Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Największe lotnisko w Europie – londyńskie Heathrow – jest nieczynne. Przynajmniej do północy 21 marca nie odleci stamtąd żaden samolot, a utrudnienia utrzymają się także przez kolejne dni. Doszło do pożaru podstacji elektrycznej, która zaopatruje lotnisko w prąd. Uszkodzony został też zapasowy generator.
Śledztwo w tej sprawie wszczęli już policyjni antyterroryści. Z nieoficjalnych informacji wynika, że może być one prowadzone w kierunku ustalenia, czy pożar i uszkodzenie nie były efektem sabotażu.
W nocy z czwartku na piątek w miejscowości Hayes w podstacji elektrycznej, oddalonej o około pięć kilometrów od lotniska Heathrow, wybuchł pożar. Gasiło go 70 strażaków, w akcji brało udział 10 wozów gaśniczych. Ewakuowano około 150 osób z okolicy, utworzono dwustumetrowy kordon zabezpieczający. W piątek wczesnym popołudniem wciąż trwało dogaszanie podstacji.
Pożar spowodował przerwę w dostawie prądu, także w porcie lotniczym. Rano przywrócono prąd większości odbiorców. Jednak nie udało się go przywrócić na Heathrow. Tym bardziej, że
uszkodzeniu uległ także zapasowy generator, który miał zabezpieczać lotnisko w kryzysowych sytuacjach.
Port lotniczy został więc zamknięty na cały dzień, aż do północy. W piątek Heathrow miało obsłużyć tysiące pasażerów z 1351 lotów. Część lotów odwołano, inne przekierowano na sąsiednie lotniska.
Przyczyna pożaru nie jest obecnie znana. Oficjalnie wciąż mówi się o wypadku. Jednak ze względu na wpływ, jaki pożar wywarł na infrastrukturę brytyjską, śledztwo w tej sprawie prowadzą policyjni antyterroryści. Rzecznik prasowy londyńskiej policji podkreślił, że na tym etapie nie odkryto nic, co wskazywałoby na przestępstwo, ale detektywi „zachowują otwarte umysły”. Wśród śledczych hipotez jest bowiem i taka, że pożar może być wynikiem rosyjskiego sabotażu. Takie spekulacje pojawiły się m.in. w brytyjskim tabloidzie Daily Mail.
Poza pytaniami o sprawstwo w Wielkiej Brytanii wybuchła dyskusja nad tym, w jakim stopniu chroniona jest taka infrastruktura jak porty lotnicze. Okazało się bowiem, że całe Heathrow było zależne od jednej stacji elektrycznej, która na dodatek nie była chroniona.
Sprawdzenie, czy pożar paraliżujący Heathrow nie jest wynikiem rosyjskiego sabotażu, wydaje się zasadne. Wystarczy przyjrzeć się wydarzeniom, które miały miejsce w Europie od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Państwa zachodnie wskazują na dziesiątki incydentów i ataków, za którymi stały osoby wynajmowane przez Rosję.
To elementy hybrydowej wojny sabotażowej, prowadzonej przez Kreml.
Celem Rosji jest osłabienie państw zachodnich, zastraszenie ich obywateli i zmniejszenie poparcia dla Ukrainy.
Jak obliczyła Agencja AP, chodzi o przynajmniej 59 incydentów, w których albo już udowodniono działanie na zlecenie Rosji, albo też organy ścigania oficjalnie wskazały na związki z Rosją lub Białorusią. Przynajmniej osiem z nich miało miejsce w Polsce, jak operacja prowadzona na granicy polsko-białoruskiej, w której wykorzystywani są migranci. Inne ataki w Europie to planowanie zabójstw, podpalenia obiektów infrastrukturalnych i komercyjnych, szpiegostwo czy wandalizm.
Jedną z napoważniejszych operacji była próba podłożenia ładunków wybuchowych w samolotach transportowych. Cztery osoby, powiązane z tą sprawą, zostały zatrzymane przez polskie służby. Gdyby tej operacji nie udało się powstrzymać, mogła doprowadzić do śmierci wielu osób. Ładunki wybuchowe miały się bowiem znaleźć w paczkach, a te w samolotach lecących do USA i Kanady.
Inna akcja miała na celu zabicie dużego niemieckiego producenta broni, który dostarcza broń na Ukrainę.
W OKO.press w ubiegłym roku ujawniliśmy, jak rosyjscy funkcjonariusze służb specjalnych werbują ochotników do tego rodzaju akcji sabotażowych i szpiegowskich.
W tej sytuacji nie dziwi fakt, iż brytyjskie śledztwo w sprawie pożaru zostało przekazane antyterrorystom i sprawdzany jest właśnie wątek sabotażu. Może się oczywiście okazać, że był to wypadek, dowodzący przede wszystkim słabości infrastrukturalnej lotniska Heathrow.
Przeczytaj także: