0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

12:33 08-05-2026

Prawa autorskie: Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.plFot. Krzysztof Zatyc...

Braun ucieka przed prokuratorem. Już czwarty raz

Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu po raz kolejny nie udało się przedstawić zarzutów Grzegorzowi Braunowi. Podczas ich odczytywania po prostu wyszedł, po czym złożył wniosek o przeniesienie śledztwa do innej prokuratury, bo ta złamała zasadę domniemania niewinności. Chodzi o „obywatelskie zatrzymanie” Gizeli Jagielskiej

Co się wydarzyło?

W piątek 8 maja Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu próbowała postawić zarzuty Grzegorzowi Braunowi. Po raz czwarty się nie udało.

Chodzi o sprawę w szpitalu w Oleśnicy i „obywatelskie zatrzymanie” ginekolożki Gizeli Jagielskiej.

Grzegorz Braun tym razem nawet stawił się w prokuraturze, jednak w czasie, gdy prokurator odczytywał mu zarzuty, Braun po prostu wstał i wyszedł z gabinetu.

Pełnomocniczka Brauna, mec. Magdalena Majkowska, poinformowała po wyjściu z prokuratury, że złożyła wniosek o zmianę jednostki prowadzącej śledztwo, bo Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu nie jest bezstronna. Dlaczego? Bo złamała zasadę domniemania niewinności.

„W związku z nagonką polityczną i naruszeniem dóbr osobistych pana posła Brauna, pan poseł skierował pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu, przeciwko Skarbowi Państwa” — powiedziała mec. Majkowska.

A skoro tak, wrocławska prokuratura będzie miała sprawę cywilną wytoczoną przez Brauna i dlatego właśnie nie może prowadzić przeciwko niemu postępowania.

Przeczytaj także:

Jaki jest kontekst?

Grzegorz Braun bawi się wrocławska prokuraturą w kotka i myszkę już od dawna. I jest myszką. To był już czwarty raz, kiedy prokurator próbował mu odczytać zarzuty. Poprzednio a to składał wnioski o wyłączenie prowadzących śledztwo prokuratorów, a to przedstawiał usprawiedliwienie nieobecności.

Prokuratura we Wrocławiu straciła cierpliwość dla tych wybiegów. W kwietniu przygotowała wniosek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Brauna do siedziby Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Rezultatów jeszcze nie ma, bo najpierw wniosek musiał trafić do Prokuratur Krajowej, stamtąd do Prokuraty Generalnej, a dopiero potem do Parlamentu Europejskiego. Do PE jednak jeszcze nie trafił, dlatego Prokuratura Krajowa zaleciła śledczym z Wrocławia, by spróbowali jeszcze raz, bez siłowego doprowadzenia Brauna.

Nie udało się, więc w najbliższych dniach zapadnie decyzja, czy owego wniosku nie skierować ponownie do Prokuratora Generalnego.

Zarzuty, jakich ciągle nie może postawić Grzegorzowi Braunowi prokurator, dotyczą sześciu czynów. Cztery związane są z wydarzeniami w szpitalu w Oleśnicy. Grzegorz Braun wraz z kilkoma współpracownikami pozbawił wolności ginekolożkę Gizelę Jagielską, naruszył jej nietykalności cielesną (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważył słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówił ją o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza.

Wszystko to miało miejsce 16 kwietnia 2025 roku.

Przeczytaj także:

Pozostałe dwa zarzuty dotyczą zniszczenia plakatów w Opolu w marcu 2025 roku oraz namawiania do popełniania przestępstw w programie internetowym 14 grudnia 2023 roku.

13 listopada 2025 roku Parlament Europejski uchylił Braunowi immunitet, co pozwoliło na postawienie mu tych zarzutów.

Uchylenie immunitetu odbywa się jednak każdorazowo w odniesieniu do konkretnej sprawy. W przypadku Grzegorza Brauna PE robił to już cztery razy.