Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:38 03-03-2026

Prawa autorskie: Zrzut ekranu ze świątecznego przemówienia prezydenta opublikowanego na stronie https://www.president.gov.ua/.Zrzut ekranu ze świą...

Ukraina: czy zabraknie rakiet dla obrony przeciwlotniczej?

Według prezydenta Ukrainy atak na irańskie obiekty wojskowe był słuszną decyzją, ponieważ Teheran dostarcza broń Rosji. Jednak teraz Ukraina może mieć problem ze znalezieniem rakiet do obrony przed rosyjskimi atakami.

Co się wydarzyło?

O tym Wołodymyr Zełenski powiedział w wywiadzie włoskiej gazecie Corriere della Sera.

„Atakowanie irańskich celów wojskowych było moim zdaniem słuszną decyzją. Irańczycy produkują dla Rosji dużo broni, w szczególności drony i rakiety, chociaż obecnie, jak sądzę, nie będą już w stanie tego robić i być może teraz Rosjanie będą ich uzbrajać” – powiedział ukraiński prezydent.

Jednocześnie zaznaczył, że obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie może mieć konsekwencje dla Ukrainy.

„Możemy mieć trudności z pozyskaniem pocisków i broni do obrony naszego nieba. Amerykanie i ich sojusznicy na Bliskim Wschodzie mogą ich potrzebować do obrony, na przykład pocisków Patriot” – powiedział Zełenski. I przypomniał sytuację z czerwca 2025 roku, kiedy trwała 12-dniowa wojna między Izraelem a Iranem. Wówczas wedle Zełenskiego Izrael był atakowany przez Iran i przekazywanie rakiet dla Ukrainy zostało spowolnione.

„Do tej pory do tego nie doszło, ale obawiam się, że może się to powtórzyć” – powiedział Zełenski. Wyraził też nadzieję, że „kryzys irański pozostanie operacją ograniczoną i nie przerodzi się w długą wojnę”.

Jaki jest kontekst?

Biorąc pod uwagę to, że według ukraińskiego wywiadu Rosja szykuje kolejne zmasowane ataki na Ukrainę, jest to niepokojąca sytuacja dla Ukrainy. Jak pisaliśmy w OKO.press, od jesieni Rosja intensywnie atakowała ukraiński system energetyczny. W połowie stycznia – z powodu braku finansowania – Ukrainie zabrakło rakiet do zestrzelenia wrogich celów, ponieważ Rosja wystrzeliwuje na ukraińskie miasta coraz więcej rakiet i dronów.

Największe uszkodzenia obiektów krytycznych miały miejsce w momentach właśnie, kiedy ukraińskim obrońcom po prostu kończyły się pociski do obrony przeciwlotniczej. Bez nich bardzo trudno obronić duże obiekty energetyczne przed atakami rakietowymi. Ponadto według ukraińskich ekspertów Rosja podczas ataków wykorzystuje coraz więcej rakiet balistycznych, które można zestrzelić tylko najnowocześniejszymi amerykańskimi pociskami.

Pod koniec stycznia Zełenski przyznał, że wiedział z góry, iż Siły Zbrojne Ukrainy w takiej sytuacji nie będą w stanie odeprzeć ataku.

„W Ukrainie mamy rosyjskie ataki na elektrownie cieplne TEC-6, TEC-5 i TEC-4 w Kijowie, a ja wiem, że dywizje przeciwrakietowe są puste. Po prostu puste. Wyobraźcie sobie: wiem, że balistyka leci w kierunku naszej energetyki; wiem, że stoi Patriot; i wiem, że nie będzie światła, bo nie ma rakiet do obrony” – powiedział.

Wówczas w okresie mrozów brak pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej doprowadził do dramatycznej sytuacji w Ukrainie. Ukraińcy przez tygodnie zmagali się z długimi przerwami w dostawach prądu, brakiem ogrzewania i wody.

Jednak oprócz obrony systemu energetycznego przede wszystkim chodzi o obronę ludzi. Rosyjskie rakiety, jeśli je nie zestrzelić, mogą trafiać w budynki mieszkalne, szkoły, szpitale oraz inne obiekty cywilne.

Przeczytaj także:

W niedzielę, 1 marca, w drugim dniu amerykańsko-izraelskiej operacji w Iranie Wołodymyr Zełenski skomentował wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Powiedział, że irański reżim dostarczał Rosji drony Shahed, którymi rosyjskie wojsko atakuje ukraińskie miasta.

„Podczas pełnoskalowej wojny Rosjanie wykorzystali przeciwko Ukrainie ponad 57 tysięcy dronów uderzeniowych typu Shahed – przeciwko naszym ludziom, naszym miastom, naszej energetyce” – mówił Zełenski.

Zdaniem Zełenskiego „słuszne jest danie irańskiemu narodowi szansy na pozbycie się terrorystycznego reżimu, uwolnienie się od niego i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim narodom, które cierpiały z powodu terroru pochodzącego z Iranu”.

Przeczytaj także:

11:31 03-03-2026

Prawa autorskie: Fot. AFPFot. AFP

IDF posuwa się w głąb Libanu. Hezbollah: to „otwarta wojna”

Izrael interweniuje w południowym Libanie po wymianie ognia pomiędzy stacjonującą tam organizacją ekstremistyczną Hezbollah a izraelską armią.

Co się wydarzyło?

Izrael we wtorek kontynuuje ataki na Liban i posuwa się z lądową ofensywą na południu tego kraju. Izraelska armia zapewnia, że celem są centra dowodzenia Hezbollahu, który od niedzieli wystrzeliwuje pociski w stronę północnego Izraela, angażując się tym samym w konflikt izraelsko-amerykańsk0-irański.

Libańskie ministerstwo zdrowia podało, że w wyniku ataków na tamtejsze miasta, w tym południowe przedmieścia stołecznego Bejrutu, zginęły co najmniej 52 osoby, a 154 zostały ranne. Kryzys wpływa na sytuację humanitarną w Libanie. Agencja ONZ ds. uchodźców UNHCR podaje, że od momentu rozpoczęcia działań wojennych między Izraelem a Hezbollahem co najmniej w Libanie pojawiło się prawie 30 000 wewnętrznych uchodźców. „Wiele innych osób spało w swoich samochodach na poboczach dróg lub nadal tkwiło w korkach” – powiedział rzecznik UNHCR Babar Baloch.

Wymiana ognia trwa, Hezbollah odpowiada agresją, choć Izraelowi udaje się do tej pory strącać pociski wystrzelone przez organizację. Ta zapewnia, że reakcja na działania Izraela jest logiczna i „uzasadniona prawem”. Dzieje się to jednak przy dezaprobacie libańskiego rządu, który oskarża ekstremistyczną organizację o podkopywanie szans na uspokojenie sytuacji na Bliskim Wschodzie.„Era cierpliwości się skończyła” – stwierdził wysoki rangą członek Hezbollahu, Mahmud Komati.

Izraelska armia zapowiedziała, że będzie posuwać się w głąb Libanu w akcie interwencji wobec Hezbollahu. „Jeśli Izrael chce otwartej wojny, niech to będzie otwarta wojna” – odpowiedzieli przedstawiciele organizacji. Według Informacji telewizji Al Jazeera libańskie wojsko wycofało się w głąb kraju, a agencja Reutera podaje, że wojskowi opuścili przynajmniej siedem pozycji w pobliżu izraelskiej granicy.

Przeczytaj także:

11:27 03-03-2026

Prawa autorskie: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFP)ANDREW CABALLERO-REY...

Będzie odwet. Trump grozi Iranowi za atak na ambasadę

Już „wkrótce” świat dowie się, jaki odwet szykują wojska Donalda Trumpa za atak Iranu na ambasadę USA w Rijadzie. Gniewne oświadczenia prezydenta Stanów Zjednoczonych ma być odwetem za śmierć sześciu amerykańskich żołnierzy

Co się wydarzyło?

„ Już wkrótce okaże się, jaki będzie odwet USA za atak na amerykańską ambasadę i poległych żołnierzy” – ogłosił Donald Trump w wywiadzie dla stacji NewsNation. Prezydeent Stanów Zjednoczonych zapowiedział tym samym odwet za Iran i śmierć amerykańskich żołnierzy. Do tej pory w inwazji, jaką USA i Izrael dokonały przeciwko Iranowi zginęło sześciu żołnierzy ze Stanów. Co najmniej 18 jest rannych.

Reakcja Trumpa jest pierwszą publiczną wypowiedzią po ataku Iranu na ambasadę USA w Rijadzie (Arabia Saudyjska). W budynek, poniedziałkowego, późnego wieczora (2 marca), uderzyły dwa drony – podała Agencja Reutersa. Wybuchł niewielki pożar. Nie ma jednak informacji o ofiarach w wyniku eksplozji.

Wcześniej irańskie wojska zaatakowały ambasadę Stanów Zjednoczonych w Kuwejcie. W obawie o bezpieczeństwo personelu ewakuowano także ambasadę USA w Jordanii.

„Wyrządzamy im ogromne szkody” – twierdzi Trump w rozmowie z NewsNation. Przekazał, że „osiągnięcie celów” w Iranie jest tylko kwestią czasu. Wiceprezydent USA J.D.Vance w wywiadzie dla Fox News rozwinął, że owym głównym celem dla Ameryki jest pozbawienie Iranu możliwości pozyskania broni jądrowej.

Vance zadeklarował, że trwająca wojna nie będzie wieloletnim konfliktem, jak te w Iraku i Afganistanie. W podobnym tonie wypowiada się premier Izraela Benjamin Netanjahu , który w rozmowie ze stacją Fox News stwierdził, że amerykańsko-izraelska operacja przeciwko Iranowi będzie „szybką i zdecydowaną akcją, a nie wojną bez końca". Trump chce, by wojna w Iranie trwała do ok. miesiąca.

Jaki jest kontekst?

Trwa czwarty dzień wojny w Iranie. Jak podsumowywał na łamach OKO.press Jakub Szymczak, Izrael i USA dalej intensywnie ostrzeliwują Iran. „Według Institute for the Study of War do poniedziałkowego poranka połączone siły uderzyły w dwa tysiące celów na terenie Iranu. Wspólnie oba kraje osiągnęły pełną przewagę w powietrzu nad Teheranem. Przekłada się to na uderzenia w liczne cele w mieście”.

Izrael uderzył m.in. w siedzibę kanału irańskiej telewizji państwowej IRIB TV2. Amerykańsko-izraelskie pociski uszkodziły też znajdujący się tuż obok szpital Gandhiego – świadkowie twierdzą, że rakiety uderzyły w sam szpital. Placówka została ewakuowana. Szczęśliwie nie wiemy nic o ofiarach śmiertelnych.

Późnym popołudniem w poniedziałek 2 marca najnowsze oficjalne liczby ofiar z poszczególnych miejsc, oprócz poległych sześciu żołnierzy amerykańskich, to:

  • 555 ofiar śmiertelnych w Iranie,
  • 12 w Izraelu,
  • 13 w Libanie,
  • 6 w krajach Zatoki Perskiej.

Trump zapowiada, że fala ataków na Iran ma dopiero nadejść.

Przeczytaj więcej w OKO.press:

Przeczytaj także:

17:15 02-03-2026

Prawa autorskie: Sekretarz stanu USA Marco Rubio obserwuje, jak prezydent Donald Trump przemawia do prasy po działaniach wojskowych USA w Wenezueli, w swojej rezydencji Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, 3 stycznia 2026 r. Jim WATSON / AFPSekretarz stanu USA ...

Trump o wojnie z Iranem: Kontynuujemy tę misję z zaciekłą, nieugiętą determinacją

„Nic nie powiedział” – a przynajmniej nic, co rzucałoby nowe światło na działania w Iranie. Tak można streścić prezydencki briefing Donalda Trumpa na temat sytuacji w konflikcie na Bliskim Wschodzie.

Co się wydarzyło?

Prezydent USA Donald Trump mówił o przebiegu wojny przeciwko Iranowi przy okazji ceremonii przyznania medalu za zasługi trzem amerykańskim wojskowym. Wcześniej trudno było odczytać, jakie intencje przyświecają Trumpowi i jaki plan ma Waszyngton na kolejne etapy konfliktu. Według informacji telewizji CNN z soboty operacja „Epicka Furia” miała trwać kilka dni. Później Trump stwierdził, że wojna może zająć nawet cztery tygodnie. Trump stwierdził również, że w działaniach Izraela i USA chodzi o zmianę władzy w Teheranie, czemu innym razem zaprzeczył, zwracając uwagę przede wszystkim na potrzebę osłabienia militarnego Iranu. Nie jest jasne również, czy USA są przygotowane na działania lądowe (określane terminem „boots on the ground”), co sugerowały niektóre wypowiedzi prezydenta z poniedziałku.

Poniedziałkowe przemówienie mogło rozjaśnić ten obraz. Trump nie powiedział jednak nic konkretnego na temat kolejnych celów stawianych przed wojskowymi. Było też sporo przechwałek dotyczących dotychczasowych osiągnięć amerykańskiej interwencji. Sporą część swojego briefingu poświęcił zmianom w Białym Domu, który staje się „coraz piękniejszy”, choć jego żona „nie jest zachwycona”.

„Zawsze lubiłem złoto. Ale myślę, że możemy zaoszczędzić sporo pieniędzy. Właśnie zaoszczędziłem na zasłonach” – mówił Trump.

Odnosząc się do wojny z Iranem, stwierdził, że kraj ten pozostawał zagrożeniem przez umowę dotyczącą programu nuklearnego Teheranu, podpisaną przez „Baracka Husseina Obamę”.

„Reżim dysponował już rakietami zdolnymi do uderzenia w Europę oraz nasze bazy lokalne i zagraniczne, a wkrótce miałby rakiety zdolne do dotarcia do naszej pięknej Ameryki. Celem tego szybko rozwijającego się programu rakietowego było ukrycie prac nad bronią jądrową i utrudnienie komukolwiek powstrzymania ich przed produkcją tej wysoce zakazanej przez nas broni jądrowej” – mówił Trump. – „Reżim irański uzbrojony w pociski dalekiego zasięgu i broń jądrową stanowiłby niedopuszczalne zagrożenie dla Bliskiego Wschodu, ale także dla narodu amerykańskiego. Nasz kraj znalazłby się w niebezpieczeństwie i był bardzo bliski zagrożenia. Byłem bardzo dumny, że udało mi się zniweczyć porozumienie jądrowe z Iranem zawarte przez prezydenta Baracka Husseina Obamę.”

Podsumowując efekty operacji, Trump mówił o 10 zatopionych irańskich okrętach i zabiciu czołowych przywódców tamtejszej armii. Odniósł się również do strat w ludziach, których amerykańska armia doznała w pierwszych dniach ataku.

„Dzisiaj opłakujemy czterech bohaterskich amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli w akcji, i przesyłamy nasze wyrazy miłości i wsparcia ich rodzinom. Ku ich pamięci kontynuujemy tę misję z zaciekłą, nieugiętą determinacją, aby zniszczyć zagrożenie, jakie ten terrorystyczny reżim stanowi dla narodu amerykańskiego. A jest to rzeczywiście zagrożenie.”

Przeczytaj także:

Również w poniedziałek Trump odznaczył pośmiertnie starszego sierżanta Michaela Ollisa, który w 2013 roku zasłonił własnym ciałem polskiego żołnierza Karola Cierpicę podczas służby w Afganistanie. Trump, przekazując odznaczenie, ciepło wypowiedział się o sojuszu polsko-amerykańskim i prezydencie Karolu Nawrockim, który według niego „będzie świetnym prezydentem, już jest”.

16:23 02-03-2026

Prawa autorskie: Yoan VALAT / POOL / AFPYoan VALAT / POOL / ...

Macron planuje francuski „parasol nuklearny” nad Europą. Tusk: Polska zainteresowana

Polska jest w grupie ośmiu krajów, które rozważają propozycję wspólnego programu odstraszania jądrowego, zaproponowanego przez prezydenta Francji.

Co się wydarzyło?

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział wzmocnienie potencjału nuklearnego swojego kraju. Jak stwierdził, tego wymagają wyzwania współczesności. Zapowiedź ta nastąpiła po ataku Izraela i USA na Iran. Macron stwierdził, że Francja powinna myśleć o „zaawansowanym odstraszaniu nuklearnym”

„Gdyby ktokolwiek chciał uderzyć we Francję, musi być przygotowany na niewyobrażalne koszty” – przekonywał prezydent Francji w trakcie wizyty w jednej z francuskich baz wojskowych. Jak stwierdził, Francja jest gotowa wziąć odpowiedzialność za bezpieczeństwo na kontynencie, a francuskie samoloty zdolne do przenoszenia głowic jądrowych mogłyby zostać rozmieszczone w różnych krajach Unii Europejskiej. Do tej pory zainteresowanie objęciem francuskim parasolem nuklearnym wyraziło osiem krajów, w tym Polska.

„Nasi przeciwnicy się zmienili, nasi partnerzy i świat stali się twardsi. Musimy zwiększyć odstraszanie jądrowe w Europie ze względu na zwiększone zagrożenia, nazywam to odstraszaniem zaawansowanym. Niemcy będą odgrywały kluczową rolą. Polska, Holandia, Belgia, Dania także dołączą do wysiłków Francji” – zapowiedział francuski prezydent.

„Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego” – potwierdził w mediach społecznościowych Donald Tusk.

Jaki jest kontekst?

To kolejna z propozycji wspólnego działania europejskich państw dla bezpieczeństwa UE. W piątek Sejm zagłosował za przystąpieniem do programu SAFE, czyli unijnego finansowania zakupów europejskiego uzbrojenia, finansowanego ze wspólnie zaciągniętej pożyczki. Programowi sprzeciwia się polska prawica. Jak przekonują posłowie PiS i Konfederacji, lepiej postawić na amerykański sprzęt. Politycy obu formacji obawiają się też, że wypłata środków byłaby uzależniona od przestrzegania zasad praworządności przez państwa Wspólnoty. Premier Donald Tusk przekonuje z kolei, że SAFE przyniesie korzyści dla polskiej zbrojeniówki, a Polska postawi na zamówienia u rodzimych producentów.

Przeczytaj także: