ministerstwo obrony zaapelowała do ewakuacji 50 miejscowości, które mogą ucierpieć w wyniku operacji skierowanej przeciwko Hezbollahowi. Wybuchy słychać było jednak również w stołecznym Bejrucie, a libański resort zdrowia poinformował o 31 ofiarach ataku.

Ataki odwetowe w regionie, trafiona rafineria

Kraje Bliskiego Wschodu informują o ostrzale irańskimi rakietami i dronami. W miastach Bahrajnu, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Aranskich w poniedziałek rano słychać było głośne eksplozje. Iran zapewnia, że za cel obiera amerykańskie bazy w regionie. Lokalne agencje informacyjne podają jednak również wiadomości o zabitych i rannych wśród cywilów. Drony uderzyły również w rafinerię Ras Tanura należącej do saudyjskiego potentata naftowego Aramco. Przedsiębiorstwo ogłosiło, że zatrzymuje produkcję. Aramco jest współwłaścicielem rafinerii w Gdańsku. Irańskie drony miały się rozbić również w NATO-wskiej bazie na Cyprze, gdzie stacjonują samoloty brytyjskiego RAF-u. „Chociaż Republika Cypryjska nie była celem ataku, pragnę jasno powiedzieć: wspólnie, stanowczo i jednoznacznie popieramy państwa członkowskie w obliczu wszelkich zagrożeń” – stwierdziła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Podwyżki i niepewność na rynku ropy

Zamknięta pozostaje znajdująca się pod irańską kontrolą cieśnina Ormuz. Tamtędy codziennie w świat wypływa 20 do 30 procent wszystkich światowych transportów ropy naftowej, pochodzących z krajów Zatoki Perskiej. Cieśnina nie była dostępna dla transportów ropy, a także katarskiego gazu, już w ciągu weekendu. Rynek reaguje na te wydarzenia dopiero po poniedziałkowym otwarciu giełd. Bez zaskoczenia – ceny surowca poszły do góry o 13 proc. Przed 10:00 dla dominującej na rynku ropy typu Brent ustabilizowały się one na poziomie około 79 dolarów za baryłkę. To kontynuacja serii podwyżek, które widać było również przed izraelsko-amerykańskim atakiem. Analitycy rynku paliw przewidują wzrost cen na stacjach paliw, który obserwować będziemy w kolejnych dniach.

Przeczytaj także:

15:52 01-03-2026

Prawa autorskie: Fot. ATTA KENARE / AFPFot. ATTA KENARE / A...

KOREKTA: informacja o śmierci Ahmadineżada została zdementowana

Irańskie media początkowo informowały, że w izraelsko-amerykańskich atakach na Iran zginął Mahmud Ahmadineżad, były prezydent kraju. Otoczenie Ahmadineżada zdementowało tę informację

Co się wydarzyło?

Początkowo irańskie medium ILNA informowało, że we wczorajszych atakach zginął były irański prezydent w latach 2005-2013 Mahmud Ahmadineżad. Po kontakcie z otoczeniem Ahmadineżada dziennikarz angielskojęzycznej redakcji Al Jazeery Ali Hashem zdementował tę informację.

Hashem przekazał wiadomość od osoby z otoczenia byłego prezydenta:

„Wczoraj budynek zespołu ochrony Ahmadineżada został trafiony, w wyniku czego zginęło trzech jego ochroniarzy. Sam jego dom, oddalony o co najmniej 100 metrów od tego budynku, nie ucierpiał”.

Był znany jako ultrakonserwatywny, islamski ideolog i zagorzały antysemita. Publicznie przeczył Holokaustowi i tuż po objęciu prezydentury wzywał do „wymazania Izraela z mapy”. Twierdził, że w Iranie nie ma homoseksualistów. Polityka gospodarcza za jego rządów doprowadziła do ogromnej inflacji w Iranie – najwyższe wskaźniki odnotowano w 2008, 2011 i 2013 – od 25 do 36 procent.

Przed objęciem urzędu prezydenta, Ahmadineżad przez dwa lata pełnił funkcję burmistrza Teheranu.

Jaki jest kontekst?

Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały, że w rozpoczętych w sobotę 28 lutego atakach na Iran zabitych zostało siedmiu wysokich rangą przedstawicieli islamskiego reżimu oraz co najmniej 40 dowódców islamskiej armii.

Zginął m.in. Ali Chamenei, Najwyższy Przywódca Islamskiej Republiki Iranu, Abdul Rahim Musawi, szef sztabu irańskiej armii, Aziz Nasirzadeh, irański minister obrony, Ali Szamchani, doradca Chameneiego ds. bezpieczeństwa oraz Mohammad Pakpur, głównodowodzący Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

W związku ze śmiercią Chameneia w Iranie powołana została tymczasowa rada przywódcza. Do czasu wyboru nowego Najwyższego Przywódcy tymczasową władzę będzie sprawował prezydent Masud Pezeszkian, prezes Sądu Najwyższego Golamhosejn Mohseni Edżei oraz ajatollah Alireza Arafi z Rady Strażników.

W niedzielę rano amerykańskie dowództwo poinformowało, że w amerykańskich i izraelskich atakach na Iran zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. Administracja prezydenta Donalda Trumpa utrzymuje, że powodem sobotnich ataków na Iran były dane wywiadowcze o rzekomo planowanych przez Iran atakach na amerykańskie cele wojskowe w regionie.

Powiedz nam, co myślisz o OKO.press! Weź udział w krótkiej, anonimowej ankiecie, która znajduje się TUTAJ

Przeczytaj także:

15:35 01-03-2026

Prawa autorskie: 02.06.2025 Warszawa, ul Nowogrodzka 84/86, siedziba partii Prawo i Sprawiedliwość. Prezes Jarosław Kaczyński podczas oświadczenia dla mediów. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl02.06.2025 Warszawa,...

Kaczyński porozmyślał i Jakiego także wysłał przed komisję etyki

Patryk Jaki stanie przed partyjną komisją etyki podobnie jak Mateusz Morawiecki, Mirosława Stachowiak-Różecka i Ireneusz Zyska – tak zdecydował prezes PiS. Wszyscy mają odpowiadać za publiczną kłótnię dotyczącą stanowiska PiS wobec programu SAFE. W tle jest wewnątrzpartyjna wojna frakcji

Co się wydarzyło?

„Po analizie zebranych materiałów p. prezes Jarosław Kaczyński zdecydował o skierowaniu sprawy także p. Patryka Jakiego do partyjnej komisji etyki.” – poinformował w niedzielę na platformie X rzecznik PiS Rafał Bochenek. Oznacza to, że przed komisję etyki trafią wszyscy uczestnicy publicznej kłótni o SAFE, która rozegrała się między Mateuszem Morawieckim, Mirosławą Stachowiak-Różecką i Ireneuszem Zyską a Patrykiem Jakim. W sprawie pierwszej trójki decyzję Kaczyński podjął jeszcze w piątek 27 lutego. Odczytywano to jako jednoznaczny sygnał, że w wewnątrzpartyjnej wojnie frakcji prezes postanowił poprzeć twardogłowych, reprezentowanych w tym wypadku przez Jakiego i uderzyć w Mateusza Morawieckiego i jego stronników.

Jaki jest kontekst?

„Proszę spojrzeć na stanowisko partii. My mimo całej tej propagandy twardo zachowujemy się tak, jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy – nic na nas finalnie nie wpłynie. Wyciągnęliśmy wnioski. Nie ukrywam, że bałem się tego, jak zachowa się nasza partia, ale teraz jestem podbudowany. Oczywiście jest kilku posłów u nas, którzy zachowują się inaczej, którzy nie uczą się i nie wyciągają wniosków” – tak w czwartek 26 lutego na spotkaniu ze studentami w Lublinie wypowiedział się Patryk Jaki z PiS. Była to odpowiedź na pytanie jednego z uczestników, który zapytał Jakiego, czy gwarantuje, że w razie powrotu PiS do władzy Polska nie zaciągnie pożyczki podobnej do programu SAFE.

Słowa Jakiego o posłach, którzy „zachowują się inaczej, nie uczą się i nie wyciągają wniosków” odnosiły się do stronników Mateusza Morawieckiego, którzy nie są tak krytyczni wobec SAFE, jak przedstawiciele twardogłowego skrzydła partii.

Najprawdopodobniej dlatego na platformie X postanowił odpowiedzieć Jakiemu Mateusz Morawiecki. „„Skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN? Dopiero gdy cokolwiek się robi, to w ogóle jest szansa na ich popełnienie. Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem — i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu, w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie” – napisał na X były premier. W wymianie zdań wzięli udział jeszcze Mirosława Stachowiak-Różecka i Ireneusz Zyska.

W piątek rzecznik PiS Rafał Bochenek informował, że prezes partii skierował do komisji etyki sprawy wszystkich trojga polemistów Jakiego – „w związku z wczorajszym naruszeniem wydanego przez kierownictwo PiS zakazu wszczynania w mediach społecznościowych szkodliwych dla Polski i całego naszego środowiska politycznego dyskusji”. W sprawie Jakiego prezes miał się natomiast jeszcze pozastanawiać.