0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:40 13-07-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzale...

Bielsko-Biała. Policja zatrzymała sprawcę ataku na dziewczynki z Ukrainy

Jak przekazał Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej, agresorem był kierowca przebywający na L4. „Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją państwa” – stwierdził szef MSWiA

Co się wydarzyło

O zatrzymaniu sprawcy ksenofobicznego ataku poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. „Każda forma agresji spotka się ze zdecydowaną reakcją Państwa. Niech to będzie przestroga dla każdego hejtera – nie będziecie bezkarni” – napisał na portalu X szef MSWiA.

Do zdarzenia doszło w niedzielę 12 lipca po południu. W autobusie linii nr 8 w Bielsku-Białej 40-letni mężczyzna zaatakował dwie młode Ukrainki. Na nagraniu, które trafiło do sieci, słychać jak kieruje w ich stronę wulgarne i nienawistne słowa.

„Gówniary wyrosły na naszych pieniądzach. To się skończy niedługo. Będziecie wyp****ć na swoją Ukrainę” – mówi.

Jedna z dziewczynek pyta: „Po co pan tak mówi do mnie?”

– „Ja wiem, gdzie ty mieszkasz! Znasz cię, kur!”** – odpowiada agresor.

– „Gdzie?” – dopytuje dziewczynka.

– „Gdzie? Na Ukrainie!”

– „Nie, ja mieszkam w Polsce” – odpowiada nastolatka.

– „Nie pyskuj, nie pyskuj!” – słyszy w odpowiedzi.

Gdy jedna z pasażerek interweniuje, mężczyzna zwraca się w jej stronę ze słowami: „Nie dotykać? A ty co? Sama jesteś ukraińską kur. Wypie****** z tego kraju”.

Oświadczenie w sprawie zajścia opublikował Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej. Wynika z niego, że sprawcą zdarzenia był „pracownik Spółki zatrudniony na stanowisku kierowcy, od dłuższego czasu przebywający na zwolnieniu lekarskim”. MZK poinformowało, że wobec mężczyzny zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe, „w tym środki dyscyplinujące przewidziane przepisami prawa pracy”.

Jaki jest kontekst

W ostatnich miesiącach w Polsce rośnie liczba antyukraińskich ataków.

Na początku lipca we Wrocławiu został zaatakowany 19-latek z Ukrainy chwilę po tym, jak rozmawiał z mamą przez telefon po ukraińsku. Chłopak ma złamany nos, uszkodzony kręgosłup.

Przeczytaj także:

26 czerwca 14-letni Dawid został zaatakowany na przystanku autobusowym, gdy wracał z kolegami znad Jeziorka Czerniakowskiego w Warszawie. Rówieśnik poprosił Dawida, żeby ten pokazał mu na hulajnodze różne sztuczki. Po tym, jak chłopak odmówił, w jego kierunku padły „słowa pełne nienawiści na tle narodowościowym”. Dalej – jak relacjonowało TOK FM – prawdopodobnie wtrącił się ojciec chłopca. Miał uderzyć 14-letniego Ukraińca pięścią w twarz. Chłopak miał podbite oko, siniaki na rękach i twarzy.

Przeczytaj także:

Na początku maja w Warszawie ofiarą napaści padł 16-letni Artem, który z czwórką przyjaciół spacerował po Moście Świętokrzyskim. Nastolatka zaatakowało około dziesięciu Polaków. Nie spodobało się im, że rozmawiali w swoim języku. Artem trafił do szpitala. Był operowany. Miał pękniętą czaszkę, zmasakrowaną twarz i bóle głowy.

Przeczytaj także: