Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Grzegorz Braun zapowiedział, że 1 czerwca odda głos na Karola Nawrockiego. Jednocześnie stwierdził, że jego wyborcy nie potrzebowali żadnych wskazówek przed II turą wyborów prezydenckich
Za kilkadziesiąt godzin pójdę do obwodowej komisji wyborczej, oddam głos ważny i postawię krzyżyk przy nazwisku Nawrocki" – ogłosił Grzegorz Braun w programie „Sprawki”. Jednocześnie zastrzegł, że jego decyzja raczej nie zmieni wiele w planach większości jego wyborców. „Oni nie potrzebowali żadnych moich rekomendacji” – stwierdził. I dodał, że nie chce być kimś, kto tylko siedzi okrakiem na płocie i przygląda się słupkom.
Wcześniej wydawało się, że Braun nie poprze żadnego z kandydatów, bo był niezadowolony z odpowiedzi Nawrockiego na „siedem postulatów”. Braun domagał się w nich m.in. rozliczenia polityków i urzędników z czasów pandemii. Nawrocki odpowiedział, że „rząd podejmował wówczas różne decyzje, także niepopularne i z perspektywy czasu błędne. W całości swej polityki doprowadził jednak do uratowania milionów miejsc pracy i przeprowadził Polskę przez ten kryzys światowy”. Część postulatów Brauna jest na tyle radykalna, że Nawrocki się do nich w ogóle nie odniósł, ale np. w kontekście aborcji, którą Braun nazywa konsekwentnie „dzieciobójstwem”, kandydat popierany przez PiS zadeklarował, że jako prezydent „będzie chronił życie od poczęcia do naturalnej śmierci”.
Braun opowiadał też w mediach, że był kuszony przez sztab Nawrockiego wizją ułaskawienia w zamian za oficjalne poparcie.
Po skrajnie prawej stronie Karol Nawrocki może liczyć nie tylko na poparcie Grzegorza Brauna (6,34 proc. głosów w pierwszej turze), ale i części Konfederacji — szczególnie tej bliższej narodowemu skrzydłu partii. Sławomir Mentzen nie zdecydował się wskazać swoim wyborcom żadnego kandydata, choć podkreślił, że nie widzi żadnego powodu, żeby głosować na Rafała Trzaskowskiego. „Zagłosujcie tak, jak mówi wam wasze sumienie” – mówił w środę 28 maja na swoim kanale na Youtubie Mentzen.
W sieci prawica mobilizuje się pod hasłem „Byle nie Trzaskowski”. PiS próbuje zwabić wyborców Brauna i Konfederacji prostymi hasłami. „Gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski – w Polsce natychmiast ruszą pracę nad przygotowaną już ustawą o mowie nienawiści – czyli cenzurze. A w kolejce czekają już setki tysięcy nielegalnych imigrantów” – napisał Mateusz Morawiecki na portalu X.
„Myślisz, że cenzura cię nie dotyczy? Trzaskowski uważa inaczej. Ustawa kneblująca usta wszystkim Polakom jest już gotowa. Dlatego w niedzielę idź na wybory i zagłosuj za wolnością” – to wpis Zbigniewa Ziobro.
Przeczytaj także: