Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Brazylijski sąd najwyższy uznał byłego prezydenta Brazylii, 70-letniego Jaira Bolsonara za winnego próby zamachu stanu. To precedens w burzliwej historii kraju
W czwartek 11 września winę Bolsonara uznali sędziowie Cármen Lúcia Antunes Rocha i Cristiano Zanin. Dwa dni wcześniej podobną decyzję podjęła inna dwójka sędziów. Oznacza to, że z pięcioosobowego panelu sędziowskiego cztery osoby są przekonane o winie byłego prezydenta i wyrok zapadł.
Informując o nim, sędzia sądu najwyższego Alexandre de Moraes stwierdził, że Bolsonaro „próbował zniszczyć niezbędne fundamenty demokratycznego państwa prawa, czego największą konsekwencją byłby powrót dyktatury w Brazylii„. Sędzia Antunes Rocha mówiła zaś, że Bolsonaro zasiał w Brazylii „złośliwe ziarna antydemokracji”, ale wyraziła radość z tego, że brazylijskie instytucje i społeczeństwo się obroniły.
Były prezydent został skazany na 27 lat i trzy miesiące więzienia. Sędzia Moraes przez cztery godziny tłumaczył, dlaczego zapadł taki, a nie inny wyrok, mówiąc, że Bolsonaro był przywódcą kryminalnej struktury odpowiedzialnej za zamieszki w styczniu 2023, kiedy po przegranych przez niego wyborach jego zwolennicy ruszyli na sąd najwyższy, parlament i pałac prezydencki, plądrując je.
Jednak piąty sędzia, Luiz Fuks, głosował za uniewinnieniem Bolsonara. Jego zdaniem nie ma dowodów, że to on stał na czele „powstania" 8 stycznia 2023 roku.
Jair Bolsonaro został prezydentem w 2019 roku, a do władzy doprowadził go prawicowy, populistyczny program, który można ogólnie porównać do agendy Donalda Trumpa. Zasłynął m.in. nonszalanckim stosunkiem do obostrzeń pandemicznych podczas swojej kadencji, ale przeciwnicy wielokrotnie wypominali mu również wypowiedzi sprzed prezydentury chwalące wojskową dyktaturę w Brazylii czy rządy Pinocheta w Chile oraz aprobatę tortur.
W 2022 roku Bolsonaro przegrał minimalnym stosunkiem głosów kolejne wybory na rzecz charyzmatycznego kontrkandydata lewicy, Luiza Inácia Luli da Silvy. Został tym samym pierwszym prezydentem Brazylii, który nie zdobył drugiej kandencji, a wynik wyborów unaocznił głęboką polaryzację brazylijskiego społeczeństwa. W odpowiedzi rozwścieczeni zwolennicy Bolsonara ruszyli na obiekty rządowe w stolicy kraju, Brasilii.
W 1964 roku w Brazylii doszło do wojskowego zamachu stanu, który doprowadził do ponad 20-letnich dyktatorskich rządów popieranych przez armię – stąd tak obfite wzmianki w mowach sędziowskich na temat możliwości powrotu do wojskowej dyktatury.
Przeczytaj także: