0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:56 23-01-2026

Prawa autorskie: 18.11.2025 Warszawa , ulica Wiejska , Sejm . Byly Marszalek Sejmu Szymon Holownia podczas wypowiedzi dla mediow pierwszego dnia 45. posiedzenia . Wlodzimierz Czarzasty zostal wybrany na nowego marszalka Sejmu. Zastapil na tej funkcji lidera Polski 2050 Szymona Holownie. Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl18.11.2025 Warszawa ...

Awantura w Polsce 2050. Hołownia ostro o walkach w partii: „To bezhołowie musi się skończyć”

Nie milknie chaos wokół wyborów nowego przewodniczącego w Polsce 2050. W partii trwa bój o to, kto powinien zostać liderem klubu. Głos zabrał Szymon Hołownia.

Co się wydarzyło

„Ten chaos, to bezhołowie, w sensie dosłownym, ten bałagan, z którym mamy do czynienia, ta demokracja szlachecka musi się wreszcie skończyć. To jest Polska 2050, a nie Polska 1670” – mówił w Sejmie były marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Polska 2050 przechodzi wizerunkowy kryzys. Ostatnie sondaże nie dają nadziei na przekroczenie progu wyborczego. Partia ma obecnie średnie sondażowe poparcie około 2 proc. Co więcej, wciąż nie wyłoniono przewodniczącego. Nadal pozostaje nim Szymon Hołownia, ponieważ internetowe głosowanie skończyło się kompromitacją.

O stanowisko przewodniczącej w partii ubiegają się ministra funduszy i rozwoju Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska – obie kandydatki pełnią funkcje w rządzie. Pełczyńska-Nałęcz proponowała Hennig-Klosce wspólne przewodniczenie partii. Ta jednak odmówiła.

Natomiast sam Szymon Hołownia – który zrezygnował z ubiegania się o reelekcję – apeluje do swoich kolegów i koleżanek o opanowanie chaosu. Podkreślił, że obecna sytuacja zagraża partii, koalicji i przyszłości Polski.

„Zaproponowałem obu kandydatkom, by spotkały się u mnie i zawarły porozumienie” – mówił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie. „Mam nadzieję, że w tej trudnej, kryzysowej sytuacji zechcą posklejać partię poprzez przyjęcie współprzewodniczenia” – podkreślił.

„Liczę, że wtedy wygaśnie wyniszczająca dziś walka frakcji, która dla ugrupowania jest wręcz śmiertelna” – dodał i stwierdził, że jego propozycja nie spotkała się z odpowiedzią.

„Przeprowadzenie w tej chwili wyborów i doprowadzenie do tego, że wygra jedna frakcja jest w mojej ocenie zaproszeniem do katastrofy tego ruchu” – tłumaczył w Sejmie lider Polski 2050.

„Widzę, jak te granice są przekraczane. Nie ma we mnie zgody na to, żeby robić takie rzeczy z partią, którą zakładałem i, która wciąż nosi moje imię”.

„Bałagan oczywiście jest i bardzo dobrze by było, jakby jednym ze sprzątających był Szymon Hołownia” – powiedział w Sejmie dziennikarzom OKO.press Norbert Pietrzykowski z Polski 2050. „Tak naprawdę to jest jego partia i powinien wrócić, ale i pokazać ten kierunek, w którym mamy zmierzać” – dodał.

Z kolei Paweł Śliz powiedział nam, że wszystko zależy od Rady Krajowej i to ona podejmie decyzję, czy Hołownia będzie mógł wystartować na szefa partii.

Jaki jest kontekst

W piątek media, w tym dziennikarze portalu Onet, opisali korespondencję z zamkniętego czatu bliskiego otoczenia Hołowni. Z rozmów wynika, że dwie ministry z rządu, Marta Cienkowska oraz Adriana Porowska, uczestniczyły w rozmowach o zablokowaniu wyborów nowego przewodniczącego Polski 2050.

Według tych informacji na jednym z internetowych komunikatorów utworzono grupę o nazwie „2026”, do której zaproszono kilkunastu najbardziej zaufanych i lojalnych wobec Szymona Hołowni posłów i ministrów Polski 2050. W rozmowach miał uczestniczyć również sam lider ugrupowania. W grupie – według medialnych doniesień – nie było żadnego z kandydatów startujących w wyborach.

Bartosz Romowicz z Polski 2050 napisał w czwartek na platformie X o „próbie puczu” w klubie Polski 2050.

„Aleksandra Leo poza swoimi uprawnieniami usiłowała wybrać za plecami Pawła Śliza reprezentację klubu w Radzie Krajowej. W czasie kiedy Paweł Śliz zajmuje się bardzo smutnymi rodzinnymi sprawami. Bezrozumne i bezduszne. Nie do takiej polityki szliśmy” – napisał Romowicz.

Leo poinformowała dziennikarzy w Sejmie, że została odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej prezydium. „Nie widzę tutaj logiki, ponieważ jeszcze wczoraj przewodniczący Śliz prosił, żebym poprowadziła posiedzenie klubu pod jego nieobecność. Zastąpiłam go również podczas konwentu seniorów przed głosowaniami, a dzisiaj się dowiaduję, że już wczoraj zostałam odwołana z funkcji przewodniczącej” – mówiła Leo .

„Nie trzeba było tego robić wtedy, kiedy mnie nie ma. Kiedy musiałem zająć się swoją rodziną” – skomentował w rozmowie z OKO.press szef klubu parlamentarnego Paweł Śliz.

W poniedziałek wieczorem 19 stycznia Rada Krajowa Polski 2050 zadecydowała, że do 31 stycznia zostanie powtórzona II tura wyborów na nowego szefa partii.

Hołownia, pytany o te doniesienia w piątek w Sejmie przekazał, że „on, w przeciwieństwie do niektórych, nie ma w zwyczaju komentowania prywatnej korespondencji, a jeżeli ktoś ma taką potrzebę, to znaczy, że reprezentuje standardy inne od tych, które on stara się w swoim życiu stosować”.

O tym, jakie dylematy stoją przed partią i jakie są możliwe scenariusze dalszego rozwoju wydarzeń pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj także: