0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

11:01 19-07-2026

Prawa autorskie: INA FASSBENDER / AFPINA FASSBENDER / AFP

Bliski współpracownik kanclerza Merza zrezygnował ze stanowiska

Jens Spahn, szef klubu parlamentarnego chadeków (CDU) w Bundestagu, zrezygnował ze stanowiska po tym, jak amerykańska surogatka urodziła mu i jego mężowi dziecko. CDU sprzeciwia się bowiem legalizacji surogacji w Niemczech

Co się wydarzyło?

„W ciągu ostatnich kilku dni zdałem sobie sprawę, że moje osobiste szczęście – założenie rodziny z mężem i zostanie ojcem – jest nie do pogodzenia z moją funkcją polityczną” – tak Jens Spahn, szef klubu parlamentarnego rządzącej CDU w Bundestagu, bliski współpracownik kanclerza Friedricha Merza i jeden z najważniejszych polityków niemieckiej chadecji, uzasadnił w sobotę 18 lipca swoją rezygnację ze stanowiska. Spahn podał się do dymisji po tym, jak surogatka ze Stanów Zjednoczonych urodziła mu i jego mężowi dziecko, co wywołało falę niezadowolenia zarówno w partyjnych szeregach, jak i wśród bardziej konserwatywnych wyborców CDU. Partia sprzeciwia się bowiem legalizacji surogacji na terytorium Niemiec.

Jaki jest kontekst?

W Niemczech korzystanie z usług surogatek jest zabronione. Za utrzymaniem zakazu opowiada się konsekwentnie właśnie partia Spahna. W lutym tego roku sprawa była przedmiotem głosowania na kongresie CDU – delegaci opowiedzieli się przeciwko legalizacji surogacji. W przeszłości również sam Spahn wypowiadał się bardzo krytycznie na temat surogacji i osób korzystających z tego typu usług.

Niemieckie prawo nie zabrania natomiast korzystania z usług surogatek poza granicami kraju.

Sprawa Spahna sprawiła, że w Niemczech wznowiona została dyskusja na temat legalizacji surogacji. Sam przypadek byłego szefa klubu parlamentarnego uważany jest przy tym zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników zakazu, za przykład stosowania przez polityków podwójnych standardów – innych wobec ogółu obywateli, a innych wobec samych siebie jako klasy uprzywilejowanej.