Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trzech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego straciło nadzór nad departamentami merytorycznymi. Jak donosi PAP, oficjalnym powodem jest „utrata zaufania przez prezesa” Adama Glapińskiego.
Nie jest tajemnicą, że zmiany organizacyjne w NBP to efekt „buntu”, który w poniedziałek opisał portal money.pl. Z ustaleń dziennikarzy wynikało, że trzej członkowie zarządu – Piotr Pogonowski, Artur Soboń i Rafał Sura – wystąpili na początku grudnia z projektem uchwały wprowadzającej pakiet zmian w regulaminie banku centralnego.
Projekt zakładał m.in. zwiększenie uprawnień zarządu, który decydowałby każdorazowo na przykład o nagrodach i premiach dla prezesa i jego zastępców. W odpowiedzi na stronie NBP opublikowano oświadczenie Rady Polityki Pieniężnej.
„Apelujemy o nieskalkulowanie działań naruszających dotychczasową, utrwaloną przez blisko 30 lat, stabilną relację pomiędzy trzema konstytucyjnymi organami NBP, w tym o poszanowanie roli organu kolegialnego, jakim jest Prezes NBP. Tworzenie niepotrzebnych zakłóceń w tych relacjach, będzie każdorazowo osłabiać banku centralnego w NBP” – można przeczytać w piśmie podpisanym przez przewodniczącego Glapiński i sześcioro innych (z dziesięciorga) członków RPP.
Projekt trójki członków zarządu zakładał zmiany w organizacji NBP i rozszerzenie uprawnień zarządu jako ciała kolegialnego. Buntownicy domagali się, by zarząd rozstrzygnął sprawę w ciągu trzech dni. Jednak Adam Glapiński wyznaczył posiedzenie dopiero na 20 stycznia przyszłego roku.
W tle jest sprawa nagród, o których – wedle projektu – zarząd decydowałby za każdym razem. Przypomnijmy, że pensja Adama Glapińskiego wynosi ok. 23,6 tys. zł miesięcznie. Ale dzięki premiom i nagrodom na jego konto wpływa 1,5 mln zł rocznie. „Glapiński pobierał do tej pory 12 miesięcznych pensji łącznie z premią, a w nagrodach odbierał kolejne 15, czyli łącznie dostawał ich 27” – informował w ubiegłym roku money.pl.
Przeczytaj także: