Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Płomienie sięgają 60 metrów, a pożar sam się podsyca. Lasy płąną w 105 miejscach w Kolumbii Brytyjskiej
W sobotę premier Kolumbii Brytyjskiej, David Eby, ogłosił stan wyjątkowy na terenie całej prowincji na zachodzie Kanady. Pożar rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie.
Ponad 20 tysięcy osób już musiało opuścić swoje miejsca zamieszkania. Pożar Bald Range, o którym po raz pierwszy poinformowano w piątek wieczorem, w ciągu kilku godzin rozprzestrzenił się na obszar o powierzchni ponad 100 km² (39 mil kwadratowych), przemieszczając się w kierunku jeziora Okanagan na dystansie około 15 km (9 mil).
Według władz ponad połowa lokalnych pożarów wymknęła się spod kontroli z powodu warunków pogodowych sprzyjających rozprzestrzenianiu się ognia: upałów i silnego wiatru. Prowincja doświadczała też długotrwałej suszy.
„Szybkość, z jaką rozprzestrzeniał się pożar, zmusiła do ucieczki nawet służby ratunkowe. Erick Thompson, przedstawiciel służb zarządzania kryzysowego z Regionalnego Okręgu Okanagan-Similkameen, powiedział, że musiał opuścić centrum operacji kryzysowych i ewakuować swoją rodzinę.
„Musiałem opuścić centrum operacji kryzysowych, żeby przyjechać po rodzinę i wywieźć ją z tego obszaru. Jedziemy na południe” — powiedział w nagraniu opublikowanym w sobotę nad ranem. Film nagrał z samochodu, stojąc w korku” – relacjonuje Associated Press.
Przeczytaj także:
Donald Trump i Biały Dom wykorzystali w tym tygodniu dwie piosenki Taylor Swift. Piosenkarka zgłosiła naruszenie praw autorskich. Amerykańskie gwiazdy protestują przeciwko wykorzystywaniu ich utworów przez Trumpa i Biały Dom
Konto Białego Domu na TikToku udostępniło wideo, na którym Donald i Melania Trump oglądają pokaz fajerwerków. W tle leciała piosenka Taylor Swift „August”, a opis brzmiał: „Taylor Swift będzie podekscytowana, że użyliśmy jej piosenki!”
Wkrótce dźwięk w wideo został wyciszony, pojawił się też komuniat: „Właściciel praw autorskich nie zezwolił na używanie tego dźwięku w Twoim kraju.”
Następnego dnia Biały Dom wrzucił nowy filmik i tym razem z piosenką Taylor Swift „Red”. Opis brzmiał: „Czy wiedzieliście, że Taylor Swift napisała album o kolorze Republikańskiej Partii?” Czerwony to kolor Republikanów, amerykańscy Demokraci posługują się niebieskim.
Również w przypadku tej piosenki Taylor Swift zgłosiła naruszenie praw autorskich.
W czerwcu kampania Trumpa opublikowała na platformie z krótkimi filmami nagranie wykorzystujące nową piosenkę Swift z filmu „Toy Story 5” — „I Knew It, I Knew You”. Film opatrzono podpisem: „Nikt nie kocha naszego kraju i Amerykanów bardziej niż @President Donald J Trump”. Pokazano na nim Trumpa wchodzącego w interakcje z dziećmi w Białym Domu, tańczącego podczas gali UFC oraz występującego na wiecu.
Niedawno przeciwko wykorzystaniu jej utworu przez Biały Dom protestowała inna artystka, Katy Perry. Administracja Trumpa użyła jej piosenki w tle posta na TikToku, w którym pokazano odtajnione nagrania ataków na Iran.
Katy Perry oświadczyła, że nikt nie zapytał o zgodę na wykorzystanie jej piosenki, a ona takiej zgody nie udzieliła. „Napisałam tę piosenkę z myślą o ludziach, którzy przeżywają najtrudniejsze chwile, aby dać im nadzieję, siłę i wiarę, że mogą przez nie przejść.
To, że przesłanie o własnej wartości i podnoszeniu na duchu zostało wykorzystane jako oprawa dla zniszczenia i przemocy, jest całkowitym zaprzeczeniem wszystkiego, co reprezentuje moja piosenka.
Moja muzyka ma łączyć ludzi, a nie służyć do celebrowania działań wojennych”.
Dziesiątki artystów apelowały ostatnio do administracji Trumpa, by nie wykorzystywała ich utworów, wśród nich takie gwiazdy jak Sabrina Carpenter i Ariana Grande.
Taylor Swift poparła w ostatnich wyborach prezydenckich Kamalę Harris, kontrkandytatkę Trumpa reprezentującą Partię Demokratyczną. Trump ogłosił wówczas całemu światu: „NIENAWIDZĘ TAYLOR SWITF!”
Przeczytaj także:
Serwery państwowego totalizatora, system do wypożyczania hulajnóg elektrycznych, sieć aptek i portale administracji państwowej padły ostatnio ofiarami ataków hakerskich w Norwegii
W piątek 7 sierpnia wieczorem serwery państwowego totalizatora Norsk Tipping zostały zaatakowne. Użytkownicy nie mogli się zalogować do usług operatora i dokonywać zakładów.
Dyrektor Norsk Tipping ds. komunikacji Paal Enger poinformował: „Systemy zostały przeciążone ruchem z serwerów z wielu miejsc na świecie”.
W ostatnich dniach Norwegia doświadczyła kilku cyberataków o znacznej skali.
W minionym tygodniu hakerzy zaatakowali serwery norweskiego operatora hulajnóg Ryde. Z bazy danych wykradziono dane 1,6 miliona osób, w tym numery telefonów, adresy e-mail, daty urodzenia, fragmenty numerów kart oraz lista płatności użytkowników.
Tego samego dnia w wyniku ogólnokrajowej awarii systemu aptek pacjenci w całym kraju nie mogli zrealizować recept.
W poniedziałek 3 sierpnia cyberatak dotknął centralne systemy informatyczne Norwegii. Hakerzy zablokowali „między innymi portal ochrony zdrowia służący do rejestracji wizyt lekarskich i kontaktu z lekarzami, system administracji podatkowej, a także portal do komunikacji z administracją publiczną”.
Sprawą ma się zająć norweski wywiad.
W ostatnich dwóch latach gwałtownie wzrosła liczba cyberataków w Europie. Niektóre analizy mówią o wzroście nawet o 70 proc. (rok 2025 w porównaniu do 2023). Celem hakerów coraz częściej są instytucje administracji publicznej, zwłaszcza te związane z ochroną zdrowia, w tym szpitale. Norwegia, a także Polska należą do krajów najbardziej narażonych na tego typu ataki.
Przeczytaj także:
Elon Musk konsekwentnie sprzeciwia się wykorzystaniu sieci satelitarnej Starlink do kierowania ukraińskimi uderzeniami na cele położone na terytorium Rosji.
Amerykański miliarder i właściciel SpaceX Elon Musk odmawia Ukrainie zezwolenia na wykorzystanie satelitarnego internetu Starlink do ataku na terytorium Rosji. Musk uważa, że nadszedł czas, aby Ukraina zawarła porozumienie pokojowe z Rosją.
Jak donosi dziennik „The Atlantic”, strona ukraińska od dłuższego czasu prowadzi intensywne działania dyplomatyczne i nieoficjalne rozmowy, mające na celu zmianę stanowiska właściciela firmy SpaceX. W próby przekonania biznesmena zaangażowany był m.in. były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow. Ponadto podczas niedawnego spotkania w Waszyngtonie prezydent Wołodymyr Zełenski zwrócił się do prezydenta USA Donalda Trumpa z prośbą o wywarcie nacisku na Muska, jednak amerykański przywódca nie złożył w tej sprawie jednoznacznych deklaracji.
6 sierpnia Fedorow oświadczył, że kontynuuje negocjacje z Elonem Muskiem dotyczące możliwości wykorzystania sieci Starlink do niszczenia celów, w szczególności wyrzutni balistycznych, na terytorium Federacji Rosyjskiej.
„The Atlantic” szczegółowo opisuje zabiegi ukraińskiej administracji, które miałyby pomóc Ukrainie utrzymać inicjatywę na froncie.
„W środku zimy [2025/2026] Rosja opracowała nowy, skuteczny sposób ataku. Rosyjskie wojska naprowadzały swoje drony na Ukrainie za pomocą Starlinka. „To mogła być prawdziwa katastrofa” – powiedział nam Fiodorow. Technologia ta pozwoliła Rosjanom ominąć ukraińską obronę powietrzną i zbombardować dowolny cel, w tym okręg rządowy w Kijowie. Aby ich powstrzymać, Fiodorow zwrócił się do Muska z pilnym apelem o pomoc.
Miliarder oddzwonił do niego pod koniec stycznia, kiedy Fiodorow akurat był na urodzinach córki, a minister wyszedł, żeby porozmawiać z Muskiem, którego twarz pojawiła się na ekranie jego telefonu. Ta rozmowa doprowadziła do powstania planu odcięcia Rosjanom dostępu do terminali Starlink. Siły ukraińskie kontynuowały loty dronów z systemem Starlink na terytorium Ukrainy, w tym na Krymie i innych regionach okupowanych przez Rosję.
Nierównowaga technologiczna pozwoliła Ukrainie przejąć inicjatywę na froncie, gdzie do połowy lutego jej wojska odzyskały kilkaset kilometrów kwadratowych okupowanego terytorium”.
Według rozmówców „The Atlantic” w administracji Trumpa prezydent USA miał chwilowo być bardziej skłonny do pomocy Ukrinie „bo lubi wspierać zwycięzców”, a Ukrainie udawało się
Teraz jednak amerykańsko-ukraińskie stosunki znów są w impasie. A Rosja planuje w 2027 roku uruchomić własną wersję systemu Starlink.
W lipcu 2025 Reuters donosił, że Musk wyłączył system Starlink w trakcie ofensywy ukraińskiej w Cherosniu, której celem było odzyskanie kontroli nad regionem. Musk wielokrotnie nazywał artykuł Reutersa fałszem. wcześniej otwarcie protestował przeciwko wykorzystaniu Starlinka do ataków na Rosję: „Niewłaściwie wykorzystali cywilny system Starlink do celów wojskowych. Bezpośrednie naruszenie warunków świadczenia usług” – pisał na swojej platformie X w maju 2026.
Przeczytaj także:
Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej (UINP) poinformował w sobotę, że wydane zostały zgody na ekshumacje szczątków polskich ofiar w Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim oraz na poszukiwania i ekshumacje w Ugłach na Wołyniu.
W piątek 7 sierpnia 2026 ukraińska Państwowa Międzyresortowa Komisji ds. Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Represji Politycznych podjęła decyzje, które umożliwiają rozpoczęcie badań ekshumacyjnych na terenie dawnej wsi Huta Pieniacka i na terenie wsi Ugły.
Decytzja jest wynikiem „ustaleń osiągniętych przez Ukraińsko-Polską Grupę Roboczą ds. Pamięci Narodowej.
W odrębnej decyzji komisja zgodziła się na pobranie próbek materiału genetycznego (DNA) ze szczątków pochowanych w latach 1992–2015 na cmentarzu dawnej wsi Ostrówki” – oświadczył UINP.
„Jednocześnie polski Instytut Pamięci Narodowej podał, że w wyniku prac ekshumacyjnych na terenie dawnych wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka na Wołyniu, które prowadzono od 13 lipca do 7 sierpnia, odnaleziono szczątki 55 osób, w tym 26 dzieci, oraz ponad 300 przedmiotów osobistych. 30 sierpnia szczątki zostaną pochowane w kwaterze ofiar UPA na cmentarzu w Ostrówkach”.
Masowych grobów nie odnaleziono natymiast w Ugłach, gdzie ekshumacje prowadzone były w marcu.
źródło: PAP
Spór o eksumacje na Wołyniu ciągnie się od dekady. W kwietniu 2017 ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach w województwie podkarpackim.
Moratorium zostało zniesione w 2024 roku.
W rozmowie z OKO.press ministra kultury Marta Cienkowska przyznała: „Nie ukrywam, że pierwsze rozmowy były trudne. Kiedy byłam Kijowie w lutym 2024 roku z wizytą jeszcze jako wiceministra, nie do końca dostaliśmy odpowiedź ze strony ukraińskiej”.
W grudniu 2024 powstała polsko-ukraińska grupa robocza i ekshumacje stopniowo ruszyły.
Przeczytaj także:
Ostatnio tragedia wołyńska znalazła się w centrum konfliktu między władzami polskimi i ukraińskimi, a także wewnątrz polskiej klasy politycznej. Po tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię bohaterów UPA, prezydent RP Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego przyznany przez Andrzeja Dudę w 2023 roku za zasługi w walce o niepodległość Ukrainy.
Przeczytaj także: