Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
„Dziwię się triumfalnemu tonowi polityków” – mówił w TVN24 Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji, po tym, jak sąd wypuścił Romanowskiego na wolność. „Cieszmy się, że sąd jest niezawisły i żyjemy w praworządnym państwie”
„Prokuratura wykonała ogromną pracę, 12 osób ma zarzuty, a trzy osobą są w areszcie. Afera Funduszu Sprawiedliwości to jedna z większych afer. Ludzie są podejrzani o wielkie nieuczciwości. To, że sąd nie przychylił się w nocy do wniosku o areszt jednej z osób podejrzanych o proceder, nie może przysłaniać twardych dowodów” – mówił Tomasz Siemoniak w TVN24, minister spraw wewnętrznych i administracji.
Chodzi o sprawę zatrzymania Romanowskiego. Przypomnijmy. 15 lipca, w dniu jego zatrzymania na polecenie prokuratury, adwokat byłego wiceministra sprawiedliwości deklarował, że doszło do niego bezprawnie. Bo chociaż Romanowski stracił poselski immunitet w piątek 12 lipca, to ma jeszcze drugi: przysługujący mu z racji tego, że jest członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Romanowski rozpoczął prace w tej instytucji, odrębnej od Unii Europejskiej, w styczniu 2024 roku. Prokuratura stawia mu 11 zarzutów w związku z aferą w Funduszu Sprawiedliwości.
Przed północą we wtorek 16 lipca 2024 roku, sąd wypuścił Marcina Romanowskiego na wolność. Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Theodoros Rousopoulos informował, że Romanowskiemu przysługuje drugi immunitet. I domagał się wstrzymania postępowań sądowych wobec byłego wiceministra sprawiedliwości. Czy prokuratura powinna wiedzieć o podwójnym immunitecie?
„Cieszmy się, że żyjemy w praworządnym państwie, sąd jest niezawisły i może zaskoczyć. Zwrócił uwagę prokuraturze, że jest jeszcze immunitet w Radzie Europy. Dziwię się triumfalnemu tonowi polityków” – mówił Siemoniak. „To człowiek, który ma 11 zarzutów, w tym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Już po wyborach prowadził działalność, która miała prowadzić do zatarcia śladów. Prokuratura o tym wie. Zapewne odwoła się do decyzji sądu i wystąpi do Rady Europy. Sprawiedliwość dosięgnie nieuczciwych”.
Siemoniak przekonywał, że przeszukiwania od końca marca 2024 roku w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, to największa akcja Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. „Zaangażowanych w akcję było ponad 100 funkcjonariuszy, nie było skarg, nic z tej pracy nie zginie. Powinny być wyciągnięte wniosku, prokuratura ma ekspertyzy, że immunitet Rady Europy jest związany z immunitetem zniesionym w Polsce. Ktoś wydał opinię, której nie podzielono w Radzie Europy. Szanujmy, że sąd jest niezawisły. Spraw, w których opinia publiczna domaga się działania, jest dużo. Ale sąd twierdzi, że trzeba załatwić sprawę immunitetu w Radzie Europy. To kwestia czasu” – mówi Siemoniak.
„Moim zdaniem to są tylko kwestie proceduralne i prokuratura musi to nadrobić” – mówił europoseł Marcin Kierwiński w Polskim Radiu 24. „Romanowski nie jest niewinny i musi odpowiedzieć za swoje czyny. Minister Adam Bodnar przeprowadza największą w Polsce odbudowę wymiaru sprawiedliwości i za to należy mu się medal”.
Romanowski twierdzi, że jego aresztowanie „miało na celu rodzaj poniżenia”. „Immunitet oznacza nietykalność, a to zostało naruszone. Będziemy składać zażalenie i zastanawiać się nad podjęciem kolejnych działań prawnych” – mówił Romanowski po wyjściu z aresztu.
„Mamy do czynienia ze sprowadzeniem Polski do statusu Białorusi. Już nie tylko łamie się przepisy prawa krajowego, ale też prawa międzynarodowego. Polska jest traktowana jako swego rodzaju kraj trzeciego świata, właśnie przez takie decyzje rządu Donalda Tuska” – mówił Romanowski.
„Bezwzględnie ta bitwa została przez nas wygrana. To jaskrawa niekompetencja i nadużycie władzy. Będziemy kierować zawiadomienia na prokuratorów i autorów opinii, że immunitet ZPRE nie obejmuje. Zgoda na zatrzymanie Romanowskiego została skonsumowana. Nie można Romanowskiego ponownie zatrzymać za to samo. Musiałyby być nowe zarzuty — i procedura w Sejmie i w ZPRE. Ja się nie spodziewałem zatrzymania. Bo kwestia immunitetowa była zbyt poważna. Za zatrzymanie w Polsce członka organizacji międzynarodowej z immunitetem, ktoś musi odpowiedzieć” – mówił mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Romanowskiego w RMF FM.