Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„To dobrze, cieszę się, że nie żyje” – napisał Donald Trump na platformie Truth Social po informacji o śmierci Roberta Muellera, byłego szefa FBI.
Robert Mueller zmarł w piątek 20 marca w wieku 81 lat. Nie podano oficjalnie przyczyny śmierci, jednak media informują, że chorował na Parkinsona. Był republikaninem, mimo to Donald Trump wielokrotnie go atakował. Po śmierci Muellera napisał na platformie Truth Social: „Robert Mueller właśnie umarł. To dobrze, cieszę się, że nie żyje. Nie będzie już mógł krzywdzić niewinnych ludzi!”.
Mueller był dyrektorem FBI w latach 2001-2013. Służył w administracjach zarówno republikańskich, jak i demokratycznych prezydentów. Był drugim szefem tej organizacji po Johnie Edgarze Hooverze, który dostał zgodę od Kongresu na sprawowanie tej funkcji dłużej niż przewidziane prawem 10 lat.
„W 2001 roku, zaledwie tydzień po objęciu stanowiska szóstego dyrektora FBI, Bob przeniósł misję agencji na ochronę kraju po 11 września. Skutecznie nią kierował, pomagając zapobiec kolejnemu atakowi terrorystycznemu na terytorium USA” — napisał w oświadczeniu były prezydent USA George W.Bush.
Barack Obama opublikował swoje kondolencje na portalu X. Napisał: „Bob Mueller był jednym z najwybitniejszych dyrektorów w historii FBI, który zrewolucjonizował biuro po 11 września i uratował niezliczone życia. Jednak to jego nieustępliwe zaangażowanie w przestrzeganie praworządności i niezachwiana wiara w nasze fundamentalne wartości uczyniły go jednym z najbardziej szanowanych urzędników państwowych naszych czasów. Michelle i ja składamy kondolencje rodzinie Boba i wszystkim, którzy go znali i podziwiali”.
Konflikt Donalda Trumpa i Roberta Muellera dotyczył śledztwa w sprawie rosyjskiej ingerencji w kampanię wyborczą w USA w 2016 r. Prowadził je właśnie Mueller, jako specjalny prokurator. Trwało 22 miesiące i toczyło się dwoma torami. Po pierwsze, badano kontakty ludzi z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla. Po drugie, sprawdzano, czy prezydent USA nie próbuje blokować działania amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości.
Finalnie wydano 37 aktów oskarżenia. Siedem osób przyznało się do winy, ale nigdy nie udowodniono, że Trump i jego otoczenie współpracowali z Kremlem. Prezydent USA nazwał śledztwo prowadzone przez Roberta Muellera „polowaniem na czarownice” i „zdradą stanu”.
Przeczytaj także: