0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:01 10-12-2024

Benjamin Netanjahu przed sądem za korupcję. „To polityczne oskarżenia”

Premier Izraela Benjamin Netanjahu stanął przed sądem w Tel Awiwie. Jest oskarżony o korupcję, oszustwa oraz nadużycie władzy w sumie w trzech różnych sprawach – donosi dziennik Haaretz. Postępowanie przygotowawcze trwało osiem lat.

„To proces polityczny, a nie w sprawie korupcji” – stwierdził Amit Hadad, obrońca Benjamina Netanjahu podczas mowy otwierającej przed sądem w Tel Awiwie, donosi dziennik Haaretz.

Obrona premiera Izraela utrzymuje, że materiał zebrany w postępowaniu przygotowawczym przez prokuraturę jest niespójny i pełen braków. „Izraelska policja nie prowadziła śledztwa w sprawie przestępstwa, lecz przeciwko konkretnemu człowiekowi” – cytuje wypowiedź Hadada dziennik Haaretz.

Obrona odpiera wszystkie zarzuty i uważa, że Netanjahu jest sądzony za „wymyślone przestępstwo”.

Co się wydarzyło?

Premier Izraela Benjamin Netanjahu we wtorek 10 grudnia stanął przed sądem w Tel Awiwie. Jest oskarżony o korupcję, oszustwa i nadużycia władzy w trzech sprawach o charakterze korupcyjnym.

W sprawie nr 4000 prokuratura zarzuca Netanjahu, że jako minister komunikacji podejmował decyzje korzystne dla potentata medialnego Shaula Elovitcha – głównego udziałowca Bezeq, największej izraelskiej firmy telekomunikacyjnej.

Netanjahu miał brać udział w podejmowaniu decyzji regulacyjnych wobec spółki, które, zdaniem prokuratury, przyniosły jej korzyści o wartości 500 mln dolarów. W zamian Benjamin Netanjahu miał być bohaterem pozytywnych relacji medialnych w mediach należących do Elovitcha.

W sprawie nr 2000 Benjamin Netanjahu jest oskarżony o przyjmowanie łapówek od Arnona Mozesa, wydawcy jednego z wiodących izraelskich dzienników Yedioth Ahronoth.

Mozes i Netanjahu mieli nawiązać nieformalną współpracę, w ramach której Netanjahu miał podjąć działania mające na celu ograniczenie nakładu konkurencyjnej wobec Yedioth Ahronoth gazety Israel Hayom. W zamian za te działania Mozes miał zapewnić Netanjahu przychylne relacje na łamach Yedioth Ahronoth. Elementem umowy miała być też łapówka przekazana przez Mozesa Netanjahu. Do jej przekazania ostatecznie nie doszło.

Sprawa nr 1000 dotyczy nadużycia władzy i zaufania. Netanjahu jest oskarżony o przyjmowanie na przestrzeni lat drogich prezentów od miliardera Jamesa Packera oraz biznesmena z Hollywood Arnona Milchana. Zdaniem prokuratora generalnego Avichaia Mendelblita, utrzymując tą relację, Netanjahu wszedł w konflikt interesów oraz nadużył swojej wysokiej pozycji do otrzymywania prezentów.

Obrona odrzuca wszystkie zarzuty i argumentuje, że prokuratura nie zdołała w wystarczający sposób udowodnić, że w sprawach 2000 i 4000 doszło do zmowy poprzedzającej pojawienie się pozytywnych relacji dotyczących Netanjahu we wskazanych mediach.

Poza tym obrona podnosi, że coś takiego jak „pozytywne relacje medialne” jest niemierzalne i niepoliczalne, a całe oskarżenie to „wymyślone przestępstwa”.

Netanjahu: „To polityczne oskarżenia”

Broni się także sam premier Netanjahu, który został wezwany do złożenia zeznań. Odpowiadając na pytania obrony Netanjahu zaprzeczył, by przyjmował drogie prezenty. Stwierdził, że cygara pali rzadko — jest na co dzień tak zapracowany, że nawet nie dopala ich do końca, a szampana nie pije, bo nie lubi.

Netanjahu zaprzecza też wszelkim oskarżeniom o wpływanie na media. Twierdzi, że zupełnie nie interesuje go to, jak przedstawiają go media, bo to, co go interesuje to jedynie „sprawy Izraela”. Nie zaprzecza jednak spotkaniom z wydawcami, redaktorami naczelnymi i dziennikarzami organizowanymi w jego rezydencji w Jerozolimie.

Poza tym, jak wynika z relacji Haaretz, odpowiadając na pytania obrony, Netanjahu kreuje się na niezwykle zaangażowanego w sprawy kraju męża stanu, który poza pracą nie ma czasu na nic, nawet dla rodziny. Podkreśla, że oskarżenia wobec niego jedynie odciągają uwagę opinii publicznej i urzędników od tego, co najważniejsze: wojny w Gazie i przewrotu w Syrii.

„Oskarżenia wobec mnie są zupełnie nieistotne, to kropla w morzu” – cytuje Netanjahu dziennik Haaretz. „Zarządzam krajem, zawiaduję armią Izraela na siedmiu frontach. Ale jednocześnie mogę składać zeznania (...) Osiem lat czekałem na powiedzenie prawdy” – mówił premier.

Jaki jest kontekst?

Proces premiera Izraela rozpoczyna się po ośmiu latach postępowania przygotowawczego, które było bardzo wydłużane. Benjamin Netanjahu będzie musiał wziąć udział co najmniej w kilku rozprawach sądowych.

Jak przypomina Reuters, sprawy korupcyjne Netanjahu ciągną się od 2016 roku. Kontrowersje wokół premiera sprawiły, że w ostatnich latach Izraelczycy pięć razy głosowali w wyborach parlamentarnych. Opozycja oskarża Netanjahu, że cały proces demontażu niezależności wymiaru sprawiedliwości, który rozpoczął rząd Likudu, miał jeden cel: powstrzymać postępowanie w jego sprawach.

Proces w sprawie korupcji to niejedyny problem z prawem premiera Izraela. Na Netanjahu ciąży międzynarodowy nakaz aresztowania wystawiony przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Netanjahu, były minister obrony Izraela Jo'aw Galant oraz lider Hamasu są oskarżeni o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.

Bejamin Netanjahu jest pierwszym premierem Izraela, który stanął przed sądem jako oskarżony. Jest oskarżony w trzech sprawach.

Przeczytaj także: