0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: FOT. AFP PHOTO / RIA NOVOSTIFOT. AFP PHOTO / RIA...

Dzień na żywo. Atak terrorystyczny w rosyjskim Dagestanie, Duda w Chinach.

Na żywo

Uzbrojeni mężczyźni ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji w dwóch miastach w Dagestanie na rosyjskim północnym Kaukazie. Zginął pop i co najmniej 15 policjantów, siły bezpieczeństwa zabiły sześciu napastników. Od niedzieli wieczorem w Dagestanie trwa teraz „operacja antyterrorystyczna”

Google News

07:47 08-06-2024

Prawa autorskie: 07.04.2024 Warszawa , ulica Wolnosc 3 . XXX Liceum Ogolnoksztalcace . Komisja wyborcza 303 . Fot . Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl07.04.2024 Warszawa ...

Trwa cisza wyborcza. Za złamanie nawet 1 mln zł grzywny

Trwa cisza wyborcza przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Zabronione jest m.in. publikowanie sondaży i agitowanie na rzecz konkretnych kandydatów i list

Cisza wyborcza zaczęła o północy z piątku na sobotę i potrwa do zakończenia głosowania w niedzielę. Jeżeli żadna z obwodowych komisji wyborczych nie przedłuży głosowania, cisza wyborcza zakończy się w niedzielę o godz. 21 (głosownie może zostać przedłużone w wyniku nadzwyczajnych wydarzeń, na przykład powodzi, zalania lokalu wyborczego czy konieczności dodrukowania kart wyborczych). Do wydłużenia głosowania może przyczynić się każde wydarzenie, które utrudni albo uniemożliwi pracę komisji i ograniczy dostęp wyborców do lokalu wyborczego.

Co narusza ciszę wyborczą?

W Polsce cisza obowiązuje od 1991 roku. Narusza ją każdy element czynnej agitacji wyborczej, czyli publicznego nakłaniania lub zachęcania do głosowania w określony sposób.

Zabronione jest też:

  • agitowanie w internecie,
  • eksponowanie symboli, znaków i napisów kojarzonych z kandydatami i komitetami wyborczymi,
  • zwoływanie zgromadzeń,
  • organizowanie pochodów i manifestacji,
  • wygłaszanie przemówień
  • czy rozpowszechniać materiałów wyborczych.

Plakaty rozwieszone przed rozpoczęciem ciszy wyborczej nie muszą być zrywane, ale nie wolno jeździć samochodem oklejonym plakatami wyborczymi. Może on jednak stać.

Najwyższa grzywna za złamanie ciszy wyborczej to 1 mln zł za publikację sondaży (badania przedwyborcze i te prowadzone w dniu głosowania). Nie można też publikować sondaży exit poll z innych państw czy projekcji wyborczych opracowanych przez Parlament Europejski. Wyborca, który uzna, że naruszono ciszę wyborczą, powinien to zgłosić bezpośrednio policji lub prokuratury.

Jak głosują państwa UE?

Wybory parlamentarne w sobotę trwają:

  • na Litwie, Malcie i Słowacji;
  • w Czechach;
  • i we Włoszech.

Mieszkańcy Włoch będą wybierać kandydatów do Parlamentu Europejskiego również w niedzielę 9 czerwca. Podobnie jak pozostałe 20 państw Unii, czyli Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Litwa, Luksemburg, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowenia, Szwecja i Węgry.

Po zakończeniu ciszy wyborczej — o godz. 21 w niedzielę — stacje telewizyjne TVP, TVN i Polsat podadzą szacunkowe wyniki wyborów oparte na badaniu exit poll, czyli na odpowiedziach udzielanych przez wyborców po wyjściu z lokalu wyborczego. Zgodnie unijnymi przepisami, podawanie pierwszych wyników wyborów będzie możliwe dopiero po godz. 23, kiedy ostatnie państwo członkowskie w UE zakończy swoje głosowanie (będą to Włochy).

Państwowa Komisja Wyborcza proponowała w ubiegłym roku zniesienie ciszy wyborczej w wyborach w Polsce, argumentując, że stała się “fikcją” z powodu “postępu technologicznego”. Jest to postulat idący w poprzek nastrojów społecznych, lekceważący zagrożenia dezinformacji i manipulacji procesem wyborczym:

Przeczytaj także:

21:20 07-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stępień / ...

7 czerwca – podsumowanie dnia. Gorący finisz kampanii wyborczej

Tusk odwołuje prokuratora od Ziobry. Andrzej Duda zapowiada Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Adam Bodnar wnosi o uchylenie immunitetu Dworczyka i dowodzi, że Morawiecki wiedział o przekrętach w Funduszu Sprawiedliwości. Za nami ostatni dzień kampanii wyborczej do PE

Podsumowujemy wydarzenia z piątku, 7 czerwca 2024 roku.

Tusk odwołał prokuratora

„Podjąłem decyzję na wniosek ministra sprawiedliwości o odwołaniu prokuratora Tomasza Janeczka” — mówił premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej. Wcześniej spotkał się z ministrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.

Portal Onet w środę 5 czerwca 2024 roku ujawnił incydent, do którego doszło na przełomie marca i kwietnia na granicy z Białorusią. Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy oddali strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów. W maju sprawę objął nadzorem prokurator Janeczek, powołany w ostatnich dniach urzędowania Zbigniewa Ziobry. Twierdzi jednak, że nie miał szczegółowej wiedzy na temat tej sprawy.

Tusk zwrócił się do Adama Bodnara, by prokurator krajowy objął bezpośrednim nadzorem dalsze postępowanie ws. żołnierzy, by prawo nie dotknęło ich „w sposób nielogiczny i niesprawiedliwy”.

Duda zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego

Na kilka godzin przed końcem kampanii o godz. 15.00 w piątek 7 czerwca 2024 prezydent Andrzej Duda wygłosił oświadczenie. Mówił m.in. o śmierci żołnierza, który został raniony nożem na granicy polsko-białoruskiej, a także o postępowaniu wobec wojskowych, którzy otworzyli ogień do grupy migrantów.

W związku z tą sytuacją Duda zwołuje też na poniedziałek 10 czerwca Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Tematem spotkania będzie m.in. prezydencki projekt ustawy o działaniach władzy na wypadek „zewnętrznego zagrożenia bezpieczeństwa państwa”.

MON szykuje serię dymisji

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w poniedziałek ma przeprowadzić masowe dymisje m.in. w Żandarmerii Wojskowej i MON, nawet wśród generałów – ustalili nieoficjalnie dziennikarze WP i Radia ZET. Planowane dymisje mają dotyczyć Żandarmerii Wojskowej i samego MON. Wśród nazwisk mają znaleźć się nawet generałowie.

To reakcja na ostatnie doniesienia z granicy polsko-białoruskiej, tj. śmierć żołnierza ranionego przez migranta 28 maja w okolicy Dubicz Cerkiewnych oraz zatrzymanie wojskowych, którzy otworzyli ogień do grupy migrantów. Obie sprawy odbiły się szerokim echem w ostatnich dniach kampanii do Parlamentu Europejskiego.

Dworczyk straci immunitet?

„Prokurator generalny Adam Bodnar przekazał w piątek do marszałka Sejmu Szymona Hołowni wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na pociągnięcie posła Michała Dworczyka do odpowiedzialności karnej” – poinformowała Prokuratura Krajowa w komunikacie. Śledczy podejrzewają Dworczyka o utrudnianie postępowania karnego w sprawie dotyczącej nieuprawnionego dostępu do skrzynki mailowej.

„Utrudnianie miało polegać na udzieleniu dostępu do użytkowanej przez siebie prywatnej skrzynki mailowej ustalonym osobom i nakazanie im dokonania trwałego usunięcia wiadomości e-mail wysyłanych z tej skrzynki we wskazanych przedziałach czasowych” – napisano w komunikacie.

Bodnar: Morawiecki wiedział o Funduszu Sprawiedliwości

W komunikacie z piątkowego wieczoru resort Adama Bodnara zadał kłam narracji polityków PiS. Ci w ostatnich tygodniach przekonywali, że nie mieli świadomości, co z Funduszem Sprawiedliwości robiła partia Zbigniewa Ziobry.

„Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, iż ze znanych nam dokumentów (załączonych poniżej) wynika, że politycy Zjednoczonej Prawicy posiadali wiedzę nt. nieprawidłowości w FS przynajmniej od 2021 roku” – czytamy w komunikacie.

Biuro prasowe resortu na dowód pokazało dwa dokumenty KPRM związane z wynikami kontroli NIK z 2021 roku.

Komisja wizowa skończyła przesłuchania

Dzisiejsze przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego zakończyło ten etap prac sejmowej komisji śledczej ds. wyjaśnienia tzw. afery wizowej. Kaczyński zeznawał na posiedzeniu jawnym i niejawnym. Planowano także przesłuchanie Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu. Obajtek jednak ponownie – po raz trzeci – nie stawił się przed komisją.

Komisja zawnioskowała do prokuratora generalnego Adama Bodnara o informację, czy osoby podejrzane o podpalenie centrum handlowego Marywilska w Warszawie „wjechały na wizach z programu rządu Mateusza Morawieckiego Poland.Business Harbour”. Pracuje już nad sprawozdaniem z prac i zapowiada złożenie kilku wniosków do prokuratury.

Exit poll po wyborach w Holandii

Według wyniku badań exit poll wybory do Parlamentu Europejskiego wygrał w Holandii sojusz GroenLinks-PvdA. Zdobył osiem z 31 miejsc, jakie Holandia obsadza w PE. Prawicowa i antyimigrancka Partia Wolności (PVV) Geerta Wildersa, która prowadziła w sondażach, zdobyła siedem mandatów. Poparcie dla PVV, w stosunku do wyborów parlamentarnych z listopada 2023 roku wygranych przez tę partię, spadło z 25 do 22 proc. Poparcie dla koalicji Partii Pracy i Zielonej Lewicy wzrosło z 16 do 26 proc.

Frekwencja w wyborach do PE w Holandii wyniosła 47 proc. To o pięć punktów procentowych więcej niż w 2019 roku.

Atak na premierkę Danii

Duńska agencja informacyjna Ritzau podała, że na placu Kultorvet w centrum Kopenhagi zaatakowana została premierka Danii Mette Frederiksen. Miała zostać pobita przez mężczyznę. Na razie nie ma informacji o stanie zdrowia Frederiksen. Minister środowiska Magnus Heunicke napisał na platformie X, że premierka „jest w szoku”.

Mette Frederiksen, przedstawicielka socjaldemokratów, w piątkowy wieczór uczestniczyła w wiecu poparcia dla jednej z kandydatek swojej partii w eurowyborach, Christel Schaldemose. Do ataku miało dojść już po zakończeniu spotkania.

KE daje zielone światło Ukrainie i Mołdawii

Komisja Europejska zarekomendowała rozpoczęcie rozmów akcesyjnych z Ukrainą. Na konferencji prasowej taką informację przekazała rzeczniczka Komisji Europejskiej Ana Pisonero. Komisja Europejska uważa, że Ukraina i Mołdawia spełniły warunki dla rozpoczęcia negocjacji akcesyjnych. Teraz państwa członkowskie będą debatować nad podjęciem dalszych kroków w sprawie akcesji Ukrainy i Mołdawii do Unii Europejskiej.

20:32 07-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Atak na premierkę Danii. Mette Frederiksen została pobita

Duńska agencja informacyjna Ritzau podała, że na placu Kultorvet w centrum Kopenhagi zaatakowana została premierka Danii Mette Frederiksen. Miała zostać pobita przez mężczyznę

Duńskie media podały, że napastnik, który uderzył 47-letnią szefową rządu Danii, został już zatrzymany przez policję. Na razie nie ma informacji o stanie zdrowia Frederiksen. Minister środowiska Magnus Heunicke napisał na platformie X, że premierka „jest w szoku”.

„To coś, co nie powinno wydarzyć się w naszym pięknym, bezpiecznym i wolnym kraju” – skomentował Heunicke.

Oburzenie wyrazili także inni członkowie duńskiego rządu. „To nie jest Dania” – zaznaczył minister obrony Troels Lund Poulsen.

Mette Frederiksen, przedstawicielka socjaldemokratów, w piątkowy wieczór uczestniczyła w wiecu poparcia dla jednej z kandydatek swojej partii w eurowyborach, Christel Schaldemose. Do ataku miało dojść już po zakończeniu spotkania.

19:44 07-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Komisja wizowa skończyła przesłuchania. Jest wniosek do Bodnara

Komisja śledcza ds. afery wizowej planuje złożenie „co najmniej kilku” wniosków do prokuratury. Poprosiła prokuratora generalnego Adama Bodnara o dodatkowe informacje

Dzisiejsze przesłuchanie Jarosława Kaczyńskiego zakończyło ten etap prac sejmowej komisji śledczej ds. „badania legalności, prawidłowości oraz celowości działań, a także występowania nadużyć, zaniedbań i zaniechań w zakresie legalizacji pobytu cudzoziemców na terytorium RP w okresie od dnia 12 listopada 2019 r. do dnia 20 listopada 2023 r.”. Celem powołania komisji było zbadanie tzw. afery wizowej.

Kaczyński zeznawał dziś na posiedzeniu jawnym i niejawnym. Planowano także przesłuchanie Daniela Obajtka, byłego prezesa Orlenu. Obajtek jednak ponownie nie stawił się przed komisją. Z ustaleń dziennikarzy FRONTSTORY.pl, VSquare i Radia ZET wynika, że przebywa na Węgrzech.

„Koalicja Obywatelska przedstawienie robi także w ostatnim dniu kampanii, ale ja w ich cyrku uczestniczyć nie będę” – napisał Obajtek na Facebooku.

Wniosek do Bodnara

Komisja zawnioskowała dziś do prokuratora generalnego Adama Bodnara o informację, czy osoby podejrzane o podpalenie centrum handlowego Marywilska w Warszawie „wjechały na wizach z programu rządu Mateusza Morawieckiego Poland.Business Harbour”. Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo dotyczące ew. sabotażu. Podpalaczami miały być m.in. osoby narodowości białoruskiej.

Program Poland.Business Harbour zakładał uproszczoną procedurę wizową dla osób i firm z branży IT, z pominięciem wymogu zezwoleń na pracę. Początkowo dotyczył tylko obywateli Białorusi, ale został rozszerzony o inne kraje. Nowy rząd zawiesił go w styczniu tego roku.

„Sto tysięcy wiz przydzielanych bez żadnej kontroli, bez zezwoleń na pracę, bez udziału w tym procesie wojewodów, wyłącznie w oparciu o oświadczenia firm” – komentował przewodniczący Michał Szczerba po zakończeniu obrad komisji.

„Wiemy już dzisiaj i zaprezentowaliśmy konkretne dokumenty z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z Agencji Wywiadu, że rządzący w latach poprzednich nie panowali nad tym programem. A co najgorsze, ten program stanowił, cytuję: »zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa w wymiarze wywiadowczym, ale także terrorystycznym«” – powiedział Szczerba.

Ogłosił, że komisja zajmie się teraz przygotowaniem sprawozdania, które uwzględni zeznania prezesa PiS – także te niejawne. „Potwierdziły się okoliczności, potwierdziło się nazwisko, które pojawiało się w kontekście afery wizowej. Jest to nazwisko osoby związanej ze środowiskiem PiS” – podkreślił Szczerba.

„Co do tej osoby skierowano ofertę korupcyjną załatwienia wiz w MSZ. Edgar Kobos był drogi, a ta osoba chciała dotrzeć przez inne źródło, alternatywne” – mówił poseł KO. Dodał, że członkowie komisji zamierzają złożyć kilka zawiadomień do prokuratury.

Posłowie PiS, którzy także są członkami komisji, zapowiedzieli natomiast, że złożą zdanie odrębne do raportu, a także pokażą „białą księgę” naruszeń komisji.

18:39 07-06-2024

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Resort Bodnara: Morawiecki wiedział, co Ziobro zrobił z Funduszem Sprawiedliwości

Ministerstwo Sprawiedliwości wydało komunikat, w którym dowodzi, że najważniejsi PiS doskonale wiedzieli o nieprawidłowościach w Funduszu Sprawiedliwości

Komunikat opublikowano na stronie ministerstwa sprawiedliwości w piątek 7 czerwca 2024 roku wieczorem. Resort Adama Bodnara zadaje w nim kłam narracji polityków PiS, którzy w ostatnich tygodniach przekonywali, że nie mieli świadomości, co z Funduszem Sprawiedliwości robiła partia Zbigniewa Ziobry.

„Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, iż ze znanych nam dokumentów (załączonych poniżej) wynika, że politycy Zjednoczonej Prawicy posiadali wiedzę nt. nieprawidłowości w FS przynajmniej od 2021 roku” – czytamy w komunikacie.

Biuro prasowe resortu na dowód pokazuje dwa dokumenty KPRM związane z wynikami kontroli NIK z 2021 roku.

„NIK powiadomił ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, ówczesnego wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego i ówczesnego szefa CBA Andrzeja Stróżnego o uwagach, ocenach i wnioskach sformułowanych w wystąpieniu pokontrolnym skierowanym do Ministra Sprawiedliwości. Informacja ta została w KPRM odnotowana i na jej podstawie podjęto próby działań” – pisze biuro prasowe resortu.

Z komunikatu wynika, że w 2022 roku Kancelaria Premiera Morawieckiego dopytywała ośmiu ministrów o to, jak realizują wnioski po kontrolach NIK. Wśród pism znalazła się prośba do ówczesnego ministra sprawiedliwości – Zbigniewa Ziobry. Zalecenia NIK dotyczyły nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, który miał służyć pomocy ofiarom przestępstw, a z którego partia Ziobry, Suwerenna Polska, uczyniła sobie wyborczą skarbonkę.

Przeczytaj także:

„Kancelaria Premiera pytała pisemnie Zbigniewa Ziobrę czy MS zainicjowało prace legislacyjne nad ograniczeniem celów Funduszu do wsparcia osób pokrzywdzonych przestępstwem i pomocy postpenitencjarnej. Czyli zlikwidowania celu przeciwdziałania przestępczości, który został dodany w 2017 roku” – wskazuje resort sprawiedliwości.

„Ponadto zdaniem NIK, ówczesny sposób działania Funduszu Sprawiedliwości nie zapewniał wszystkim potencjalnym beneficjentom równoprawnego i transparentnego dostępu do środków, a decyzje o udzieleniu dofinansowania podejmowano w sposób uznaniowy i nienależycie je dokumentowano” – czytamy w komunikacie.

Resort Bodnara informuje też, że pracownik KPRM kilkakrotnie telefonował do ministerstwa sprawiedliwości za rządów Ziobry z prośbą o odpowiedź. W końcu usłyszał, że „pismo ze stanowiskiem ministra jest w podpisie”.

„Ostatecznie KPRM nie uzyskała nigdy żadnej odpowiedzi. Zbigniew Ziobro był jedynym ministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego, który nie odniósł się do pisma Kancelarii Premiera” – pisze ministerstwo.