Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W sobotę podczas marszu PiS Robert Bąkiewicz wzywał do „wyrywania chwastów” i zrzucanie na nie napalmu. Słowa te nawiązywały do wypowiedzi bohatera filmu „Psy 2” wzorowanego na mordercy.
W sobotę podczas marszu organizowanego przez Prawo i Sprawiedliwość jedną z osób przemawiających (obok Jarosława Kaczyńskiego, Beaty Szydło, Przemysława Czarnka) był Robert Bąkiewicz.
„Nie bójcie się tego, że oni próbują nas zastraszyć. Nie bójcie się prokuratur, sądów. Ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść. Że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły! Tu jest Polska!” – mówił działacz skrajnej prawicy i kandydat do Sejmu z list PiS.
Słowa Bąkiewicza to cytat z Tadeusza Wencla, mordercy skazanego w czasach PRL na karę śmierci. O jednej ze swoich ofiar powiedział: „uwolniłem społeczeństwo do tej kanalii”, „wyrwałem chwasta”. Słowa te pojawiają się także w filmie „Psy 2. Ostatnia krew” Władysława Pasikowskiego. Postać, która je wypowiada była wzorowana na Tadeuszu Wenclu.
W poniedziałek 13 października dziennikarz Wirtualnej Polski pokazał wypowiedź Bąkiewicza Michałowi Dworczykowi.
„Nie wiem, nie zrozumiałem tej wypowiedzi, szczerze mówiąc. Nie słyszałem tej wypowiedzi” – stwierdził polityk PiS. Dziennikarz ponownie odtworzył wideo z sobotniej manifestacji.
„Nie słyszałem tej wypowiedzi, do czego ta końcówka o chwastach się odnosiła” – mówił dalej Michał Dworczyk.
„Oczywiście zgadzam się ze sformułowaniem, że nie należy bać się upolitycznionej prokuratury, której rząd Donalda Tuska używa do walki z opozycją. Natomiast, jeżeli pan wcześniej poruszył temat nawoływania do przemocy, to jestem jej zdecydowanej przeciwnikiem. Sam widziałem, jak wiele złego może zrobić przemysł pogardy, który został rozkręcony przez Platformę Obywatelską po 2010 roku (…)" – dodał.
Aktualizacja: W poniedziałek rzecznik Priokuratury Okręgowej Piotr Skiba poinformował, że Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście-Północ z urzędu podjęła czynności w związku z wypowiedziami Roberta Bąkiewicza.
„Sprawa została zarejestrowana w prokuraturze, zaś materiały przekazane do Komendy Stołecznej Policji, celem wszczęcia dochodzenia o czyn z art. 255 par. 2 Kodeksu karnego i przeprowadzenia niezbędnych czynności dowodowych" – przekazał prokurator.
To przepis mówiący o tym, że osoba publicznie nawołująca do popełnienia zbrodni podlega odpowiedzialności karnej do lat 3.
Przeczytaj także: