Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Oceny SAFE w badaniu CBOS, a także sondażowe oczekiwania, żeby prezydent podpisał ustawę dają jasny obraz: za przyjęciem unijnego programu jest ponad połowa, a przeciw maksymalnie jedna trzecia. Nawet w elektoratach prawicowych są zwolennicy
Co Polki i Polacy myślą o wejściu Polski do programu SAFE (Security Action for Europe), czyli unijnym instrumencie finansowym uruchomionym w 2025 roku ze względu na rosnące zagrożenie agresją Putinowskiej Rosją i mniej stabilne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych pod rządami nieobliczalnego Donalda Trumpa?
Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji, czy podpisze przyjętą przez Sejm 27 lutego 2026 ustawę, po poprawkach Senatu uwzględniających niektóre uwagi prezydenta. Nawrocki ma czas do 20 marca. Z jednej strony jest pod presją PiS i Konfederacji, które prowadzą intensywną kampanię przeciw SAFE, z drugiej może obawiać się zarzutu, że nie zadbał o bezpieczeństwo kraju i rozczarował przynajmniej część swoich wyborców.
Nazywając to kwieciście, wetując ustawę o SAFE Nawrocki mógłby zostać wyśmiany, jako ten, który
obiecywał „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy”, a pokieruje się zasadą „Po pierwsze PiS, po drugie Konfederacja”.
Trzy sondaże dają podobne odpowiedzi. Poparcie dla programu wyraża większość rzędu 55-60 proc., przy liczbie przeciwników ok. 30-35 proc.
W sondażu CBOS 23-26 lutego padło pytanie: „Czy popiera Pan/Pani udział Polski w unijnym programie SAFE, w ramach którego nasz kraj ma otrzymać niskoprocentową pożyczkę na zakup sprzętu wojskowego, w szczególności tego produkowanego w Europie”.
Odpowiedzi „tak” było 52 proc., równo półtora raza więcej niż „nie” (35 proc.). Ponadto 8 proc. nie znało programu, a 5 proc. nie wiedziało, co o nim myśleć. Niechętni byli znacznie częściej mężczyźni (40 proc.) niż kobiety (29 proc.). Za programem opowiedzieli się wyraźnie częściej ludzie młodzi, co może dawać politykom do myślenia.
Polaryzacja partyjna wg CBOS jest daleko posunięta.
Na „tak” jest prawie komplet wyborców Koalicji 15 Października:
(*bardzo małe liczebności grup sprawiają, że na te liczby trzeba patrzeć ostrożnie).
Odpowiedzi „nie” dominowały na prawicy, ale z niewielkimi wyjątkami:
CBOS sprawdzał też poparcie dla krążących w przestrzeni publicznej ocen programu. Wyniki pokazują na podatność na narrację o zagrożonej suwerenności używaną przez całą prawicę, w tym Nawrockiego: aż 51 proc. uważa, że „program nadmiernie uzależnia Polskę od UE” (43 proc. tak nie uważa). To koronny argument sceptyków.
Jednocześnie program jest dobrze oceniany jako bodziec do rozwoju przemysłu zbrojeniowego oraz propozycja nisko oprocentowanej pożyczki.
A gdzie Polska powinna przede wszystkim kupować broń? CBOS dał możliwość maksymalnie dwóch odpowiedzi:
Tutaj mamy dwa sondaże. W najnowszym na zlecenie Wirtualnej Polski pracownia SW Research zapytała, czy Karol Nawrocki powinien podpisać ustawę o SAFE. Tak – odpowiedziało 55 proc. ankietowanych, nie – 31 proc.
Nieco wyższe poparcie programu SAFE zmierzył Ibris dla Rzeczpospolitej, w sondażu przeprowadzonym 13-14 lutego, a więc zanim debata się rozkręciła na dobre, czy raczej na złe: 60 proc. chciało wtedy, by prezydent podpisał program, a 30 proc., żeby ustawę zawetował.
Unia Europejska proponuje państwom członkowskim (a także Norwegii, Islandii, Liechtensteinowi oraz Ukrainie) długoterminowe pożyczki na zakupy i inwestycje w obronność, przede wszystkim projektowane pod wspólne zamówienia, w większości na rynku europejskim. Z ogólnej kwoty 150 mld euro ma skorzystać 16 państw (3 kolejne czekają na akceptację), ale to Polsce przypadnie najwięcej, bo prawie 44 mld euro. Pożyczkę będzie zaciągał Bank Gospodarstwa Krajowego, jako państwowy bank rozwoju, może być spłacana aż do 45 lat od wypłaty każdej transzy, z uwzględnieniem 10-letniego okresu karencji dla spłaty kapitału. Oprocentowanie jest niższe niż polskich obligacji z uwagi na lepsze ratingi Unii Europejskiej niż Polski.
27 stycznia Sejm przyjął ustawę o tym unijnym programie z poprawkami, które przygotował Senat. Poprawki uwzględniają uwagi prezydenta, ale Karol Nawrocki jest pod presją PiS i obu Konfederacji, które odsądzają SAFE od czci i wiary twierdząc, że stanowi uzależnienie na dziesięciolecia Polski od Unii, a dokładniej do Niemców, którzy jak się wyraził Jarosław Kaczyński „chcą wziąć Polskę pod but”.
Prezydent ma czas do 20 marca na podpis, weto lub skierowanie ustawy do TK.
OKO.press opisywało SAFE weryfikując eurosceptyczne argumenty prawicy:
Przeczytaj także:
Zastanawialiśmy się także, co zrobi Nawrocki.
Przeczytaj także: