Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Były sędzia oskarżony jest o szpiegostwo, w Polsce wystawiono za nim list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania.
Białoruska państwo agencja BiełTA poinformowała w piątek, że Alaksandr Łukaszenka podpisał dekret przyznający azyl polityczny na Białorusi Tomaszowi Szmydtowi. Były sędzie zbiegł w maju tego roku z Polski do Białorusi, gdzie wystąpił o „opiekę i ochronę”. BiełTa stwierdza w komunikacie, że Szmydt „w Polsce jest prześladowany z powodów politycznych”. Na byłym sędzim ciąży zarzut szpiegostwa.
Tomasz Szmydt uciekł na Białoruś na początku maja. W Polsce był sędzią Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, gdzie miał dostęp do akt prowadzonych przez siebie spraw. ABW sprawdza, jakiego rodzaju informacje niejawne były mu znane, ponieważ zachodzi podejrzenie, że Szmydt przed wyjazdem na Białoruś miał współpracować z białoruskimi (lub rosyjskimi) służbami. Śledztwo w tym zakresie prowadzi już prokuratura.
Szmydt miał być rozpracowywany przez polski kontrwywiad na kilka miesięcy przed wyjazdem. Z obserwacji miało wynikać, że sędzia od dawna, być może od kilku lat, utrzymywał kontakty ze służbami białoruskimi i rosyjskimi, aktywnymi na terenie Polski. Jak podaje Onet, ABW szykowało się do zatrzymania go za szpiegostwo. Ale Szmydt zdążył uciec na Wschód.
Obecnie jest poszukiwany listem gończym na podstawie zaocznie postawionego zarzutu o szpiegostwo, wystawiono za nim także Europejski Nakaz Aresztowania. Były sędzia zrzekł się swojej funkcji korespondencyjnie.
Na Białorusi Szmydt współpracuje z tamtejszymi mediami, wielokrotnie wypowiadał się też dla rosyjskich mediów. Zapowiada, że jego publiczna aktywność nie skończy się na działaniach medialnych. Nie wiadomo, czym jeszcze miałby się zajmować na Wschodzie.
Przeczytaj także: