Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Ukraińcy uderzyli w instalacje finansujące wojnę Putina. W Petersburgu trafili magazyny ropy, terminal naftowy, centrum danych sieci społecznościowej VKontaktie i magazyny platformy sprzedażowej Ozon. W części miasta nie ma prądu, bo uszkodzona została podstacja 330 kV
Atak na Petersburg 18 października był duży i potwierdzają go rosyjskie władze. Na zdjęciach widać dym nad zaatakowanymi obiektami. Rosyjskie państwowe media podają, że ukraińskie drony zaatakowały petersburski terminal naftowy i centrum danych należące do rosyjskiego portalu społecznościowego VKontakte. Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował, że w regionie zestrzelono 127 ukraińskich dronów, a odłamki drona uszkodziły cztery samochody i wywołały pożary. Gubernator Petersburga Aleksandr Biegłow potwierdził atak dronów na miasto, pisząc w Telegramie, że pożary wybuchły w terminalu naftowym w Petersburgu, w składzie Ruczyj oraz w magazynach przemysłowych w rejonie kołpińskim. Według Biegłowa, jedna osoba zginęła, a sześć zostało rannych. Uszkodzonych jest 14 bloków mieszkalnych i dwa domy prywatne.
Od kilku dni Ukraińcy atakują też Moskwę. Choć obrona miasta miała zestrzelić wszystkie drony, to Ukraina kompletnie sparaliżowała ruch lotniczy do i z miasta. Rosyjscy wczasowicze czekają w poczekalniach po kilkadziesiąt godzin na wylot do ciepłych krajów.
Przed tygodniem USA Trumpa dokonały zwrotu w relacjach z Rosją. Trump umówił się z Putinem na dostawy diesla do USA i na rynki światowe, co miało doprowadzić do spadku cen na to paliwo. Nie doprowadziło. Dostawy nie dotrą przed wyborami połówkowymi w USA i są za małe. Natomiast Rosja niewątpliwie na nich zarobi właśnie dlatego, że ceny na diesla są wysokie. By Rosja mogła na operacji skorzystać, Trump nie tylko zniósł sankcje na handel tym rosyjskim paliwem, ale dodatkowo zablokował (w piątek 16 października) wejście „piekielnych sankcji” wprowadzonych ustawą Grahama.
Amerykanie próbowali też wymusić na Ukrainie zaprzestanie ataków na kompleks naftowy Rosji. W tym celu spowolnili działanie usługi Starshield/Starlink na froncie. Rozkaz dla Pentagonu miał wyjść z Białego Domu, ale inicjatorem tego ruchu miał być właściciel Starlinka Elon Musk. To potężne uderzenie w wiarygodność USA. Z ich technologii satelitarnych korzysta wiele firm na świecie, a za usługi komunikacyjne w Ukrainie płacą partnerzy USA w NATO, w tym Polska.
W piątek w Brukseli prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powtórzył, że Ukraina została zaatakowana i mus się bronić. Podejmie kolejne ataki na Rosję. Zablokowanie Starlinka zmniejsza tymczasem jej możliwości obrony przed zmasowanymi atakami na jej infrastrukturę. Zełenski ostrzegł Europejczyków, że upadek Ukrainy będzie katastrofą dla całej Europy. Powiedział też, że Putin nie poprzestanie na Donbasie, jak może się wydawać niektórym. I rzeczywiście, tego samego dnia wieczorem Putin przebrany w mundur wojskowy ogłosił, że Donbas to za mało, bo Ukraina musi zostać ukarana za to, że się broni.
Putin ogłosił kolejny sukces na froncie – zdobycie Dobropola w Donbasie. Nie ma na to dowodów, wątpią w to także rosyjscy Z-blogerzy. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Putin ogłasza światu zmyślone sukcesy.
Przeczytaj także: