Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Po wczorajszej deklaracji Donalda Trumpa o wstrzymaniu zapowiadanego ataku na Iran, cena ropy Brent spadła o ponad 5 proc. do 83,44 dol. za baryłkę, a amerykańskiej ropy WTI o niemal 6 proc. do 79,77 dol.
Po kilku tygodniach gwałtownych wzrostów poniedziałek 3 sierpnia rano doszło do wyraźnego spadku cen ropy. Wydarzyło się to po tym, jak Donald Trump zapowiedział na platformie TruthSocial 2 sierpnia, że jednak USA nie przeprowadzą zapowiadanego ataku na Iran, tylko podejmie próby zawarcia porozumienia. Jak podaje Reuters, cena ropy Brent spadła o ponad 5 proc. do 83,44 dol. za baryłkę, a amerykańskiej ropy WTI o niemal 6 proc. do 79,77 dol.
Jeszcze w ubiegłym miesiącu oba gatunki ropy zdrożały o ponad 20 proc. Powodem były wznowienie działań zbrojnych między USA i Iranem oraz ataki na tankowce w rejonie Omanu, które zwiększyły ryzyko dla transportu surowców z Zatoki Perskiej. Kuczowym czynnikiem pozostaje sytuacja w Cieśninie Ormuz – jednym z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie. Cytowany przez agencję Reutersa analityk firmy IG Tony Sycamore ocenił, że rynki obawiają się scenariusza, w którym rozmowy pokojowe ponownie zakończą się fiaskiem, a Iran będzie nadal wykorzystywał kontrolę nad cieśniną jako narzędzie nacisku, m.in. poprzez ataki na tankowce lub amerykańskie cele wojskowe.
W trakcie trwającego konfliktu Iran w dużej mierze zamknął Cieśninę Ormuz, którą przed wybuchem wojny transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Ograniczenie ruchu przez ten szlak doprowadziło do gwałtownych wzrostów cen energii. Prezydent Donald Trump argumentował, że wyższe ceny paliw są krótkoterminowym kosztem działań mających uniemożliwić Iranowi zdobycie broni jądrowej, jednak rosnące koszty energii wywierają na nim coraz większą presję polityczną, by doprowadzić do zakończenia konfliktu.
Na ceny ropy wpływają również inne wydarzenia na rynku. Reuters zwraca uwagę, że państwa OPEC+ zdecydowały o zwiększeniu limitu wydobycia od września o około 188 tys. baryłek dziennie. Jednocześnie agencja podkreśla, że zakłócenia eksportu z rejonu Zatoki Perskiej oraz skutki wojny w Ukrainie sprawiają, iż wcześniejsze decyzje o zwiększaniu produkcji miały dotąd ograniczony wpływ na rzeczywistą podaż ropy i sytuację na światowym rynku.
Przeczytaj także: