0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

07:39 11-06-2026

Prawa autorskie: Photo by ATTA KENARE / AFPPhoto by ATTA KENARE...

Cieśnina Ormuz ponownie zamknięta. Kolejna wymiana ognia Iranu i USA

Sfrustrowane przebiegiem rozmów strony wymieniają ciosy, by zmienić sytuację negocjacyjną. Ataki z ostatnich dwóch dni mają jednak nikłą szansę, by odwrócić sytuację na jedną lub drugą stronę

Co się wydarzyło

W cieśninie Ormuz trwa wojna, choć strony utrzymują, że trwa zawieszenie broni.

Wieczorem w środę amerykański sekretarz wojny Pete Hegseth mówił, że USA w nocy silnie uderzą w Iran po to, by „ustalić warunki, które dadzą nam porozumienie, którego prezydent Trump oczekuje”.

W środę 10 czerwca po południu amerykańskie dowództwo ogłosiło, że uderzyło w „irańskie instalacje szpiegowskie, systemy komunikacyjne i systemy obrony przeciwlotniczej w różnych miejscach w Iranie”. W odpowiedzi irańskie dowództwo wojskowe ogłosiło w czwartek rano, że zamyka cieśninę Ormuz, a statki, które będą próbowały przez nią przepłynąć, będą atakowane. Cieśnina w ostatnich miesiącach ani przez chwilę nie była w pełni otwarta, ale w ostatnich tygodniach Irańczycy przepuszczali część statków.

Dodatkowo Irańczycy zaatakowali amerykańską flotę w bazie w Bahrajnie. Irańskie media podawały, że uderzony został amerykański statek – Amerykanie zaprzeczają. Irańczycy twierdzą, że uderzyli też w amerykańskie bazy w Kuwejcie i Jordanii. Dokładnie tak, jak dzień wcześniej.

Jednocześnie w Teheranie w środę gościli katarscy negocjatorzy, według Reutersa prowadzili rozmowy z Irańczykami do później nocy. Wynik tych rozmów jest jednak niejasny.

Jaki jest kontekst

Ten tydzień to najintensywniejsza wymiana ognia od dwóch miesięcy, odkąd strony ustaliły warunki zawieszenia broni. Dotychczas nikt nie ogłosił, że rozejm został zerwany. De facto trwa jednak wojna. To wyraz napięcia i frustracji, jaka zebrała się po dwóch miesiącach rozmów między Iranem i USA. A te niemal nie posuwają się do przodu, choć Donald Trump próbuje zaklinać rzeczywistość i co kilka dni mówi, że już za kilka dni uda się osiągnąć porozumienie.

Ataki, jakie dziś i wczoraj przeprowadzili Amerykanie nie mają szansy zmienić stanu negocjacji. A w nich od dwóch miesięcy dominuje ten sam problem: obie strony twierdzą, że zwyciężyły i negocjują z pozycji zwycięzcy. A przez to są niechętne do faktycznego kompromisu. I dodatkowo panuje między nimi głęboka nieufność, która raczej się pogłębia. Pat trwa, a nikt nie ma pomysłu jak go przełamać. Ataki z ostatnich dwóch dni nie są środkiem, które coś zmienią. A w tle mamy największy sportowy spektakl świata – mistrzostwa świata w piłce nożnej – w Stanach Zjednoczonych, w których udział biorą Irańczycy. Czyli kolejny punkt, przez który napięcie będzie rosnąć.

Przeczytaj także: