0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:15 10-09-2026

Prawa autorskie: Skrin z gry na stronie prezydenta USASkrin z gry na stron...

Biały Dom zachęca do łapania pikselowych migrantów

Pamiętacie Tetrisa? Administracja Donalda Trumpa wykorzystała pomysł na platformówkę, żeby promować budowę muru na granicy. Za to popularnego kiedyś Snake'a zamieniła w zabawę w łapanie migrantów. A to nie spodobało się producentom oryginalnych gier

Co się wydarzyło

Przed tygodniem na stronie internetowej prezydenta USA pojawiły się kontrowersyjne gry zręcznościowe utrzymane w estetyce wczesnych lat 90. W „Build The Wall” przypominającej Tetrisa gracze muszą umocnić południową granicę przed „nadciągającą hordą”.

W „Rio Run” patrolujesz rzekę Rio Grande, łapiąc rozpikselizowane postaci o ciemniejszym kolorze skóry, które potem podążają za tobą w pomarańczowych, więziennych kombinezonach. Gdy nie zmieścisz się w planszy, na ekranie wyświetla się komunikat, ilu migrantów udało ci się deportować. Mechaniką gra przypomina popularnego kiedyś Snake'a.

Obydwa scenariusze są oparte na otwartej dehumanizacji migrantów.

Reszta gier, z których każda ma nawiązywać do flagowych projektów Donalda Trumpa, jest po prostu bezsensowna. W „Supply The Line”, która mogłaby być grą edukacyjną o zdrowym żywieniu, selekcjonuje się produkty przeznaczone do szkolnych obiadów. Tyle że fabuła szybko prowadzi do krwawej jatki – za każdym razem, gdy nie wyrzucisz do zsypu wysokoprzetworzonego, niezdrowego produktu, twoja postać – bokser – jest coraz bardziej zakrwawiona. Gra ma promować hasło: „Make America Healthy Again” (z ang. Uczyńmy Amerykę znów zdrową). Za to w „Trump Savings Tycoon” łapiesz banknoty i złote monety w sieć, zasilając w ten sposób konta kampanii oszczędnościowej na rzecz dzieci.

Gry, podobnie jak wcześniej memy i wideo, są dla administracji Donalda Trumpa sposobem na dotarcie z własnym przekazem do jak najszerszych grup odbiorców.

10 września ze strony zniknęła jednak „zabawa” w budowę muru na granicy. Najprawdopodobniej chodzi o potencjalny pozew ze strony twórców Tetrisa, którzy w oświadczeniu podkreślili, że nie byli zaangażowani w powstawanie gier i „bardzo poważnie traktują naruszenie praw autorskich”.

Producenci dodali, że w oryginalnej wersji, celem rozgrywki jest likwidacja rosnących murów, a nie ich budowa. „W Tetrisie wierzymy w siłę więzi oraz w to, że należy ludzi łączyć, a nie dzielić" – stwierdzili w oświadczeniu.

Jaki jest kontekst

Przeciwko grom protestowali też pracownicy organizacji działających na rzecz praw człowieka, zarzucając administracji Donalda Trumpa, że infantylizują ludzkie dramaty. „Aż mi się robi niedobrze. Od lat bawią się życiem ludzi, a teraz stworzyli grę wideo na wzór tego, co robią” – komentowała Garcia Grewal z organizacji Frontera Federation w Teksasie. „Okrucieństwo i skrajność działań władz nie są już żadnym zaskoczeniem” – dodała Adriana Jasso, pomagająca ludziom na granicy USA z Meksykiem.

Jak zwracały uwagę amerykańskie media, Donald Trump rozpaczliwie próbuje odwrócić dołujące sondaże. Z badania przeprowadzonego przez „New York Times” wynika, że obecnie zaledwie 38 proc. Amerykanów dobrze ocenia pracę prezydenta USA, 58 proc. ma o niej złe zdanie. W sondażu Ipsos dla Reutersa poparcie dla działań Trumpa w Białym Domu zadeklarowało zaledwie 33 proc. badanych. Powód? Przedłużająca się wojna w Iranie, która skutkuje m.in. zamieszaniem na rynku cen paliw. Obecnie tylko 31 proc. Amerykanów popiera działania militarne prezydenta USA na Bliskim Wschodzie. Poparcie dla ofensywy w Iranie słabnie także wśród wyborców Republikanów i wynosi dziś 69 proc. A sam Donald Trump nie ma pojęcia, jak wycofać się z wojny, którą sam (wespół z Izraelem) rozpoczął.

Przeczytaj także: