Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Make Amazon Pay” (ang. Niech Amazon Zapłaci) – pod takim hasłem pracownicy niemieckiego Amazona rozpoczęli 24-godzinny strajk. Chcą podwyżek i godnej płacy — a na odejście od stanowisk pracy wybrali właśnie tzw. Black Friday czy Czarny Piątek, kiedy sklepy na całym świecie nęcą promocjami i rabatami
Nawet trzy tysiące osób, zdaniem „Reutersa”, odeszło od miejsc pracy i rozpoczęło całodobowy strajk. Protesty trwają w niemieckich magazynach Amazona w Bad Hersfeld, Dortmundzie, Werne, Koblencji, Rheinbergu, Graben oraz w Mönchengladbach i Frankenthal.
Pracownicy firmy w ten sposób chcą zmusić pracodawcę do poprawy warunków pracy w firmie.
Jak informuje niemiecki związek zawodowy Ver.di, pracownicy Amazona (który zatrudnia nawet 40 tysięcy ludzi w Niemczech, a w szczycie sezonu, który przypada na koniec listopada i grudzień dotrudnia kolejnych 12 tysięcy ludzi) są wycieńczeni. Pracują ponad siły, pod ścisłym nadzorem i za marne pieniądze.
Nastroje protestacyjne podniosły się po tragicznej śmierci pracownika Amazona z 17 listopada. Mężczyzna źle się czuł i informował o tym przełożonych, ale ci kazali mu kontynuować pracę. W koncu zmarł — znaleziono go martwego w firmowej toalecie.
„Dla naszych kolegów, biorąc pod uwagę zwiększone obciążenie pracą i arbitralne płace, to «Czarny Piątek» trwa przez cały rok. Dlatego strajkują. Pracownicy potrzebują dobrych warunków pracy i godziwego wynagrodzenia dla wszystkich. To feudalne traktowanie musi się w końcu skończyć” – informuje Silke Zimmer, członek zarządu związku zawodowego Ver.di.
Spór pracowników Amazona z szefostwem trwa od dekady.
Przeczytaj także: