Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
To jeden z najcięższych nalotów na stolicę Ukrainy od początku pełnoskalowej wojny. Liczba ofiar może być o wiele większa – w zachodniej części miasta pocisk zamienił w gruzy budynek mieszkalny
Drony i pociski balistyczne dotarły do Kijowa we wtorek 17 czerwca nad ranem, uderzając w wiele celów rozsianych po całym mieście. Jeden z pocisków uderzył wprost w 9-piętrowy budynek. Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że 30 mieszkań zostało całkowicie zniszczonych. Nie wiadomo jeszcze, ile ofiar znajduje się pod gruzami oraz czy dane o 14 zabitych i 55 rannych dotyczą tego budynku, czy też innych. A to był tylko jeden z wielu celów w mieście zaatakowanych w nocy przez Rosjan.
Była to bardzo ciężka noc dla kijowian – przerywana przez 10 godziny przez syreny alarmu przeciwlotniczego. Mieszkańcy chronili się na stacjach metrach funkcjonujących jako schrony.
Szczyt G7 obradujący w poniedziałek 16 czerwca nie przyniósł postępów, jeśli chodzi o możliwość zawieszenia broni pomiędzy Rosją a Ukrainą. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał się spotkać w kuluarach szczytu z amerykańskim prezydentem Donaldem Trumpem, jednak ten ostatni skrócił swój pobyt, ogłaszając wszem wobec, że wzywają go obowiązki związane z izraelskim atakiem na Iran.
Rosja w ostatnich tygodniach zintensyfikowała ataki na cele w Ukrainie, biorąc rewanż za spektakularną ukraińską akcję z końca maja – zniszczenia kilkudziesięciu rosyjskich bombowców na czterech lotniskach w głębi Rosji przy pomocy przemyconych do kraju dronów.
Przeczytaj także: