Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Iran zaatakował kontenerowiec przepływający przez cieśninę Ormuz, a zaraz potem ostrzegł: statki w Cieśninie Ormuz poza wyznaczonymi trasami nie będą bezpieczne. To podważa twierdzenia administracji Trumpa, że cieśnina jest całkowicie otwarta
W czwartek (25 czerwca) irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegła, że jest w stanie zapewnić statkom w Cieśninie Ormuz bezpieczny przepływ tylko trasami irańskimi, to znaczy wyznaczonymi przez organ powołany przez Iran do zarządzania cieśniną – PGSA.
To świadczenie Iranu podważyło twierdzenia administracji Trumpa, że cieśnina jest całkowicie otwarta.
"Każdy rejs szlakami poza wyznaczonymi przez PGSA obszarem nie będzie objęty gwarancją bezpiecznej żeglugi (...) Konsekwencje wynikające z rejsu szlakami nieautoryzowanymi będą ponoszone przez właściciela, armatora i dowódcę statku”
- oświadczył w czwartek na platformie X irański PGSA.
Kilka godzin wcześniej Iran zaatakował kontenerowiec przepływający przez cieśninę Ormuz w pobliżu Omanu.
Stany Zjednoczone nie odniosły się dotąd do tych wydarzeń. Tymczasem w piątek (26 czerwca) wiceminister spraw zagranicznych Kazem Gharibabadi powiedział, że:
„Bezpieczne przejście przez Cieśninę Ormuz nie może być zagwarantowane na mocy niejasnych ustaleń, równoległych tras lub decyzji, które nie uwzględniają roli Iranu jako państwa nadbrzeżnego.”
Wypowiedź tę cytuje agencja Reuters, podkreślając jednocześnie, że kroki podjęte przez Iran w Cieśninie Ormuz, to reakcja na – jak to określił Iran -„interwencjonistyczne, nieodpowiedzialne i prowokacyjne” wspólne oświadczenie Stanów Zjednoczonych i sześciu państw Zatoki Perskiej, które odrzuciło żądanie Iranu, aby pobierać opłaty za przepływanie przez cieśninę od statków.
Przeczytaj także:
Sekretarz stanu USA Marco Rubio, kończąc podróż po Zatoce Perskiej, w czwartek wydał wspólnie z Radą Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) oświadczenie, w którym zaapelowali o „swobodną, bezwarunkową i nieograniczoną żeglugę” w cieśninie, bez opłat i „prób sprawowania kontroli”.
Rubio powiedział reporterom, że jeśli Iran zagrozi lub zablokuje statki w cieśninie, „będziemy mieli problem”.
W piątek Ministerstwo spraw zagranicznych Iranu odpowiedziało, że obecność wojsk amerykańskich w Zatoce Perskiej jest źródłem regionalnych podziałów, a cieśniną powinny zarządzać Iran i Oman, zgodnie z warunkami tymczasowego porozumienia.
Ali Akbar Velayati, główny doradca naczelnego przywódcy Iranu, wydał ostrzeżenie dla sojuszników Waszyngtonu w Zatoce Perskiej:
„Stabilność państw arabskich Zatoki Perskiej jest efektem stuletniego zarządzania Cieśniną Ormuz przez Iran (…) ich strategiczne przetrwanie zależy od tolerancji Teheranu”
– cytuje agencja Reuters.
Stany Zjednoczone jeszcze na to nie zareagowały. Przypomnijmy, że prezydent USA Donald Trump ostrzegł w tym miesiącu, że jeśli Iran nie uszanuje tymczasowego porozumienia, w tym ponownego otwarcia cieśniny, USA prawdopodobnie powrócą do bombardowania tego kraju.
Wydarzenia w Cieśninie Ormuz w czwartek i piątek są próbą dla zawartego w ubiegłym tygodniu porozumienia między USA a Iranem, którego celem jest zakończenie działań zbrojnych i ponowne otwarcie tego kluczowego szlaku wodnego.
Przeczytaj także: